Lalki na wojennej sciezce zdjęcie główne 844884d1b7d6db9f7ce7e4b0

Lalki na wojennej ścieżce

Ponad 500 oryginalnych papierowych laleczek stworzyła w czasie okupacji artystka Janina Giedroyć-Wawrzynowicz dla swojej córki Róży, aby odwrócić uwagę dziewczynki od wojennej codzienności. Precyzyjnie malowane na papierze akwarelowym laleczki prezentują mieszkańców warszawskiej kamienicy.

Muzeum Powstania Warszawskiego kupiło kilka lat temu tę ciekawą kolekcję. To nie tylko postacie, ale też papierowe ubranka dla nich. Pracownicy długo szukali właściwej formy artystycznej, za pomocą której mogliby odpowiednio pokazać tę kolekcję. Chcieli, aby sposób prezentacji odzwierciedlał poprzednie przeznaczenie wyciętych z papieru postaci – żeby tak samo jak kiedyś przenosiły one widzów w niezwykle barwny, bogaty świat. I wreszcie się udało. Papierowe laleczki, które teraz możemy oglądać na wystawie, zostaną bohaterami serialu animowanego opowiadającego o rodzinie i sąsiadach z jednej kamienicy w czasie okupacji oraz Powstania Warszawskiego. Spojrzymy na świat dawnej Warszawy oczami 17-letniej Helki Malinowskiej i jej przyjaciół.

Pomysł narodził się z chęci wsparcia młodych ludzi, osamotnionych podczas izolacji spowodowanej pandemią, której realia przypominały te okupacyjne – zajęcia i wykłady. Ponieważ zostały one przeniesione do przestrzeni wirtualnej, gdyż nie można było bezpiecznie się spotykać; wszyscy musieli sobie radzić z nieustającym poczuciem zagrożenia oraz strachem przed chorobą i śmiercią bliskich osób.

Serial będzie opowieścią o codzienności w czasach wojennej próby poprzez porównanie do obecnego życia młodych ludzi w okresie pandemii, tak samo pełnego lęku, niepokoju, niebezpieczeństw. Będzie mówił o tym, że mimo nieustannej presji, ograniczeń i trudności nawet w tak niekorzystnych warunkach jak okupacyjne realia można było być kimś – realizować swoje pasje i marzenia, planować, tworzyć, kochać, uczyć się. Dzisiaj młodzi ludzie wkraczają w dorosłość w poczuciu niepewności co do tego, jak potoczą się losy świata i ich najbliższych. Podobnie czuli się ich rówieśnicy w trakcie II wojny światowej.

Być może opowieść ta pomoże komuś uświadomić sobie, że z trudnej sytuacji można wyjść obronną ręką, że to nie jest koniec świata – bo tak już kiedyś było, wyjątkowo trudne sytuacje się zdarzały, mimo to nasi dziadkowie i pradziadkowie, którzy podczas okupacji byli młodymi ludźmi, nie poddawali się, działali, tworzyli podziemne państwo, a później walczyli w imię swoich wartości w Powstaniu.

Papierowe laleczki z okresu okupacji są pokazane na wystawie w kamienicach i wnętrzach zaprojektowanych przez znaną wrocławską artystkę Kasię Kmitę, która specjalnie na tę okazję stworzyła i wycięła z papieru dawne warszawskie mieszkania, kawiarenki i sklepiki.

Wystawę „Hello Helka” można zwiedzać w Muzeum Powstania Warszawskiego w Sali pod Liberatorem.

Opr: Damosfera

Foto: pixabay

Partnerzy