Pływaczka
– Zaczyna się już w szkole podstawowej, kiedy dziewczyny dojrzewają i wstydzą się siebie i unikają basenu – tłumaczy nasza wybitna pływaczka Otylia Jędrzejczak. Dodaje też, że potem rodzice jak wchodzą z dzieckiem do szatni, to się skrywają i to skrępowanie narasta latami. Potem dochodzą stresy związane z potencjalnym zakażeniem w wodzie, a to nieprawda, bo to wcale nie woda w basenie, z pływającymi w niej zarazkami, stanowi największe dla nas zagrożenie. Znacznie bardziej ryzykowne niż kąpiel jest siadanie na basenowej ławce, na której wcześniej mogła siedzieć osoba zakażona.
Co więcej do pływania nie potrzeba specjalnej kondycji fizycznej, a korzyści z niego są widoczne już po kilku tygodniach. Jeśli będziesz pływać przez 30 minut dwa czy tylko raz w tygodniu – to wystarczy. Efekty zobaczysz już po kilku tygodniach. O ile przepłynięcie 3-4 długości basenu mogło początkowo sprawiać ci trudność, o tyle po dwóch miesiącach bez wysiłku przepłyniesz 10 długości.
Jak najwięcej
Aby wycisnąć z pływania jak najwięcej. Warto wziąć kilka lekcji, bo gdy nie mamy dobrze opanowanej techniki pływania, szybko się zmęczymy i efektów nie będzie. Trzeba bowiem wiedzieć, że organizm zaczyna czerpać energię z rezerw w tkance tłuszczowej dopiero po ok. 20 minutach intensywnego wysiłku. Aby temu sprostać, musimy prawidłowo poruszać się w wodzie.
Pływanie zmusza nasze ciało do zupełnie innych ćwiczeń niż pozostałe aktywności fizyczne:
– Każe świadomie oddychać.
– Wprowadza w odmienny stan świadomości, który pozwala pozbyć się napięć w naszym ciele.
– Doskonale działa na stawy i mięśnie.
Pływając dobrze jest używać płetw, by zwiększyć siłę pracy nóg i wziąć pod uwagę pływanie z maską i fajką, co pozwala pływać pod wodą bez wynurzania się. Większość z nas odwraca głowę tylko w jedną stronę lub się wynurza – nie zawsze umiejętnie, by złapać powietrze, co powoduje napinanie mięśni po jednej stronie karku.
Na basenie:
– W szatni, siadaj wyłącznie na własnym ręczniku.
– Nie korzystaj z tamponów podczas kąpieli, które niby mają zapobiegać infekcji pochwy. On przed niczym nie chroni – ani przed wodą (która zresztą i tak do pochwy się nie przedostaje), ani przed infekcją (nie jest przecież nasączony żadnym środkiem grzybo- czy bakteriobójczym).
– Po każdej kąpieli stosuj probiotyki ginekologiczne.



