Pierwsza książka
Ile już lat zajmuje się Pani projektantką?
Pierwszą książkę o Niej wydałam jakieś 20 lat temu, co ciekawe wcześniej nie byłam dziennikarką piszącą o modzie. Kiedy postanowiłam zająć się tym tematem, nagle pojawili się ludzie, którzy dużo o niej wiedzieli. Na przykład udało mi się porozmawiać z córką syna Coco, która już nie żyje. Nazywała ją ciotką i dzięki niej mogłam naprawdę grzebać w szufladach Coco. Miałam dostęp do dokumentów, archiwów i materiałów należących do Chanel, dlatego mogłam nazwać swoją książkę „Chanel intymnie”.
Podobno na jej życie artystyczne wpłynęło głównie jej tragiczne dzieciństwo.
Po śmierci matki, ojciec oddał ją i jej dwie siostry do sierocińca. Pobyt w u sióstr zakonnych wpłynął na jej fascynacje kolorami: czarnym i białym. Uwielbiała barwy strojów liturgicznych, ale też kolor czerwony, który kojarzył się jej z krwawiącą matką. W sierocińcu zaobserwowała też na kolumnach kościelnych dwie połączone ze sobą litery c, które potem wykorzystała w swoim logo. Jako mała dziewczynka lubiła odwiedzać kościoły i cmentarze, chodziła po nich i rozmawiała ze zmarłymi.
Dzieci
A jak to było z jej synem?
Do końca nie wiadomo, kim była jego matka. On sam nie wiedział, czy jest synem Coco czy jej siostry. Nazywam go syn/siostrzeniec. Po śmierci siostry, kiedy chłopiec skończył 5 lat, (co ciekawe, malec wcześniej nie widział twarzy swojej matki, bo wychowywał się na wsi u księży), Coco została jego oficjalną matką i razem potem prowadzili interesy – zarządzał jej szwalniami. Bardzo go rozpieszczała, kupiła mu pałac z okazji ślubu i urodzin pierwszego dziecka. Zdjęcie z nim, na którym są we troje (z siostrą Coco) przetrzymywała przez całe życie. To ważne, bo Coco wyrzucała zdjęcia, nie chciała, żeby ludzie wiedzieli o jej intymnych sprawach. Ukrywała swoją prawdziwą historię, przez całe życie opowiadała o sobie to, co jej pasowało. Moim zdaniem była to jej obrona przed okropnymi przeżyciami, z jakimi borykała się w dzieciństwie.
Liczby
Miała też obsesje na punkcie liczb i ludzi.
Tak, liczby i symbole towarzyszyły jej całe życie. Dodawały sił. Jej ojciec urodził się dziewiętnastego, a potem swoje perfum oznaczyła tą liczbą. Mam wrażenie, że przez całe życie spotykała tylko takich ludzi, którzy mieli na jej karierę ogromny wpływ. Jednym z nich był Etienne Balzan, który był jej pierwszym protektorem. Byli w sobie bardzo zakochani. To właśnie on wprowadził ją do świata okultyzmu, magii, religii. Dzięki jego wsparciu – też finansowemu, otworzyła swój pierwszy sklep z kapeluszami i uwierzyła w siebie. Po kilku latach zwróciła mu pieniądze, bo szybko odniosła sukces i stała się wolna.
Była pierwszą kobietą, która oswobodziła kobiety z gorsetów i sukni.
Szybko zaczęła otwierać sklepy, w których sprzedawała nowatorskie ubrania: bluzki marynarskie z kołnierzykami, kapelusze, spódnice, które nie krępowała ruchu i można było w nich oddychać. Szyła je z materiałów zarezerwowanych dotychczas do wyrobu męską bielizny. Podobno pierwszą rzeczą, jaką „uszyła” było pocięcie męskiego garnituru, w którym potem chodziła – dostosowała go dla swoich potrzeba. Potem ubierała się już tylko w kreacje według własnego pomysłu. Sama była dla siebie muzę i modelką.
Urok
Była nią też dla innych.
Miała niesamowity urok, któremu ludzie ulegali. Znalazłam całą korespondencję Coco z Salvadorem Dali – kilka z nich opublikowałam swojej książce (pisał do niej, że kontakt z nią go ożywia i inspiruje). Dali wraz z żoną spędzał każdego roku kilka miesięcy na południu Francji w letniej rezydencji Chanel. Mało osób wie też o tym, że była mecenasem potrzebujących artystów, zespołów artystycznych – robiła to w sposób bardzo dyskretny. Pomagała też malarzom finansować kuracje odwykowe i wspierała, kiedy nie było stać ich najbliższych np. by pochować twórcę. Lista osób, którym pomagała była bardzo długa. Nie wszystkim podobało się, że kobieta uważa się za równą mężczyznom i jeszcze ich wspiera.
Odnosiła sukcesy, a w życiu zawodowym?
Ponosiła klęski, a osoby, które kochała umierały. Na przykład jeden z jej kochanów umarł przed nią podczas gry w tenisa. Artur Capel zginął w wypadku samochodowym. Była załamana tym faktem, powiedziała wtedy, że albo umrze albo będzie kontynuowała ich wspólne dzieło, czyli będzie pracować dalej. Po tych wydarzeniach zaczęła romansować z wielkimi tego świata (m.in. księciem Westminsteru). Rozszerzyła też swoją działalność o tworzenie perfum. Projektowała też kostiumy do opery, ale nie uważała się za artystkę, całe życie powtarzała, że jest rzemieślnikiem.
Okładka
Ciekawe jest to zdjęcie na okładce książki „Chanel Intime”.
To też była jej kreacja. Było to oficjalne zdjęcie, tak właśnie chciała, żeby postrzegał ją świat – swobodna postawa z charakterystyczną biżuterią. Jest na nim też parawan, który uwielbiała i towarzyszył jej w każdym mieszkaniu.
Ostatnio dużo się mówiło o jej współpracy z nazistami w czasie wojny.
W czasie wojny jej ukochany syn trafił do niemieckiego obozu i Coco robiła wszystko, by go uratować. Przebadałam tą sprawę dokładnie. Przez kilkanaście lat przyglądałam się dokumentom policyjnym, rozmawiałam z agentami na całym świecie. Efektem tego dochodzenia jest moja ostatnia książka, która powstała, by położyć kres tym opowieściom i niedopowiedzeniom. Przeglądając te wszystkie materiały zobaczyłam w jak złej wierze było wszystko przedstawiane. Trzeba pamiętać, że wynikało to z faktu, że była bliską przyjaciółką Winstona Churchill. Została wtedy wciągnięta na listę agentów. Chanel nie wiedziała o tym, że była na tej liście. Niemcom wydawało się, że ma ona ogromne kontakty i moc sprawczą, ale z dokumentów, które widziałam, nic takiego nie wynikało. Przecenili jej możliwości. Nowo odkryte dokumenty uniewinniają Coco. Warto też przypomnieć, że jako pierwsza zamknęła na czas wojny swój paryski dom mody.
Torebka
Nie załamała się po tych wydarzeniach.
Nie. Po wojnie zaprojektowała swoją sławną na cały świat torebkę, w której do czerwieni i bieli dołączyła kolor czerwony będący odmianą różu (do wnętrza torebki) zapamiętany z dzieciństwa.
Coco Chanel, właśc. Gabriele Bonheur Chanel – francuska projektantka mody, która rewolucjonizowała damską modę, lansując ubrania o prostych sportowych fasonach oraz pozbawione ozdób krótkie suknie, stając się na sześć dziesięcioleci ikoną paryskiej haute couture.
Stworzyła popularne do dziś perfumy – Chanel No. 5
Jej pomysły, które uważane są za klasyczny kanon elegancji:
– sukienki i kostiumy z dzianiny
– fryzury „na pazia”,
– golfy
– biżuteria (długie sznury pereł, łańcuchy, plastikowa biżuteria)
– „mała czarna”
– spodnie: dzwony
– prochowiec
Od 1983 roku firmą Chanel kieruje niemiecki projektant Karl Lagerfeld.
Rozmowa jest częściowym zapisem spotkania z autorką zorganizowanego przez Instytut Francuski.



