Kleszcze
Kleszcze roznoszą wiele groźnych chorób, z których najważniejsze są dwie: kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) oraz borelioza. Warto wiedzieć, czym się one różnią i która z nich jest groźniejsza.
– Główna różnica między boreliozą a KZM, polega na tym, że borelioza ma świetną prasę. Bardzo dużo się o niej pisze, rzeczy prawdziwych i nieprawdziwych, wszyscy się jej boimy, często jest też demonizowana, co pozostawia w tyle KZM, które z medycznego punktu widzenia może być znacznie groźniejsze – podkreśla prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Dlaczego kleszczowe zapalenie mózgu stanowi większe zagrożenie dla naszego zdrowia? Według ekspertów, po pierwsze dlatego, że w jego przypadku nie dysponujemy skutecznym leczeniem przyczynowym. Po drugie dlatego, że dotyczy ono ośrodkowego układu nerwowego.
Jak się zabezpieczyć?
– Szczepionka jest bardzo skuteczna, na 99 proc., ponieważ wirus KZM jest naprawdę mało skomplikowany. O jej skuteczności świadczy fakt, że na KZM praktycznie przestali chorować polscy leśnicy, po tym jak zostały wprowadzone w tej grupie zawodowej obowiązkowe szczepienia ochronne. Przeciwko KZM szczepi też wojsko, szkoły rolnicze i wielu pracodawców. To się naprawdę opłaca – podkreśla prof. Joanna Zajkowska.
Borelioza pod wieloma względami różni się od KZM.
Po pierwsze, nie wywołują jej wirusy, tylko bakterie, a konkretnie krętki Borrelia. Po drugie, jak już wcześniej wspomniano da się ją wyleczyć – używając antybiotyków. Po trzecie, choroba ta daje inne objawy.
Charakterystycznym objawem boreliozy, który występuje u około 50 proc. zakażonych, jest charakterystyczny, czerwony, niebolesny, pierścieniowaty, wędrujący po skórze rumień, który z czasem zanika. Warto dodać, że może się on pojawić dopiero parę dni lub tygodni po ukąszeniu przez kleszcza. W początkowej fazie zakażenie może jednak przebiegać bezobjawowo.
– Wbrew powszechnej opinii, w przypadku boreliozy, rzadko zdarzają się bóle stawów – mówi prof. Joanna Zajkowska.
Jak atakują kleszcze?
– Cały czas mamy do czynienia z mitem, że kleszcze spadają na nas z drzew, w związku z czym założenie kapelusza z szerokim rondem na spacer jest skutecznym sposobem ochrony przed nimi. To nieprawda, kleszcze czekają na żywicieli głównie w wysokich trawach i w krzakach, ale taki kapelusz może przydać się przy zbieraniu grzybów, gdy wchodzimy w krzewy. Warto dodać, że kleszcze są ślepe, nie reagują więc na żadne kolory, ale jeśli ubierzemy się na biało, to łatwiej możemy je zobaczyć i usunąć – mówi dr Marta Hajdul-Marwicz z Katedry i Zakładu Biologii Ogólnej i Parazytologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Jak się pozbyć kleszcza?
Szybko i umiejętnie. Oczywiście nie smarujemy kleszczy żadnymi tłustymi substancjami, ani ich nie przypalamy.
– Przy wyciąganiu kleszczy nie należy ich niczym drażnić. Trzeba je możliwie szybko wyciągnąć ze skóry, np. tzw. kleszczkartą albo pęsetą – mówi dr Marta Hajdul-Marwicz.
Z usuwaniem kleszczy nie wolno zwlekać ani chwili. Dlaczego?
– O ile wirusy KZM znajdują się w śliniankach kleszczy i są nam „sprzedawane” wraz z pierwszą porcją śliny, która nas znieczula przy ugryzieniu, to jednak bakterie wywołujące boreliozę (krętki Borrelia), przebywają w jelitach kleszczy. Potrzebują więc sporo czasu (do 48 godzin – przyp.red.), aby przeniknąć najpierw do ślinianek kleszcza, a potem do naszego organizmu. Mamy więc szansę je wyprzedzić, poprzez szybkie usunięcie kleszcza – mówi dr Marta Hajdul-Marwicz.
opr. na podstawie pap.zdrowie.pl



