Głębokiego oddechu
Spowolnienie czasu i uspokojenie zaczyna się od oddechu. Im dłużej i głębiej wciągamy do płuc powietrze, tym lepiej dotleniamy ciało i dzięki temu nasz mózg lepiej pracuje i umożliwiamy mu pełne wykorzystanie tkwiącego w nas potencjału. Spowoduje to spowolnienie i pozwoli bardziej racjonalnie przygotować się do nadchodzącego urlopu. Weź głęboki oddech i przekonaj się, że w powietrzu nie czuć już zapachu nerwowej atmosfery, ale zapach przygody, na którą czekałaś od długiego czasu i należy ci się ona, jak nikomu innemu. To w końcu nasz umysł decyduje o tym jak się czujemy. Kiedy czujemy wokół siebie dobrą energię, to codzienne oprogramowanie się wyłącza i w tym momencie zyskujemy dostęp do tego, co nazywamy spokojem.
Treningu wrzucania na luz
Miesiąc przed planowanym urlopem dobrze jest spędzać większość weekendów poza domem, by nasz organizm powoli przestawiał się na odpoczynek. Tak samo dobrze jest po powrocie z pracy do domu codziennie spacerować – te wszystkie sygnały dadzą znać naszemu ciału, że już niedługo pozwolimy mu funkcjonować na spokojniejszych falach. Ważne jest by nie spędzać wolnego czasu na kanapie, bo to nie jest relaks, który nas przygotuje do wakacj. Tym co nas ładuje i dodaje energii jest aktywny wypoczynek. Nasz organizm jest jak automatyczny zegarek – ładuje się w ruchu. Pamiętajmy też o tym, by robić to, co sprawia nam przyjemność; jeśli nie lubimy biegać, a zamierzamy, bo tak czynią znajomi, to możemy taki relaks spisać na straty.
Plany i dolce vita
Dużym stresem może być też świadomość, że jak gdzieś wyjeżdżamy, to musimy zobaczyć wszystkie miejsca z nim związane. Często piękne, egzotyczne i jeszcze sporo za nie zapłaciliśmy, więc trzeba jak najwięcej z tego wyciągnąć i zwiedzić wszystkie możliwe zabytki. Dlatego warto ustalić wcześniej co zwiedzamy i kiedy odpoczywamy: czyli nic nie robimy, bo słodkie lenistwo jest też nam potrzebne. Oddajmy się wtedy zmysłowym przyjemnościom: choćmy na bosaka, smakujmy powoli jedzenie, poczujmy jak pachnie powietrze i bądźmy na luzie… Zupełnie spokojnie można iść prze siebie po plaży, nie myśląc o tym, co inni powiedzą na nasz temat… np. na nasze wakacyjne nakrycie głowy. Marzysz o szalonym kapeluszu? … Ppora go nabyć w Salonie Damosfery i pędzić przed siebie chłonąc piękno świata i nasiąkać słońcem, bo kolejne ciepłe wakacje będą dla większości z nas dopiero za rok.
PS Nawet jak w czasie naszego urlopu atakować nas będą smutne i męczące myśli – warto przyjąć takie uproszczenie: cokolwiek się dzieje, za jakiś czas nasze problemy uda się rozwiązać. Relaksujmy się i poświęcajmy sobie czas, bo to działa jak program antywirusowy – usuwa zbędne rzeczy i przywraca nam spokój… Czego Wam i sobie życzymy 🙂



