Bianca Jagger – miłość w rytmie rock’n’rolla

Bianca Jagger – miłość w rytmie  rock’n’rolla
Bianca Jagger by_Jim Wallace (Smithsonian Institution), fot. Wikipedia

Kreatorka mody, wierna Yves Saint Laurentowi, muza Andy’ego Warhola, gwiazda elitarnego Studia 54, wielka miłość Micka Jaggera i jego jedyna żona. Piękna Bianca o egzotycznej urodzie, drobna szczupła dziewczyna, która z odległej Nikaragui zawojowała świat i porywała serca mężczyzn. Ciemne, błyszczące oczy, opalona skóra, gęste, czarne włosy i rząd białych jak perły zęby, do tego twardy charakter z zasadami i inteligencja. Wszystkie te cechy uosabia w sobie ta śliczna, drobna brunetka. Nie dziwi zatem, że Jagger był nią oczarowany. To jego pierwsza miłość, z którą ma córkę Jade.

2 maja 1950 roku w rodzinie dyplomaty i bogatego finansisty  przyszła na świat dziewczynka, Blanca Pérez-Mora Macías.  Dziewczyna w późniejszym czasie zmieniła imię na Bianca. Urodziła się w jednym z najbiedniejszych krajów latynoskich – Nikaragui, a konkretnie w jej stolicy – Managui. Bianca dorastała w bogatym domu razem ze swoim rodzeństwem. Kiedy skończyła 10 lat rodzice dziewczynki rozwiedli się. Mała Bianca bardzo to przeżyła i obiecała sobie, że nigdy nie rozbije swojej rodziny i nie będzie rozwódką. Przez lata widziała zmagania matki, która z wielkim trudem starała się utrzymać siebie i dzieci, prowadząc małą kawiarenkę, podczas gdy w weekendy ojciec zabierał je do najdroższych restauracji. Społeczeństwo Nikaragui było konserwatywne i zacofane. Nie tolerowało rozwiedzionych i niezależnych kobiet. Matka uwrażliwiała dziewczynkę na wszelką niesprawiedliwość, wpajając jej, żeby nigdy nie pozostawała bierna na ludzką krzywdę.

Wyrosła na piękną, inteligentną dziewczynę. Dobrze się uczyła. Jej marzeniem było podjęcie studiów za granicą. Jednym z jej wujków był ambasador Nikaragui we Francji. To on podpowiedział dziewczynie, że może skorzystać z programu stypendialnego dla studentów zagranicznych prowadzonym przez rząd francuski. Zapisała się do „Paris Institute of Political Studies”, gdzie studiowała nauki polityczne. Zafascynowana filozofią Wschodu i wieloma podróżami do Indii, zainteresowała się ruchem pokojowym zainicjowanym przez Gandhiego. Studia politologiczne to był strzał w dziesiątkę. W przyszłości Bianca chciała zaangażować się w politykę i startować w wyborach do parlamentu w swym rodzimym kraju. Jednak piękny, słoneczny i rozrywkowy Paryż był magnesem, który przyciągał młodą dziewczynę. To właśnie w tym miejscu doszło do rewolucji obyczajowej. Kobiety ubierały się w szorty, buty na koturnach i publicznie opalały się nago. Studenci protestowali, odbywały się demonstracje, m.in. przeciwko wojnie w Wietnamie, nierówności społecznej oraz za aborcją i prawami kobiet. Miasto to otwierało przed nią swoje podwoje, a młodość dziewczyny i ciekawość życia pchnęły ją w kierunku rozrywkowej części Paryża. Swoją egzotyczną urodą i nietuzinkowym podejściem do mody wzbudziła zainteresowanie i stała się ikoną mody w latach 70-tych, symbolem stylu i muzą paryskich artystów. Dyktowała uliczną modę i przyciągała męskie spojrzenia.

22 września 1970 roku koleżanka zaproponowała jej wyjście na koncert zespołu The Rolling Stone do paryskiej Olimpii. Choć o zespole nie miała zbyt dużego pojęcia i nie była ich fanką, zgodziła się na niego pójść. Po koncercie została zaproszona na imprezę, na której poznała wszystkich członków zespołu.

Współzałożyciel zespołu Keith Richards tak pisał w swojej autobiografii: „Na początku myślałem, że to po prostu ładna, ale przeciętnie ciekawa dziewczyna. Nie doceniłem jej jednak: to niezwykle inteligentna i silna kobieta. Imponowała mi. Gdyby miała poczucie humoru – do dziś nie jestem w stanie sobie przypomnieć żadnej sytuacji, kiedy udało mi się ją rozbawić – sam bym się z nią ożenił”.

Przyszedł jednak ten moment poznania z Mickiem Jaggerem. Przedstawił ich amerykański malarz Donald Cammel, który powiedział do nich: „Mick, to jest Blanca. Będziecie mieli piękny romans. Jesteście dla siebie stworzeni”.

Wokalista nie mógł się napatrzeć na egzotyczną piękność. Bianca zrobiła na nim oszałamiające wrażenie. Nie odstępował jej na krok. Z imprezy wyszli razem. Bianca tak to wspominała: „Mick mnie ujął, bo był zaskakująco nieśmiały i bardzo dobrze mówił po francusku”.

Wkrótce dziewczyna wyruszyła wraz z zespołem w trasę koncertową po Europie. Pół roku później była w pierwszym miesiącu ciąży, a Mick został przedstawiony rodzicom. Tak to pamiętała: „Mick przyleciał do Managui, by prosić rodziców o moją rękę. Mieli blade pojęcie kim jest, ale ich zaczarował. Wszystko odbyło się, jak Pan Bóg przykazał. Mick mieszkał w hotelu, ja u mamy”.

Ślub odbył się 12 maja 1971 roku w Saint-Tropez, kiedy Bianca była w czwartym miesiącu ciąży. Nie byłaby sobą, gdyby nie założyła czegoś oryginalnego. Zamiast białej sukni jej nagie ciało przykrywał dwuczęściowy kostium, który wyszedł spod igły Yves Saint Laurenta. Spódnica w odcieniu kości słoniowej uzupełniał Le Smoking. Na głowę założyła kapelusz z woalką oraz szpilki odkrywające palce. Uroczystość kościelna miała być kameralna. Okazało się, że francuskie prawo traktowało cywilne ceremonie jako imprezę publiczną, na którą wstęp miał każdy z ulicy. Młodzi przedzierali się przez ulice miasteczka. A tłum dziennikarzy, fotografów i gapiów podążał za nimi. Ojciec Jaggera nie mógł wygłosić na ślubie syna choćby kilku słów, bo został odepchnięty przez gapiów. Prezent, który chciał wręczyć synowej, zabrał ze sobą do domu. Tak wspominał: „Mam nadzieję, że mój drugi syn nie zostanie gwiazdą rocka”.

Cały dzień naznaczony był wielkim chaosem. Francuski reżyser i scenarzysta rosyjskiego pochodzenia – Roger Vadim nie był pewny, czy ma być świadkiem, a Keith Richards – gitarzysta zespołu The Rolling Stones,  ubrany prawdopodobnie w nazistowski mundur, był tak pijany, że padł na wznak, zanim wesele się w ogóle zaczęło.

Bianca udała się szybko na spoczynek. Nie o takim ślubie marzyła. Wychowana była w tradycyjny sposób: ślub miał być dla niej duchowym przeżyciem, a nie farsą. Oboje wieczór spędzili osobno. Mick w towarzystwie francuskich modelek, a ona samotnie w pokoju. Rankiem odbyła z Mickiem poważną rozmowę. Odmówiła też podpisania intercyzy. Wiele lat później powiedziała: „Moje małżeństwo skończyło się w dniu mojego ślubu”.

21 października 1971 roku urodziła się Jade, jedyna córka pary.

Micka ciągle nie było w domu, bo albo nagrywał, albo był w trasie koncertowej. Bianca z córką ciągłe podróżowały pomiędzy Paryżem, Niceą, Londynem a Nowym Jorkiem, a ojciec Jade od czasu do czasu do nich dojeżdżał.

Chcąc, nie chcąc  Bianca układała sobie życie samotnie. Z czasem poznała ludzi, którzy zostali jej przyjaciółmi. Należeli do nich Andy Warhol, projektant mody Halston, którego była muzą, Bob Dylan i Truman Capote.

Bianka dużo czasu spędzała w nowojorskim klubie Studio 54 – epicentrum hedonizmu lat 70. Klub ten był mekką, w którym spotykali się najsławniejsi ludzie ze świata sztuki, filmu, polityki. Założony został przez dwóch przyjaciół z Brooklynu: Iana Schragera i Steve’a Rubella. Tydzień po otwarciu Bianca obchodziła w nim swoje 30-ste urodziny. Wjechała majestatycznie na białym koniu, prowadzonym przez nagiego mężczyznę. Unikalny styl żony rockmana, inny niż panujące trendy inspirował kobiety, które szukały jej pomysłów modowych w plotkarskich i modowych czasopismach. Egzotyczna uroda pięknie eksponowała się z żywymi kolorami, które bardzo lubiła. Nosiła kapelusze, toczki z woalką i turbany z piór. Bianca uwielbiała żakiety, które zakładała na nagie ciało. Szczególnie upodobała sobie styl Yves Saint Laurenta. Dzięki jej wizerunkowi, żakiety projektantów zyskały na popularności i zapewniły im liczną klientelę.

Gdy w 1972 roku trzęsienie ziemi nawiedziło Nikaraguę, Bianca poleciała do ojczyzny, aby odszukać rodziców. Sprowadziła samolot pełen środków medycznych. Namówiła Rolling Stonesów, aby zagrali w Managui koncert charytatywny na rzecz ofiar kataklizmu, ale rząd się na to nie zgodził. Bianca angażowała się też w pomoc dla Gwatemali i Hondurasu.

W 1975 roku zadebiutowała na szklanym ekranie w filmie: „Cukierek albo psikus”.

Stała się też kluczową postacią w filmie Dennisa Hoppera: „Flesh Colour”. Wystąpiła w filmie dokumentalnym, zatytułowanym: „The Rutles”. Główną rolę zagrała w 1980 r. w filmie zatytułowanym: „The American Success Company”.

W 1978 roku Bianca dowiedziała się o romansie Micka z modelką Jerry Hall. Nie pozostało jej nic innego jak wnieść pozew o rozwód. Małżeństwo zakończyło się w 1979 roku.

Bianca nigdy nie wyszła ponownie za mąż. Nie chciała fundować sobie kolejnych, traumatycznych przeżyć, ale poczuła się w pewnym sensie wyzwolona. Mogła teraz udzielać się w zakresie ekspertyz politycznych, doradzać komisjom rządowym, zajmującym się sprawami Ameryki Łacińskiej. Jej zaangażowanie zostało docenione. Zyskała miano rzetelnego doradcy.

Przeżyła chwile grozy podczas misji w Hondurasie. Odwiedzając obóz dla uchodźców w 1981 roku natknęła się na uzbrojonych mężczyzn, którzy porwali kilkunastu zakładników, aby dokonać na nich egzekucji. Bianca nie wahała się ani chwili i wraz ze swoimi towarzyszami udali się za nimi. Porywacze początkowo chcieli zabić wszystkich, ale finalnie każdy z zakładników został wypuszczony. Ten akt odwagi uświadomił kobietę, że trzeba walczyć do końca, jej determinacja dała jej wiarę w to, że los człowieka można odmienić.

Uparcie walczy o prawa kobiet. Nie pozostaje bierna w sprawach wycinki lasów w Brazylii, przemocy seksualnej czy kastracji dziewczynek we wschodniej Afryce.

Zabrała głos w imieniu ofiar konfliktów w Bośni i Serbii. Z Bośni ewakuowała 22 dzieci. Stamtąd też sprowadziła 8-letniego chłopca o imieniu Mohamed do USA i zaoferowała mu leczenie serca. Chłopiec przeszedł udaną operację serca w Columbia Presbyterian Hospital w Nowym Jorku. Mohamed  mieszkał z Biancą przez rok. W kolejnym roku mieszkał z rodzicami w New Jersey, by następnie powrócić do Bośni.

Od ponad 30 lat Bianca Jagger prowadzi kampanię na rzecz praw człowieka i pokoju, sprawiedliwości społecznej i ekonomicznej oraz ochrony środowiska na świecie. Została doceniona i jest laureatką prestiżowych, międzynarodowych nagród. Brała udział w licznych debatach telewizyjnych i radiowych oraz wykładach na całym świecie na temat wojny w Iraku, wojny z terroryzmem, zagrożenia swobód obywatelskich i praw człowieka, kary śmierci, zmian klimatu, ochrony ludności tubylczej  i lasów deszczowych. Jest autorką w gazetach The Guardian, The Observer, The Independent, The Mail on Sunday.

Bianca uważa, że wszystkie problemy związane z niesprawiedliwością społeczną są powiązane i stara się je nagłaśniać.

Była modelka uważa, że w cywilizowanym państwie nie powinno się zabijać. W roku 2004 została uhonorowana nagrodą Right Livelihood Award za szeroką działalność na rzecz praw człowieka i sprawiedliwości społecznej.

Obecnie pracuje jako członek „Komitetu Doradczego Human Rights Watch-America”. Jest też członkiem Rady Doradczej „Koalicji na rzecz Międzynarodowej Sprawiedliwości”. Jest  założycielką i przewodniczącą Fundacji Praw Człowieka Bianca Jagger (BJHRF), Ambasadorem Dobrej Woli Rady Europy, członkiem Rady Przywódczej Dyrektora Wykonawczego Amnesty International USA i powiernikiem Amazon Charitable Trust. BJHRF jest członkiem Koalicji na rzecz Międzynarodowego Trybunału Karnego. Prowadzi kampanię na rzecz praw człowieka i pokoju, sprawiedliwości społecznej i ekonomicznej oraz ochrony środowiska na całym świecie.

W tej roli się odnalazła i czuje się spełniona. Zawsze miała smykałkę do polityki. Ikona mody, wyznaczająca trendy. Elegancka, muza projektantów mody. Wielbicielka kostiumów.

Piękna Bianca do dziś zachwyca urodą mimo lat. Odważna i bezkompromisowa. Kobieta z zasadami, ale też akceptująca szalone wyzwania. Lata spędzone w Studio 54, którego stała się ikoną, stały się częścią jej młodzieńczego życia, z wiekiem podjęła działania, które zasługują na miano wielkich przedsięwzięć na rzecz środowiska i ochrony człowieka.