Więcej...

    „Konie od człowieka wymagają dużo cierpliwości i zrozumienia.” Rozmowa z Olgą Karbownik

    Spełnia się w roli instruktorki jazdy konnej i hipoterapeutki. Konie kocha z wzajemnością, konno jeździ od dziecka i ma własnego konia. Ekstremalne warunki pogodowe tylko ją wzmacniają. Rozmawiam z Olgą Karbownik.

    Anna Krauss: Żeby zostać instruktorką konną trzeba pewnie nie tylko dobrze jeździć konno, ale także zdać jakiś egzamin?

    Olga Karbownik: Oczywiście, jest to wymóg prowadzenia zajęć jazdy konnej w sposób profesjonalny, bezpieczny i prawnie usankcjonowany. Istnieje wiele podmiotów specjalizujących się w przygotowaniu osoby do roli instruktora jazdy konnej. Niewątpliwie wymagane są umiejętności swobodnego poruszania się w trzech chodach. Na kursie można się również dowiedzieć m.in. co robić w przypadku upadku z konia, jakie ćwiczenia są najlepsze, by doskonalić dosiad, jakich komunikatów używać do początkujących osób.
    Jak dobrze musisz się znać na koniach, żeby dobrze prowadzić jazdy konne i hipoterapię?
    Dobre i jednocześnie bezpieczne prowadzenie nauki jazdy konnej oraz zajęć hipoterapii w mojej ocenie wymaga wysokiej znajomości końskiego charakteru. Konie mają niezwykle złożoną naturę, a ich główną cechą jest to, że są to zwierzęta stadne oraz płochliwe. Bez umiejętności oceny sygnałów, jakie dają nam te kopytne, nie jesteśmy w stanie przewidzieć zagrożenia oraz uniknąć niebezpiecznej sytuacji. Ta zdolność swobodnego ,,czytania” tego, co koń chce nam przekazać, jest poprzedzona wieloma godzinami obserwacji życia koni, przeczytaniu niejednej specjalistycznej literatury czy też dokształcaniem się poprzez udział w szkoleniach i kursach.

    Czy żeby zostać hipoterapeutką również musisz zdać jakiś egzamin? Jakie trzeba mieć predyspozycje?

    Każdy hipoterapeuta powinien posiadać odpowiednie kwalifikacje i zdany egzamin poprzedzony kursem. Osoba, która chce zostać hipoterapeutą, powinna cechować się empatią, cierpliwością, wysoką kulturą osobistą, pomysłowością, odpowiedzialnością.

    Hipoterapia. Prowadzisz zajęcia hipoterapii w stajni „Prowincja” w Łomiankach. Jak wyglądają takie zajęcia?

    Zajęcia hipoterapii zaczynają się od wspólnego przywitania z koniem. Niektórzy pacjenci wspólnie z terapeutą czyszczą i przygotowują do zajęć konia. Następnie czeka już tylko przyjemne jeżdżenie na końskim grzbiecie połączone z terapeutycznymi ćwiczeniami. Na sam koniec żegnamy się z koniem, klepiąc go lub mocno przytulając. Formą wdzięczności pacjenta za zajęcia jest wręczona dla konia marchewka lub jabłko.

    Dlaczego według Ciebie hipoterapia pomaga i dzieciom, i dorosłym?

    Głównym terapeutą podczas zajęć hipoterapii są oczywiście konie. Te zwierzęta posiadają wyższą ciepłotę ciała, która pozwala na rozluźnienie mięśni u osób na nich siedzących. Pacjent przebywający na koniu oraz poruszający się w stępie ma odzwierciedlony wzorzec chodu. Oprócz tego koń pozwala na odbieranie sensorycznych doznań – jego sierść jest niezwykle przyjemna w dotyku, natomiast grzywa i ogon są już twardsze i bardziej szorstkie. Moim zdaniem koń ma zdolność do przywracania spokoju i emocjonalnej stabilności. Ten kopytny w doskonały sposób potrafi zabierać od nas wszystkie negatywne emocje. Uważam, że te wszystkie cechy tworzą idealną definicję, dlaczego hipoterapia potrafi pomóc dzieciom oraz dorosłym.

    Co robisz, kiedy dziecko Ci grymasi w czasie jazdy konnej?:) A może wszystkie dzieci są na koniach szczęśliwe i uśmiechnięte?

    Zajęcia hipoterapii są połączeniem terapii poprzez zabawę, ruch i dużą dawkę uśmiechu. Natomiast z uwagi na wiele trudności, z jakimi borykają się pacjenci uczęszczający na takie zajęcia, miewają oni również trudne dni i różne nastroje. Najlepszym sposobem na poprawę humoru jest szczera rozmowa z dzieckiem, próba rozweselenia go poprzez zabawę oraz emocjonalne wsparcie oparte na empatii i poczuciu zrozumienia.

    Słońce, deszcz, śnieg. Jazda konna i hipoterapia to zajęcia na świeżym powietrzu – jak prowadzisz zajęcia, kiedy jest za gorąco, albo kiedy jest duży mróz?:)

    Początki jak zawsze były najtrudniejsze. Nie byłam przyzwyczajona do pracy w rożnych – często ekstremalnych – warunkach atmosferycznych. Jednakże z upływem lat nie czuję dyskomfortu związanego z pracą podczas upału lub mrozu. Widzę w tym natomiast bardzo dużo korzyści, takich jak posiadanie lepszej odporności oraz poprawę kondycji fizycznej.

    Prowadzenie jazdy konnej to też duża odpowiedzialność za jeźdźca. Z konia można zlecieć i jest to dość kontuzyjny sport. Jak sobie radzisz z takim stresem?

    Dzięki wieloletniemu doświadczeniu w mojej pracy nie towarzyszy mi już stres. Dokładam wszelkich starań, aby uniknąć niebezpiecznych sytuacji podczas zajęć. Jednak nie na wszystkie sytuacje mam wpływ i w momencie, gdy dojdzie do upadku z konia, reaguję spokojem i okazuję wsparcie.

    Jeździsz konno? Od dziecka? Masz własnego konia?

    Moje całe życie jest oparte na jeździectwie. Regularnie jeżdżę konno i posiadam własnego konia. Moja przygoda związana z jeździectwem zaczęła się w wieku 6 lat, kiedy pierwszy raz mogłam usiąść na końskim grzbiecie. Swojego konia posiadam od dwóch lat i bez wątpienia była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Moja klacz nauczyła mnie dużej pokory, cierpliwości w dążeniu do celu oraz empatii. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że nie wyobrażam sobie mojego życia bez koni.

    Kochasz konie. Powiedz coś więcej o tych pięknych, majestatycznych zwierzętach… Jak postrzegasz relację koń-człowiek?

    Zdecydowanie konie są najbardziej kochanymi zwierzętami przeze mnie. To, co sprawiło, że je tak mocno pokochałam to ich niezwykle wrażliwa natura, ale jednocześnie siła i potęga w charakterze. Koń jest w stanie stworzyć przyjacielską relację z człowiekiem tylko wtedy, kiedy człowiek rozumie jego naturę i funkcjonowanie w stadzie. Konie od człowieka wymagają dużo cierpliwości i zrozumienia. Zdecydowanie w tej relacji nie ma miejsca na agresję, pośpiech czy przedmiotowość w drodze do uzyskania celu. Jedynie wtedy, kiedy człowiek jest w stanie odpuścić swoje ambicje oraz stać się częścią końskiego stada – wtedy koń będzie otwarty na relację z człowiekiem opartą na przyjaźni.

    W Łomiankach jest bardzo dużo stajni i dużo koni – jak Ci się tutaj mieszka i pracuje?

    Lubię to miasto za bliski kontakt z naturą oraz łatwy dostęp do jeździeckiego świata. Łomianki oferują różnorodne i bardzo ciekawe trasy na rajdy konne oraz – dzięki pobliskiemu otoczeniu Wisły i jezior – są ciekawym miejscem do życia, jak również spędzania wolnego czasu na łonie natury.

    Jakie masz plany, marzenia?

    Jak na prawdziwego koniarza przystało moim największym marzeniem jest posiadanie małej przydomowej stajni, która pozwoliłaby na prowadzenie wysokiej jakości zajęć jazdy konnej, hipoterapii oraz organizowaniu rajdów konnych. Jednakże z uwagi na to, że nie samymi końmi żyję, to w niedalekiej przyszłości chciałabym zrealizować marzenie o locie balonem przy zachodzie słońca oraz wyprawie do Azji.

    Dziękuję za rozmowę.

    Więcej o kulturze znajdziecie tutaj.

    Olga Karbownik, fot. Marta Dorożko
    Olga Karbownik, fot. Marta Dorożko
    Olga Karbownik, fot. Olga Karbownik
    Olga Karbownik, fot. Olga Karbownik
    Olga Karbownik, fot. Paula Kuchno
    Olga Karbownik, fot. Paula Kuchno

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY