Tatrzańskie kwiaty

Tatrzańskie kwiaty

Szarotkę, dziewięćsił, lilię złotogłów można zaobserwować na tatrzańskich szlakach i na gorsetach góralek, czy na sosrębach. Motywy wielu tatrzańskich roślin Stanisław Witkiewicz wprowadził do zdobnictwa podhalańskiego.

W Tatrach można się zakochać! Ja uwielbiam je o każdej porze roku. Doceniam światło o poranku, drogę samą w sobie, drobne szczegóły na ścieżkach.

Latem obserwuję kwiaty, jakie można spotkać na tatrzańskich szlakach. Obserwuję je idąc Doliną Kościeliską, Doliną Małej Łąki, albo idąc łąkami i polanami w Kościelisku czy Dzianiszu.

Część z tych kwiatów znam dobrze z dzieciństwa i z nizin, bo rosną tam niezapominajki, bratki, czy dziurawiec, ale część jest dla mnie zupełnie nowa lub znana tylko ze szkolnych podręczników do biologii.

Przykładem rośliny znanej mi z książek jest szarotka. Niestety coraz rzadziej możemy ją spotkać w Tatrach. Dawniej górale nazywali te kwiaty „kocie łapki”, gdyż są „aksamitne” w dotyku. Szarotka jest objęta ścisłą ochroną.

Lilia złotogłówto „królowa” tatrzańskich kwiatów. Również coraz rzadziej można ja spotkać na szlaku. To ona zainspirowała Stanisława Witkiewicza, który wprowadził stylizowany motyw tej rośliny do zdobnictwa podhalańskiego. Bardzo często jest używana jako wzór ozdobny na meblach góralskich, czy gorsetach. Dziś objęta ścisłą ochroną.

Dziewięćsił bezłodygowy również bardzo często stosowany w zdobnictwie podhalańskim, na ubraniach czy sosrębach. Objęty częściową ochroną.

Len karpacki– dużo mniejszy niż len spotykany na polach, zwykle wysokości około 20-30 cm z wyjątkowo delikatnymi kwiatkami w kolorze błękitu. Coraz rzadziej można go spotkać w Tatrach.

Zarówno lilię, len i dziewięćsił poznałam z opowieści góralek i górali.

Wierzbówka kiprzyca– to ta roślina pięknie barwi całe łąki na różowo! Te kwiaty poznałam dopiero w Tatrach. Nie da się jej nie zauważyć. W lipcu jest jej naprawdę sporo.

Dawniej górale wykorzystywali tę roślinę jako „herbatę”. Niektórzy nadal piją wywar z jej liści.

Naparstnica, o kwiatach w kształcie naparstka, ostróżki czy goryczki w różnych odcieniach szafiru, delikatne gółki długoostrogowe, storczyce kuliste i storczyki męskie, oba gatunki objęte ścisłą ochroną, liliowe dzwonki drobneczy wąskolistne, subtelna świerzbnica karpacka – to tylko niektóre z kwiatów, które udało mi się zaobserwować tego lata.

Zachęcam do przyjrzenia się kwiatom i roślinom podczas kolejnego spaceru, nie tylko w górach. Poznawajmy je.

Aleksandra Karkowska – autorka międzypokoleniowych książek „Banany z cukru Pudru", „Na Giewont się patrzy", „Marsz, marsz BATORY", „Mewa na patyku”, „Foto z misiem”. Od 2015 roku prowadzi Oficynę Wydawniczą Oryginały. Działa społecznie na warszawskiej Sadybie. Kocha fotografie i podróże.