Depresja
Zacznijmy od tego skąd przeważnie bierze się depresja. Zdaniem psychiatrów przewlekły stres przemienia się w głębinach duszy w lęk i depresję. Pod wpływem stresu umysł nie może się na niczym skoncentrować. Uwaga przeskakuje z obiektu na obiekt, na żadnym nie skupia się dłużej. Przez głowę maszeruje nie kończący się pochód myśli i obaw – o pieniądze, pracę, zdrowie. I co wtedy? Trzeba zacząć się ruszać!
Tysiące razy już to słyszeliśmy, ale warto powtórzyć. Aktywność fizyczna to jednej z najwspanialszych sposobów na zwalczanie skutków stresu i depresji. To jedyna rzecz, którą możesz zrobić samemu, aby wydobyć się z depresji – weź się do ćwiczeń. Badania wykazują, że aktywni fizycznie ludzie są dwukrotnie mniej skłonni do depresji w porównaniu z ludźmi umiarkowanie aktywnymi. Gdy zmusisz się do ruchu – biegów, pływania, tenisa – być może poprawi się twoja samoocena, a wtedy kto wie, co się jeszcze wydarzy?
Zalecenia
Takie zalecenia – zamiast prozacu mogą się już niebawem pojawić na receptach wypisywanych osobom cierpiącym na depresję lub stany lękowe. Ćwiczenia fizyczne są w leczeniu depresji równie, a czasami nawet bardziej skuteczne niż leki psychotropowe.
Jakim cudem? Okazuje się, że regularny wysiłek wpływa na nasz mózg w bardzo podobny sposób jak wspomniane farmaceutyki. I nie wywołuje żadnych objawów ubocznych – bardzo częstych w przypadku antydepresantów. Przeciwnie, oprócz poprawy nastroju zapewnia inne korzyści: obniża ciśnienie krwi, stabilizuje wagę i usprawnia działanie układu krwionośnego
Systematyczne ćwiczenia powodują więc, że nie tylko czujemy się lepiej, lecz także jesteśmy znacznie bardziej wytrzymali.
Wystarczy 30 minut szybkiego marszu pięć razy w tygodniu albo 30 minut intensywnego aerobiku trzy razy w tygodniu. Nic trudnego, sama przyjemność. A waga… zacznie spadać sama, nie od razu, ale po trzech miesiącach będą efekty, czyli przed wakacjami znów odzyskasz swoją figurę i uśmiech na twarzy, a twoja samoocena od razu podskoczy w górę!
autor: redakcja Damosfery



