Od pierwszych ról do wielkiej sławy
Julia Roberts urodziła się 28 października 1967 roku w Stanach Zjednoczonych. Swoją przygodę z kinem rozpoczęła pod koniec lat 80. Jedną z pierwszych znaczących ról zagrała w filmie „Mystic Pizza” z 1988 roku, w którym zwróciła uwagę naturalnością i temperamentem.
Przełomem okazały się „Stalowe magnolie” z 1989 roku. Roberts wystąpiła u boku takich gwiazd jak Sally Field, Dolly Parton i Shirley MacLaine. Jej poruszająca kreacja przyniosła jej pierwszą nominację do Oscara, w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa. Krytycy dostrzegli w niej nie tylko urodę, lecz także talent dramatyczny i umiejętność budowania wiarygodnych postaci.
Prawdziwa sława przyszła jednak rok później, wraz z premierą filmu, który uczynił z niej międzynarodową gwiazdę.
„Pretty Woman” – narodziny ikony
W 1990 roku na ekranach kin pojawiła się „Pretty Woman” w reżyserii Garry’ego Marshalla. Julia Roberts wcieliła się w Vivian Ward, młodą kobietę, która poznaje zamożnego biznesmena Edwarda Lewisa, granego przez Richarda Gere’a.
Aktorka stworzyła bohaterkę pełną energii, humoru i spontaniczności. Vivian nie była jedynie postacią z romantycznej bajki – miała własne zdanie, potrafiła stawiać granice i patrzeć na świat z dystansem. Właśnie ta mieszanka bezpośredniości, wrażliwości i pewności siebie podbiła serca widzów.
Film stał się jednym z największych przebojów komediowych początku lat 90., a Roberts otrzymała nominację do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej oraz Złoty Glob. Jej charakterystyczny uśmiech stał się symbolem Hollywood, a sama aktorka zyskała status jednej z najważniejszych gwiazd swojego pokolenia.
Królowa komedii romantycznych
Lata 90. ugruntowały pozycję Julii Roberts jako królowej komedii romantycznych. W 1997 roku wystąpiła w filmie „Mój chłopak się żeni”, wcielając się w Julianne Potter, kobietę, która uświadamia sobie, że może stracić szansę na miłość. Jej bohaterka była niejednoznaczna, czasem egoistyczna, ale przez to niezwykle ludzka.
Jeszcze większym sukcesem okazał się „Notting Hill” z 1999 roku. Roberts zagrała Annę Scott, słynną aktorkę, która zakochuje się w londyńskim księgarzu Williamie Thackerze, granym przez Hugh Granta. Film opowiadał o miłości przekraczającej granice społecznych oczekiwań i o pragnieniu normalności w świecie zdominowanym przez sławę.
Roberts znakomicie oddała sprzeczności swojej bohaterki: z jednej strony pewnej siebie gwiazdy, z drugiej kobiety poszukującej bliskości i autentyczności. „Notting Hill” do dziś pozostaje jedną z najbardziej lubianych komedii romantycznych.
W tym samym roku aktorka wystąpiła również w filmie „Uciekająca panna młoda”, ponownie spotykając się na ekranie z Richardem Gere’em. Produkcja potwierdziła jej niezwykłą umiejętność budowania ekranowej chemii i tworzenia bohaterek, które potrafią rozbawić publiczność, a zarazem skłonić ją do refleksji.
„Erin Brockovich” – Oscar za wybitną kreację
W 2000 roku Julia Roberts udowodniła, że jej talent nie ogranicza się do komedii romantycznych. W filmie „Erin Brockovich” w reżyserii Stevena Soderbergha wcieliła się w kobietę zaangażowaną w walkę z przedsiębiorstwem podejrzewanym o zanieczyszczanie środowiska.
Jej bohaterka jest bezkompromisowa, dociekliwa i nieustępliwa. Nie dysponuje rozległą wiedzą prawniczą, ale nadrabia determinacją i umiejętnością nawiązywania kontaktu z ludźmi. Roberts stworzyła postać pełną temperamentu, humoru i emocjonalnej głębi.
Za tę rolę w 2001 roku otrzymała Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Nagroda potwierdziła jej pozycję wśród najwybitniejszych aktorek swojego pokolenia. „Erin Brockovich” pozostaje jednym z najważniejszych filmów w jej dorobku, a sama kreacja jest przykładem połączenia aktorskiej ekspresji z wiarygodnym portretem kobiety walczącej o sprawiedliwość.
Od dramatów po kino rozrywkowe
Roberts nie ograniczała się do jednego gatunku. W filmie „Ocean’s Eleven: Ryzykowna gra” z 2001 roku wystąpiła w gwiazdorskiej obsadzie u boku George’a Clooneya i Brada Pitta. Produkcja łączyła kryminalną intrygę z humorem i elegancją.
W dramacie „Bliżej” z 2004 roku pokazała bardziej powściągliwe, emocjonalnie skomplikowane oblicze swojego talentu. Film opowiadał o trudnych relacjach między czworgiem ludzi i wymagał od aktorów dużej subtelności.
W 2010 roku wystąpiła w filmie „Jedz, módl się, kochaj”, wcielając się w kobietę poszukującą nowego sensu życia. Z kolei w „Sierpniu w hrabstwie Osage” z 2013 roku stworzyła przejmującą kreację Barbary Weston, za którą otrzymała kolejną nominację do Oscara – tym razem w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa.
Na uwagę zasługuje także „Cudowny chłopak” z 2017 roku, opowiadający o akceptacji i empatii, oraz „Powrót Bena” z 2018 roku, w którym Roberts zagrała matkę próbującą pomóc synowi zmagającemu się z uzależnieniem. Obie produkcje pokazały jej umiejętność budowania emocjonalnie wiarygodnych postaci.
W 2022 roku aktorka powróciła do komedii romantycznej w filmie „Bilet do raju”, przypominając widzom, że nadal doskonale odnajduje się w gatunku, który przyniósł jej światową sławę.
Julia Roberts – gwiazda, która nie przestaje zachwycać
Kariera Julii Roberts to historia artystki, która potrafiła wyjść poza ramy jednej, nawet najbardziej udanej roli. Jej filmografia obejmuje komedie romantyczne, dramaty społeczne, kino obyczajowe i produkcje sensacyjne. Niezależnie od gatunku aktorka wnosi do swoich kreacji naturalność, charakter i emocjonalną autentyczność.
28 października to doskonała okazja, by przypomnieć sobie filmy, które przyniosły jej międzynarodową sławę. Vivian Ward z „Pretty Woman”, Anna Scott z „Notting Hill” i Erin Brockovich to bohaterki, które różnią się temperamentem i doświadczeniami, ale łączy je jedno – na długo pozostają w pamięci widzów.
To właśnie umiejętność tworzenia tak wyrazistych postaci sprawia, że Julia Roberts od dekad zajmuje wyjątkowe miejsce w historii Hollywood.
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.



