Historia mody zna wiele stylowych duetów aktorki i projektanta, których owoce współpracy zachwyciły zgromadzoną przed ekranami publiczność i okazały się ponadczasowe. Dość wspomnieć Audrey Hepburn i Huberta de Givenchy, Sophię Loren i Valentino, Romy Schneider i Coco Chanel… Na tle stylowych tandemów wyróżniała się również relacja świętującej 83. urodziny Catherine Deneuve oraz Yves Saint Laurenta, których zapoczątkowana w połowie lat 60. współpraca przerodziła się w dozgonną przyjaźń.
Historia relacji Catherine Deneuve i Yves Saint Laurenta
Yves Saint Laurent przykuł uwagę słynnej aktorki nowatorską wizją mody opartą na futurystycznych akcentach, klasycznych fasonach i geometrycznym wzornictwie. Pod koniec lat 50. XX wieku ambitny projektant trafił pod skrzydła domu mody Dior, ale już w 1961 roku zadebiutował z własną marką. Przełomem w jego karierze okazała się kolekcja Mondrian z 1965 roku, kiedy to zaprezentował sukienki wzorowane na malarstwie Holendra Pieta Mondriana. Projekty wyróżniał duch nowoczesności zawarty w prostym kroju pozbawionym rękawów, przed kolano i bez dekoltu.
Catherine Deneuve miała już wtedy za sobą przełomowe role w uhonorowanym Złotą Palmą musicalu „Parasolki z Cherbourga” (1964) oraz psychologicznym dreszczowcu Romana Polańskiego „Wstręt” (1965), w którym wykreowała wymagający portret kobiety cierpiącej na halucynacje i lęk przed mężczyznami. Wspomniana kolekcja Laurenta inspirowana dziełami holenderskiego artysty od razu zwróciła uwagę aktorki. Gdy krótko po ślubie z brytyjskim fotografem Davidem Baileyem Deneuve potrzebowała kreacji na podniosłą uroczystość z królową Elżbietą II, postanowiła skontaktować się z Laurentem, który po raz pierwszy zaprojektował garderobę gwiazdy.
Współpraca okazała się legendarna. Catherine Deneuve zrobiła furorę na salonach, a wyjątkowy styl Yves Saint Laurenta łączący powściągliwość z subtelną zmysłowością ugruntował francuską elegancję w wydaniu Deneuve. Od tej pory aktorka korzystała z geniuszu Laurenta zarówno na potrzeby prywatnych okazji, jak i filmowych kostiumów.
„Piękność dnia”
Pierwszy efekt ich stylowej przyjaźni w kinie mogliśmy podziwiać przy okazji kontrowersyjnego dzieła surrealisty Luisa Buñuela „Piękność dnia” (1967). Balansująca na granicy jawy i snu historia Severine demaskowała krępowane przez gorset skostniałej obyczajowości fantazje kobiety, a także zakłamanie burżuazyjnej mentalności. Deneuve zaprosiła do współpracy przy kostiumach swej wyłamującej się spod konwenansów bohaterki samego Laurenta, a ten wyniósł ekranowe stylizacje na metaforyczny poziom.
Z pomocą powściągliwych płaszczy, zapiętych na ostatni guzik sukni, białych kołnierzyków czy „zasłaniających” przed resztą świata okularów projektant oddał skrępowanie Severine, która pod maską wzorowej i dystyngowanej mężatki skrywa perwersyjne pragnienia. Jej wewnętrzna przemiana zainicjowana przez seksualne eksperymenty jest zaś symbolizowana przy pomocy śmielszej garderoby na czele z lakierowanym, czarnym trenczem, który nie bez powodu przywołuje skojarzenia z kostiumem wykorzystywanym na potrzeby praktyk sadomasochistycznych.

Sam film może nam posłużyć za jesienną inspirację stylizacyjną. Rozegrana na tle jesiennej scenerii i dominujących odcieni szarości oraz beżu historia okazała się nie tylko podróżą do kobiecej podświadomości, ale też prawdziwą rewią mody. Dwurzędowe płaszcze, które prezentuje na ekranie Catherine Deneuve, wraz z wełnianymi czapkami i swetrowymi sukienkami idealnie współgrają z sezonowymi trendami.
Przyjaźń utkana z pasji
Praca nad kostiumami do „Piękności dnia” okazała się początkiem niezwykłej historii. Yves Saint Laurent projektował później kostiumy Deneuve do melodramatu „Zawirowania serca” (1968) czy „Syreny z Missisipi” (1969).
Pod okiem Laurenta aktorka oddała tzw. inteligencki styl Francuzek, w którym szyk i elegancję wyznaczały idealnie skrojone, minimalistyczne fasony pozostające na przekór ekstrawaganckim trendom ówczesnej mody. Kluczem do wyjątkowej filozofii Laurenta była bowiem prostota, w której nie mogło jednak zabraknąć wyrazistości, a połączenie to dawało wprost piorunujące wrażenie.
Konsultacje nad materiałami i szkicami przerodziły się ponadto w silną więź umocnioną za sprawą wymienianej korespondencji. Laurent nazywał Catherine w listach „słodyczą”.
W 1983 roku spotkali się ponownie na planie filmowym. W „Zagadce nieśmiertelności”, w której Deneuve stworzyła duet z Davidem Bowie, kostiumy zaprojektowała Milena Canonero, ale Laurent stworzył kilka ikonicznych kreacji dla swej muzy. Film ukazujący opowieść o wampirach czerpał z estetyki niemieckiego ekspresjonizmu, stylu Bauhaus, a także gotyku. Za sprawą strojów z domu mody Laurent z przeskalowaną linią ramion, elementami koronek czy transparentnych, czarnych materiałów udało się podkreślić gotycki charakter – dosłownie, mrożącej krew w żyłach roli Catherine, której magnetyzm i tajemniczość podkreśliły też dodatki w postaci woalek.
Bliska znajomość aktorki z Yves Saint Laurentem przetrwała aż do jego śmierci w 2008 roku po przegranej walce z rakiem. Catherine Deneuve była jednym z głównych gości podczas uroczystości pogrzebowych kreatora mody zorganizowanych w Paryżu.
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.



