Obsesja
Przyznaj się, czy nie jest tak, że każdy kęs jedzenia wkładasz do ust z lekkim niepokojem, zastanawiając się:
Co stanie się z moim ciałem po zjedzeniu tego?
Czy to jest na pewno zdrowe i pełno wartościowe?
Tak, jedzenie stało się bardzo skomplikowaną kwestią. Ciągle słyszymy i czytamy, że niektóre rzeczy są dla nas dobre (na przykład awokado), a inne złe (cukier). Tematy związane z jedzeniem są wszędzie i przez tę dużą ilość informacji czujemy się zdezorientowani i nieszczęśliwi, gdy przychodzi nam myśleć, że istnieje idealny zbiór zasad żywienia, który pozwoli nam rozwiać wszelkie dylematy…. Ale on nie istnieje…
Autorka książki Renee McGregor „Ortoreksja – zdrowe odżywianie czy już obsesja?” spróbuje wytłumaczyć jak korzystać z potężnej wiedzy na temat jedzenia i mówi o tym, że obsesja na punkcie jedzenia jest bardzo niebezpieczna, bo wszelkie fobie związane z tym, co jem, a co nie mogą prowadzić do śmierci. Człowiek za pomocą np. diet wymierza sobie karę w postaci ograniczenia pożywienia i oczyszczania organizmu, a w przypadku ortoreksji – pozbawia się składników odżywczych w stopniu skutkującym niedożywieniem.
Zaburzenie
Często się uważa – pisze autorka, że zaburzenia te mają związek z wyobrażeniami na temat własnego ciała, podczas gdy w rzeczywistości wynikają głównie z potrzeby tłumienia bólu i udręki w żaden sposób niezwiązanych ze sferą fizyczną, a ograniczających się jedynie do tego, co się dzieje w głowie chorego.
Ta książka nie jest poradnikiem, ale rzetelnie mówi, co ze zdrową dietą jest nie tak i co można na to poradzić. Nie ma problemu dopóki zdrowe odżywanie nie osiąga rozmiarów obsesji, a dieta nie zaczyna rządzić naszym życiem…
Renee McGregor „Ortoreksja – zdrowe odżywianie czy już obsesja?”, wyd. Laurum, 2018 rok.
autor: redakcja damosfery



