Wyjechała do Dubaju i "rozpłynęła się w powietrzu". Tak mówił mąż...

Wyjechała do Dubaju i "rozpłynęła się w powietrzu". Tak mówił mąż...
pixabay

10 stycznia na posterunek moskiewskiej milicji zgłosił się dobrze ubrany mężczyzna. Zgłosił zaginięcie żony. – Pod koniec sierpnia ub. roku wyjechała do Dubaju, powiedziała, że musi odpocząć. Ale od kilkunastu dni się nie odzywa, a ja nie wiem, gdzie jej szukać – ostatnio pisała ze szpitala covidowego w Kimberly w RPA – powiedział mężczyzna. Milicjanci przyjęli zgłoszenie, jednak nabrali podejrzeń, że coś w tej historii jest nie tak. Gdy zaczęli zestawiać fakty, złapali się za głowę – w tej historii nic się bowiem nie zgadzało.

Ksenia Sapożkowa urodziła się w Nowokuźniecku, mieście w azjatyckiej części Rosji. Blondynka o klasycznych rysach twarzy była obiektem westchnień większości chłopaków w szkole. W liceum uczyła się w klasie biologiczno-chemicznej, chciała zostać farmaceutką. Dostała się na Kuzbaski Państwowy Uniwersytet Techniczny. Na drugim roku studiów wzięła udział w konkursie piękności, który bez trudu wygrała. Wtedy też uznała, że zamiast pracy w aptece za niewysoką pensję woli zostać modelką. Pracowała m.in. w Seulu, Tokio i na pokazach w Moskwie i Petersburgu.

W 2012 r. poznała Aleksandra Popowa, dynamicznego menadżera, który w wieku 26 lat został burmistrzem Centralnej dzielnicy Nowokuźniecka. Pobrali się kilka lat później, gdy na świat przyszła ich córeczka. Ksenii nie przeszkadzały plotki, że jej mąż intratną posadę zawdzięcza koneksjom ojca, budowlańca, szefa jednej z największych w regionie firm budowlanych.

Kilka lat temu rodzina Popowych przeprowadziła się do Moskwy. Aleksandr dostał intratną posadę dyrektora jednego z departamentów moskiewskiego metra. Ksenia zaczęła zaś chodzić na pokazy mody, obracała się w artystycznym towarzystwie. Na jej profilu w Instagramie nie brakowało relacji z głośnych w świecie artystycznym pokazów i rautów.

Wtedy też ujawniła się chorobliwa zazdrość Aleksandra Popowa. Wciąż prowokował różne sytuacje, by upewnić się, że żona jest mu wierna. Co ciekawe, miał już za sobą jedno nieudane małżeństwo, które rozpadło się, ponieważ Popow wdał się w romans z koleżanką z pracy.

31 sierpnia 2021 r. w domu Popowych na obrzeżach stolicy znowu wybuchła awantura. Jak zeznawał Popow, Ksenia obraziła się na niego, powrzucała rzeczy do walizki i powiedziała, że jedzie do Dubaju – by ochłonąć. Po przylocie wysłała SMS, że wszystko w porządku i że najwygodniej będzie komunikować się na Instagramie – mówił policjantom Aleksandr Popow.

Regularnie publikowała zdjęcia i posty, odpisywała, choć z opóźnieniem, na wiadomości koleżanek. Gdy nie mogły zrozumieć, jak mogła na tak długo zostawić córkę, odpisywała, że daje mężowi możliwość zobaczenia, jak wspaniałą mają córkę. Przyjaciół Ksenii niepokoiły błędy językowe i ubogie słownictwo Ksenii, zrzucali to jednak na karb przebytego wcześniej covidu i autokorektę oraz oszczędność czasu przy słabym internecie. Nikt nie mógł połączyć się z nią przez kamerkę w komunikatorze – zawsze mówiła, że jest w innej strefie czasowej.

Milicjanci zaczęli szukać informacji o zaginionej. Usiłowali skontaktować się z nią przez rosyjską ambasadę w RPA. Bez skutku. Po kilku dniach było już wiadomo dlaczego. Śledząc trasę przemieszczania się Ksenii, która nie ruszała się z domu bez telefonu, milicjanci ustalili, że nigdy nie opuściła Rosji. Badanie zdjęć cyfrowych, publikowanych na Instagramie, wykazało, że zostały zrobione co najmniej sześć lat wcześniej. Sprawa zaczynała się gmatwać. Ksenia rozpłynęła się w powietrzu.

Wezwany na przesłuchanie Popow zaprzeczał, że ma coś wspólnego z zaginięciem żony. Wtedy śledczy zapytali go, dlaczego w nocy z 31 sierpnia na 1 września 2021 r. odwiózł kilkuletnią córkę na kilka dni do znajomych. Dodali, że sąsiedzi zeznali, że wtedy też wynosił z mieszkania duże czarne worki na śmieci. Przyjaciele Ksenii twierdzili, że styl pisania postów na Instagramie zupełnie do niej nie pasuje.

Dopiero wtedy Aleksandr Popow rozpłakał się i przyznał do zamordowania żony. Mieli się pokłócić 31 sierpnia, Aleksandr złapał pierwszy przedmiot, jaki mu się nawinął. Zadał kilka ciosów. Córka w tym czasie oglądała bajkę i nie słyszała żadnych dźwięków. Popow zawiózł córkę do znajomych, a sam wrócił do mieszkania i rozczłonkował ciało żony.

Wynosił je po kawałku w czarnych workach na śmieci i wrzucał do pobliskiej rzeki. Po kilku dniach odwołał zeznania, jednak sąd podtrzymał decyzję o aresztowaniu go na dwa miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Milicjanci liczą, że wraz z wiosną i topnieniem śniegu na zaporze uda się odnaleźć szczątki Ksenii Sapożkowej. Córka Ksenii i Aleksandra przebywa obecnie w rodzinie zastępczej.