Czy 8 marca może być każdego dnia?

Czy 8 marca może być każdego dnia?
Fot. Łukasz Halczak

Mimo że czasy PRL-u minęły, to jednak do dziś, 8-go marca, obchodzimy Dzień Kobiet. Kiedyś, z uwagi na braki we wszystkim, kobiety dostawały słynne, czerwone goździki i pończochy. Dziś już nie wystarczą nam goździki i pończochy, dziś kobiety chciałyby, by ich święto trwało cały rok. Dziś chcą się rozwijać i niejednokrotnie same wiedzą, co jest dla nich najlepsze.

Fot. Łukasz Halczak

Projekt odwiedzania kobiet w całej Polsce od dawna kiełkował w mojej głowie. Uważałam, że w tych kobietach jest siła i moc, a co więcej, że one wielokrotnie nie przyjadą do wielkich miast – bo nie mają czasu, czasem odwagi, czasem nie wiedzą, czego się mogą tu spodziewać. Zatem trzeba te cudowne kobiety odwiedzać w ich miasteczkach i wsiach. Rozmawiać z nimi, pokazywać, co mogą robić po pracy czy w weekendy. Pierwszymi, które odwiedziłyśmy, były panie z Koła Gospodyń Wiejskich ze Starej Wrony – „Wronianki”. Damosfera pojechała z całym, wspaniale przygotowanym pakietem. Była Agata, która opowiadała o tym, jak można zmienić swój sposób życia poprzez proste ćwiczenia czy zmianę nawyków żywieniowych. Agata przywiozła na spotkanie różnego rodzaju sportowe gadżety. Pamiętać bowiem należy, że na wsiach nie ma klubów fitness. A zatem były to gumy do ćwiczeń, piłeczki, czy maty i było pokazywanie, jak tego można używać. Były też pokazywane proste sposoby masowania się samemu – ręce każdego mogą boleć, niezależnie czy pracuje fizycznie czy umysłowo. Była Ania, która opowiadała o zabiegach laserem, a jednej, wylosowanej, pani wykonała zabieg zamykania naczynek. Na samym końcu weszła Marta i na wylosowanej pani pokazywała proste triki szybkiego, codziennego malowania.

Fot. Łukasz Halczak

Panie ugościły nas wspaniale – popiekły ciasta, przygotowały pyszne minikanapeczki, ale co najważniejsze, dały wspaniałą energię i kupę uśmiechu. Dla takich chwil warto żyć.

Ledwo Damosfera wróciła z warsztatów, a rozdzwonił się telefon – dzwoniły inne koła gospodyń wiejskich, które już, teraz, zaraz, zapraszają nas do siebie. Co to oznacza? Ano oznacza to tyle, że kobiety chcą się spotykać, że chcą się dowiadywać nowości, chcą się uczyć, rozwijać.

Fot. Łukasz Halczak

Koła gospodyń wiejskich działają na podstawie ustawy o kołach gospodyń wiejskich, wpisane są również do rejestru kół gospodyń wiejskich prowadzonego przez prezesa ARiMR.

Nie wiem, czy wiecie, że pierwsze koła gospodyń wiejskich powstały w 1877 roku. Jak można wyczytać na Wikipedii:

„Działalność koncentruje się na pięciu aspektach:

  1. pomocy rodzinom wiejskim w wychowaniu, kształceniu i organizacji wypoczynku dzieci i młodzieży,
  2. działaniu na rzecz ochrony zdrowia i zabezpieczenia socjalnego rodzin wiejskich,
  3. rozwijaniu przedsiębiorczości kobiet,
  4. racjonalizowaniu wiejskiego gospodarstwa domowego,
  5. zwiększaniu uczestnictwa mieszkańców wsi w dziedzinie kultury i kultywowaniu folkloru.”

Tak, właśnie zaczęliśmy świętować Dzień Kobiet, który będziemy obchodzić z kołami gospodyń wiejskich nie tylko 8 marca.:) A panie z okazji spotkania dostały książki i kosmetyki.:)

A panie dostały wspaniałe prezenty od naszych partnerów: Krynickie SPA , Wydawnictwo Czarna Owca i Wydawnictwo MUZA

Zdjęcia jak zawsze niezastąpiony Łukasz Halczak