Spotkanie z Mariuszem Koperskim - 16.12.2022, g. 18:00, kawiarnia Kmicic w Zakopanem

Spotkanie z Mariuszem Koperskim - 16.12.2022, g. 18:00, kawiarnia Kmicic w Zakopanem

Mariusz Koperski, urodzony w 1968 r. w Piotrkowie Trybunalskim, od ponad trzydziestu lat mieszkający na Podhalu, filolog germański, literaturoznawca, pedagog i samorządowiec, felietonista i pisarz, autor cyklu Zakopiańska Powieść Kryminalna, na który składają się powieści: „Śmierć samobójcy”, „Po własnych śladach”, „Giełda milionerów” i „Amator zbrodni”.

"Pasja Mateusza" Mariusza Koperskiego, strzeszczenie:

Ktoś mógłby powiedzieć, że nie ma takiego miejsca jak Cwoberk. Nie ma, ale kiedyś było. Było wsią położoną wysoko w górach, w dolinie nad górskim potokiem, w swoim czasie niewiele mniejszą od Zakopanego.

Cwoberk istniał na pewno, choćby dlatego, że gdzieś około roku 1863 wydarzyła się tam ta historia:

Pewnego dnia dwudziestokilkuletni Mateusz Grandys zabił swojego przyjaciela Leona Chrama. Wbił mu nóż w serce i tym samym uruchomił machinę zdarzeń, która najpierw kazała  wyruszyć w świat jemu, a potem jego śladem wysłała czwórkę braci Leona: Szczepana, Maurycego, Dominika i Tomasza. Mateusz uciekał przed zemstą, a bracia chcieli go odnaleźć i tej zemsty dokonać. Ale, że cała piątka wychowała się w Cwoberku, wsi na końcu świata, i nie miała o świecie innym niż Cwoberk pojęcia, ich wyprawa, zarówno ucieczka jak i pogoń, była zamiarem szalonym i wkrótce rzeczywiście w szaleństwo się zamieniła.

Bracia szybko pogubili się w świecie, padli ofiarą swojej naiwności, niewiedzy albo porwała ich w swoje szpony historia. Niektórzy, jak Maurycy i Tomasz, wrócili wkrótce do Cwoberka, odmienieni lub złamani. Dominik i Szczepan przepadli gdzieś w świecie, nadal szukając tropów mordercy brata.

Ale w tej historii jest jeszcze drugi Mateusz. Też nazywa się Grandys i też żyje w Cwoberku, tylko sześćdziesiąt lat później. Jest synem Mateusza mordercy i uciekiniera. Jest jego dziedzicem, który stara się odzyskać to, co – jak jest przekonany - mu się należy, a co ojciec lekkomyślnie roztrwonił. Mateusz ojciec przywiózł bowiem ze swej tułaczki po Europie kolekcję obrazów, pasję namalowaną przez tajemniczego artystę. Jego powrót do Cwoberka był dramatyczny, bo Szczepan Chram, najstarszy i najbardziej zawzięty z braci, dopadł go na skraju wsi i ciężko zranił. Mateusz przeżył, ale niewielu w Cwoberku ucieszyło się z jego powrotu. Tych, którzy mimo wszystko wyciągnęli do niego przyjazną dłoń, postanowił obdarować obrazem ze swojej kolekcji, świadomy, że niszczy coś, co było wielką, niepowtarzalną całością. W ten sposób wszystkie obrazy z pasji po kolei trafiły w ręce mieszkańców Cwoberka.

Tymczasem pewnego dnia do wsi trafia młody malarz, student krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i w jednym z obrazów rozpoznaje zaginione dzieło Petera Paula Rubensa. Mateusz syn rozumie, że to dla niego wielka szansa – marzy o opuszczeniu wsi, o podróżach (to także w pewnym sensie dziedzictwo jego ojca), a cała pasja, wszystkie czternaście obrazów, warta jest dużo więcej niż pojedyncze dzieło i gdyby ją odzyskał i sprzedał, mógłby spełnić swoje marzenia.

Zaczyna więc krok po kroku, w tajemnicy przed ojcem, odbudowywać pasję. Staje się to jego obsesją. Gdy poznajemy go w 1942 roku, jego ojciec dawno już nie żyje, a jemu brakuje do kompletu tylko jednego obrazu. Jest tak zdeterminowany, że gotów jest zdradzić swoją wieś i sprowadzić do niej Niemców, żeby tylko zdobyć ostatni element układanki rozsypanej przez ojca.

Ta namiętność doprowadza ostatecznie do klęski jego samego i do zagłady wsi Cwoberk. To dlatego dziś nie istnieje.