Jest coś prawdziwego, niepodrabialnego w niedoskonałości

Najlepiej się czuje na płaskiej kartce papieru. Ciągle musi oduczać się porządku i namawiać do większego szaleństwa. Robi książki dla uważnych i wrażliwych czytelników. Rozmowa z Katarzyną Minasowicz, ilustratorką.

Anna Krauss: Ukończyłaś Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej i Wydział Wzornictwa Przemysłowego ASP – czy wiedza zdobyta w czasie studiów przydaje Ci się dzisiaj w pracy?

Katarzyna Minasowicz: Nie jest to może oczywiste, ale przyznam, że tak właśnie jest. Na obu tych kierunkach nauczyłam się przede wszystkim zadawania pytań, syntetyzowania i weryfikowania założeń. Takie myślenie sprawdza się także przy pracy nad książką. Ale takie wykształcenie bywa też ciężarem. W moim przypadku często zbyt kurczowo trzymam się struktury, zbyt mechanicznie podchodzę do budowania historii. Muszę się więc też ciągle trochę oduczać porządku i namawiać się do większego szaleństwa.

Ponoć najlepiej czujesz się na płaskiej kartce papieru?:) W dobie rozwoju świata cyfrowego to pewnie rzadkość?

Być może tak jest, staram się nie śledzić trendów i podążać za własnym sposobem pracy. Widzę jednak też, że wiele moich koleżanek ilustratorek pozostaje jednak wiernych tradycyjnym technikom pracy – dla mnie jest coś prawdziwego, niepodrabialnego w niedoskonałości, jaką niosą za sobą ilustracje wykonane w tradycyjny sposób.

Czy zawsze chciałaś zostać ilustratorką i graficzką?

Bardzo długo nie wiedziałam, kim chcę zostać i prawda jest taka, że potrzebowałam ponad 8 lat studiów, żeby od architektury przejść na stronę grafiki. I kolejnych dziesięciu, żeby zdecydować się na pracę ilustratorki. Bardzo dobrze rozumiem młodych ludzi, którzy kończąc liceum zupełnie nie wiedzą w jakim kierunku iść. 😉

Co to jest picturebook? I dlaczego najchętniej je tworzysz?

Picturebooki, które ciągle nie doczekały się dobrej polskiej nazwy, są książkami, gdzie słowo i obraz są równie ważne, jedno nie istnieje bez drugiego. W picturebooku ilustracja i tekst prowadzą ze sobą dialog i zapraszają do niego czytelnika. Dla mnie to bardzo ważne, by zostawić dużo przestrzeni dla odbiorcy, na wypełnienie książki swoimi własnymi emocjami i doświadczeniami.

Jak zaczynasz pracę z tekstem i obrazem? Czy praca konceptualna jest pierwsza?

Zawsze najpierw obracam długo w głowie temat, dużo czytam, zbieram inspiracje. Potem przygotowuję też sobie miniściągawkę z odpowiedzią na pytanie “O czym jest ta książka?”, która towarzyszy mi nad biurkiem przez cały czas pracy. Od początku do końca pracuję jednocześnie nad tekstem i nad ilustracjami – one się wzajemnie dopełniają, jedno wpływa na drugie.

„U z dwiema kropkami” i „Mur” to książki dla dzieci – chętnie tworzysz dla dzieci? Chętniej niż dla dorosłych?:) Jeśli tak – to dlaczego.

Dzieci są najbardziej wnikliwymi i wyczulonymi na fałsz odbiorcami. Trzeba być bardzo uczciwym robiąc takie książki i traktować takiego czytelnika bardzo poważnie. Ja dlatego zawsze określam, że robię książki po prostu dla uważnych i wrażliwych czytelników – wiek nie ma znaczenia.

„Na Jagody” Marii Konopnickiej znamy wszyscy – a Ty otrzymałaś nominację graficzną do Książki Roku 2022 Polskiej Sekcji IBBY, Twoja praca została wpisana na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej oraz otrzymała nagrodę MUST Have 2023 na Łodź Design Festival – jakie to uczucie?

Bardzo się cieszyłam, że nowa wersja tej 100-letniej książeczki została zauważona. Szczerze lubiłam tę książkę i opracowując jej nowe wydanie miałam nadzieję odświeżyć ją graficznie na tyle, by trafiła do nowych czytelników. I to się udało.

Nad czym obecnie pracujesz?

Obecnie kończę pracę nad picturebookiem o Halinie Skibniewskiej. To połączenie mojej pasji ilustratorskiej z wiedzą ze studiów architektonicznych.

Czy tworzysz na zamówienie?

Tak, jeśli trafi do mnie tekst, który do mnie przemawia. Ostatnio miałam przyjemność ilustrować książkę “MUR” Artura Gębki z Wydawnictwa Widnokrąg.

Jak oceniasz rozwój AI z perspektywy swojego zawodu?

Sztuczna inteligencja dotyka w tej chwili właściwe każdej dziedziny życia w tej chwili. Grafika i ilustracja są oczywiście bardzo zagrożonymi obszarami. Ważne są regulacje i wypracowanie dobrych praktyk zawodowych. Między innymi właśnie dlatego powstało Stowarzyszenie Ilustratorów, którego jestem członkiem.

I jak widzisz przyszłość sztuk graficznych…

Ilustracja jest jednym z języków, w którym opowiadamy sobie świat. Mam nadzieję, że będzie tak nadal.

Jakie masz plany i marzenia?

Pracować dalej, w swoim tempie nad własnymi projektami.

Dziękuję za rozmowę. 

Katarzyna Minasowicz
Katarzyna Minasowicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Inne w kategorii

PARTNERZY