Cellulit
Ten problem, który dotyka praktycznie wszystkie kobiety na świecie niezależnie od ich wagi i rozmiarów poszczególnych części ciała, nie jest jednak tak prosty do rozwiązania. Powstaje na skutek zaburzeń procesów hormonalnych i krążenia.
Co warto jeść, czyli produkty antycellulitowe:
– Obecny w ananasie potas, pozwala pozbyć się z organizmu nadmiernej ilości wody, przyczyniającej się między innymi do powstawania cellulitu.
– Algi takie jak Spirulina i Chlorella mają zdolność wpływania na metabolizm i zwiększania zużycia tłuszczów. Można je to wykorzystać, jako sposób na zmniejszenie cellulitu.
– Truskawki zawierają mało kalorii, a dużo błonnika, flawonoidów i minerałów. Jakby tego było mało zawierają też mangan – wspomagający prawidłowe działanie naszego metabolizmu.
– Grejpfrut zawiera dużo witaminy C oraz potasu i ma właściwości oczyszczające organizm. Witamina C przy walce z cellulitem jest ważna, bierze udział w odbudowie kolagenu, którego włókna łączą różne komórki ze sobą, nadając w ten sposób tkankom odpowiedni kształt i formę.
– Zielona herbata, przyśpiesza metabolizm i usuwa toksyny z organizmu.
– Jedz potrawy bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, omega-6 i omega-9. Składniki te poprawiają metabolizm tkanek zaatakowanych przez cellulit, przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej i zapobiegają odkładaniu się tłuszczu. Jadaj często ryby morskie, orzechy, tłuszcze roślinne jak oliwa z oliwek, ziarna i nasiona.
– Ważne, żeby owoce spożywać systematycznie – a nie raz na jakiś czas. Dieta antycellulitowa powinna być urozmaicona – najlepiej jest gotować na parze. Zapominamy też o soli, w zamian stosujemy duże ilości ziół. Nie zapominajmy o odpowiednim nawodnieniu organizmu, pijmy około 3 litrów wody dziennie i niskiej zawartości sodu – mówi Ida Ptak, dietetyk.
A jaki jest wasz sposób na pozbycie się „pomarańczowej skórki”?
tekst: redakcja Damosfery



