Zanim pokochasz oczami

Pies, który pasuje do życia, a nie tylko do zdjęcia. Historia portalu Pies dla Ciebie. Zakochujemy się w psie w kilka sekund. Potem żyjemy z nim kilkanaście lat. Pies dla Ciebie powstał po to, żeby między tymi dwiema chwilami zmieściła się jeszcze jedna: moment zastanowienia, który chroni i psa, i człowieka.

Jeśli właśnie teraz gdzieś z tyłu głowy kołacze ci się myśl o psie, sprawdź, jakie rasy pasują do twojego życia, w bezpłatnym teście Rasometr na piesdlaciebie.pl. A jeśli serce podpowiada ci psa ze schroniska, zajrzyj do sekcji Psy do adopcji. Któryś z nich może właśnie czekać na kogoś dokładnie takiego jak ty.

Zanim pokochasz oczami

Jest niedziela, wpół do jedenastej wieczorem. Ola leży na kanapie z telefonem nad twarzą i przewija zdjęcia, których i tak nie zapamięta. I nagle zatrzymuje kciuk. Na ekranie siedzi mały szczeniak o płowej sierści, z jednym uchem postawionym, a drugim złożonym jak źle sklejona koperta. Patrzy prosto w obiektyw. Ola czuje to ciepłe ukłucie gdzieś pod mostkiem, które zna każdy, kto kiedykolwiek kochał psa. Zanim zdąży pomyśleć, już pisze do hodowcy z ogłoszenia.

Pewnie znasz ten moment. Może przeżyłaś go sama, może słyszałaś o nim od przyjaciółki, która „po prostu musiała go mieć”. To jedna z najpiękniejszych emocji, jakie znamy. I właśnie dlatego tak łatwo jej zaufać bez reszty.

Ola mieszka w kawalerce na czwartym piętrze, pracuje w biurze po dziewięć godzin, a w weekendy lubi wyjeżdżać. Szczeniak ze zdjęcia to owczarek australijski, pies wyhodowany do całodziennej pracy przy stadzie. Tej informacji na zdjęciu nie było. Nikt też o nią nie zapytał.

Pół roku później

Wyobraź sobie to samo mieszkanie sześć miesięcy później. Pies ma już prawie dorosłe łapy i głowę pełną energii, której nie ma gdzie podziać. Dwa krótkie spacery przed pracą i po pracy to dla niego rozgrzewka. Przez dziewięć godzin czeka sam. Kiedy Ola wraca, w przedpokoju leżą strzępy butów, a na drzwiach wisi kartka od sąsiada z prośbą, żeby „coś zrobić z tym wyciem”.

Ola jest zmęczona. Czuje złość, a zaraz po niej wstyd, że czuje złość na zwierzę, które tak bardzo chciała mieć. Wieczorem mówi do siostry przez telefon zdanie, które słyszy każdy behawiorysta: „On mnie przerósł”.

To zdanie boli, bo jest niesprawiedliwe dla obojga. Pies nie jest niegrzeczny. Robi dokładnie to, do czego przez pokolenia go hodowano: szuka pracy, ruchu i zadania. Ola też nie jest złą opiekunką. Zabrakło jednego kroku na samym początku: sprawdzenia, czy jej życie i potrzeby tej rasy w ogóle mogą się spotkać.

Takie historie mają liczby

Historia Oli jest wymyślona, ale każdy jej element zdarza się naprawdę, codziennie. Według danych Głównego Lekarza Weterynarii za 2023 rok w około 230 polskich schroniskach przebywało blisko 82 tysiące psów. Około 60 procent z nich co roku znajduje dom, ale na miejsce każdego adoptowanego psa przychodzi następny.

Dlaczego psy tracą dom? Duńscy naukowcy z Uniwersytetu Kopenhaskiego przeanalizowali ponad 3 tysiące psów oddanych do schronisk w latach 1996–2017. Problemy z zachowaniem odpowiadały za 23 procent oddań, a brak czasu za kolejne 14 procent. To ponad jedna trzecia przypadków, w których człowiek i pies po prostu do siebie nie pasowali. Z badań amerykańskich wynika z kolei, że od 7 do 20 procent psów wraca do schroniska w ciągu pierwszego półrocza po adopcji.

Wybieramy sercem i nauka to potwierdza

Nie ma w tym nic wstydliwego. Tak działa człowiek. Brytyjskie badanie opublikowane w czasopiśmie Animal Welfare (Packer i współpracownicy, 2017, ponad 1400 ankiet) pokazało, że przy wyborze ras krótkopyskich, takich jak mops czy buldog francuski, najważniejszy był wygląd. Ci sami nabywcy rzadziej oglądali rodziców szczeniąt i rzadziej pytali o ich zdrowie.

Inni badacze przeanalizowali rejestracje ponad 65 milionów psów w Stanach Zjednoczonych. Nie znaleźli żadnego związku między popularnością rasy a jej charakterem, zdrowiem czy długością życia. Znaleźli za to związek z kinem: po premierze filmu „Lassie, wróć!” liczba zarejestrowanych collie wzrosła w dwa lata o 40 procent. W Wielkiej Brytanii co czwarty właściciel przyznał, że przed zakupem psa nie zrobił żadnego rozeznania. Z weterynarzem przed decyzją rozmawiało zaledwie 5 procent.

Zdjęcie pokazuje, jak pies wygląda. Milczy o tym, ile godzin dziennie potrzebuje ruchu, czy zniesie samotność, ile kosztuje jego pielęgnacja i do jakiej pracy powstała jego rasa. A właśnie te rzeczy decydują o tym, czy za rok będziecie szczęśliwi razem.

Skąd wziął się Pies dla Ciebie

Pies dla Ciebie zaczął się od pytania, które zadawaliśmy sobie coraz częściej: dlaczego przed zakupem pralki czytamy opinie i porównujemy parametry, a psa, który będzie z nami kilkanaście lat, wybieramy po jednym zdjęciu?

Odpowiedź okazała się prosta i trochę smutna. Wiedza o rasach istnieje, tylko leży rozproszona. Wzorce ras FCI, książki kynologiczne, fora, grupy na Facebooku, rady sąsiada, który „miał takiego psa w dzieciństwie”. Ktoś, kto pierwszy raz myśli o psie, nie wie, od czego zacząć ani czemu wierzyć. A kiedy nie wiadomo, od czego zacząć, zaczyna się od tego, co najprostsze. Od tego, co się podoba.

Postanowiliśmy zbudować miejsce, w którym ta wiedza układa się w jedną odpowiedź na jedno pytanie: czy ten pies pasuje do mojego życia? Do metrażu, do godzin pracy, do dzieci i kota, do budżetu, do tego, ile naprawdę mamy czasu na spacery w listopadzie, kiedy o szesnastej robi się ciemno.

Zależało nam, żeby to było proste jak rozmowa z kimś, kto zna się na psach i ma dla ciebie czas. Kimś, kto zamiast mówić „to zły wybór”, zapyta „opowiedz mi o swoim dniu”.

Jak to działa

Rasometr, czyli rozmowa o twoim życiu

Sercem portalu jest Rasometr, bezpłatny test doboru rasy. Odpowiadasz na 23 pytania i zajmuje ci to około sześciu minut. Nie trzeba zakładać konta.

Pytania nie dotyczą tego, jaki pies ci się podoba. Dotyczą ciebie. Ile metrów ma twoje mieszkanie i czy jest winda. Czy masz w pobliżu park albo las. Ile godzin pies będzie sam. Czy w domu są dzieci, kot, drugi pies. Czy szczekanie może przeszkadzać sąsiadom. Ile czasu w tygodniu chcesz poświęcić na czesanie. Ile możesz co miesiąc przeznaczyć na karmę i weterynarza. Pytania o wygląd są na samym końcu i są nieobowiązkowe.

Rasometr porównuje twoje odpowiedzi z profilami 378 ras. Każdy profil opisuje rasę 48 cechami w ośmiu obszarach, od potrzeby ruchu po tolerancję kota w domu. Najpierw odsiewa rasy, które w twoich warunkach byłyby pomyłką, na przykład psa mocno liniejącego przy silnej alergii w rodzinie albo rasy, która nie znosi samotności, przy dziewięciu godzinach pracy. Potem ocenia pozostałe w każdym obszarze. Jeden poważny problem obniża cały wynik, bo właśnie jeden problem wystarczy, żeby pies i człowiek nie byli razem szczęśliwi.

Na końcu dostajesz trzy rasy z procentem dopasowania. Przy każdej widzisz, dlaczego pasuje i na co trzeba uważać: na szczekliwość, upały, potrzebę pracy umysłowej. Gdyby Ola zrobiła ten test w niedzielny wieczór, zanim napisała do hodowcy, usłyszałaby uczciwie, że owczarek australijski przy jej obecnym trybie życia oznaczałby dla niego codzienną frustrację. I zobaczyłaby trzy rasy, z którymi jej kawalerka, praca i weekendowe wyjazdy mają realną szansę się dogadać.

Wiedza o rasie w jednym miejscu

Z wyniku przechodzisz do karty rasy. Znajdziesz tam charakter, potrzebę ruchu, pielęgnację, zdrowie i koszty utrzymania, opisane prostym językiem. Uzupełnia ją kompendium z historią i pierwotnym przeznaczeniem każdej rasy, bo to właśnie przeszłość rasy najlepiej tłumaczy, czego pies będzie potrzebował w twoim salonie.

Hodowle tylko z ZKwP

Kiedy wiesz już, jakiej rasy szukasz, możesz przejść do katalogu hodowli w swoim województwie. Trafiają do niego wyłącznie hodowle zarejestrowane w Związku Kynologicznym w Polsce, a każdą sprawdzamy przed publikacją. Na karcie hodowli są psy z rodowodami, kalendarz miotów z terminami odbioru szczeniąt i opinie kupujących. Osoba pytająca o szczenię może dołączyć swój wynik ankiety, więc hodowca od razu wie, że rozmawia z kimś, kto przemyślał decyzję.

Poradnik na całe psie życie

Do tego dochodzi poradnik: żywienie, zdrowie, pielęgnacja, wychowanie, pierwsze dni szczeniaka, przepisy i formalności. Artykuły o zdrowiu i zachowaniu sprawdzają weterynarze i behawioryści. Jest też katalog usług, w którym znajdziesz groomera, behawiorystę, weterynarza czy hotel dla psa w okolicy.

Miejsce dla psów, które już raz straciły dom

Pamiętasz te 82 tysiące psów w schroniskach? Za każdą z tych liczb stoi konkretny pies, który kiedyś był czyimś wymarzonym szczeniakiem ze zdjęcia. Nie mogliśmy budować portalu o mądrym wyborze psa i udawać, że ich nie ma.

Dlatego w Pies dla Ciebie jest sekcja adopcji. Schroniska, fundacje i stowarzyszenia rejestrują się w niej bezpłatnie i same publikują psy, które szukają domu. Każdą organizację sprawdzamy w KRS lub rejestrze REGON, zanim jej psy pojawią się na stronie. Ogłoszenia dodają tylko organizacje, nie osoby prywatne.

Szukając psa do adopcji, wybierasz województwo, wielkość, wiek i płeć. Możesz też zaznaczyć, że pies ma dogadywać się z dziećmi, z innymi psami albo z kotem. To te same pytania, które zadaje Rasometr, bo przy psie ze schroniska dopasowanie jest równie ważne. Pies, który już raz wrócił do boksu, zasługuje na dom, w którym zostanie na zawsze.

W sprawie adopcji rozmawiasz bezpośrednio z organizacją, z ludźmi, którzy znają tego konkretnego psa: jego lęki, przyzwyczajenia, ulubiony sposób drapania za uchem. Portal niczego nie pośredniczy i nie pobiera opłat. W ogłoszeniach nie ma też zbiórek ani próśb o wpłaty. Ta przestrzeń służy jednemu: żeby pies i człowiek mogli się spotkać.

Nasza misja to świadomość

Nie chcemy, żeby ktokolwiek przestawał kochać oczami. To piękne uczucie i niech zostanie. Chcemy tylko, żeby za tym pierwszym zachwytem szła wiedza. Żebyś mogła powiedzieć „tak” psu ze spokojem kogoś, kto wie, na co się zgadza.

Dlatego sukcesem Rasometru nie jest to, że ktoś kupi rasę z pierwszego miejsca w wyniku. Sukcesem jest to, co dzieje się potem. Ktoś czyta kartę rasy do końca. Rozmawia z hodowcą i weterynarzem. Idzie na spacer z właścicielem dorosłego psa tej rasy, żeby zobaczyć, jak ten pies wygląda o siódmej rano w deszczu, a nie tylko na zdjęciu. Albo dochodzi do wniosku, że to jeszcze nie jest dobry moment na psa. To też jest mądra decyzja.

Na tym opierają się wartości, którymi kierujemy się przy budowie portalu:

  • Dobro psa jest na pierwszym miejscu. Dopasowanie liczymy tak, żeby pies dostał to, czego potrzebuje, a bezpieczeństwa dzieci i zwierząt w domu nigdy nie traktujemy jako kompromisu.
  • Uczciwość zamiast sprzedaży. Przy każdej rasie mówimy też, na co trzeba uważać, nawet jeśli to mniej przyjemne do czytania.
  • Sprawdzone źródła. Profile ras opierają się na wzorcach FCI i literaturze kynologicznej, a weryfikują je weterynarz i behawiorysta.
  • Odpowiedzialne źródła psów. W katalogu są tylko hodowle ZKwP oraz sprawdzone schroniska i fundacje.
  • Wiedza bez opłat. Test, karty ras, poradnik i konto użytkownika są bezpłatne.

Przed podjęciem decyzji warto zadać sobie kilka pytań. Ile godzin dziennie pies będzie sam i kto wyjdzie z nim w połowie dnia? Czy będziesz miała czas na spacery także w styczniu, po zmroku? Do jakiej pracy powstała rasa, która ci się podoba, i jak zaspokoisz tę potrzebę w mieście? Ile będzie kosztować karma, weterynarz i pielęgnacja przez 12 do 15 lat? Co zrobisz z psem podczas urlopu, przeprowadzki, narodzin dziecka? Jeśli na kilka z tych pytań odpowiedź brzmi „nie wiem”, to bardzo dobra wiadomość. Oznacza, że zatrzymałaś się we właściwym miejscu.

Ta sama niedziela, inna historia

Cofnijmy się do niedzielnego wieczoru Oli. Kanapa, telefon, szczeniak z krzywym uchem. To samo ciepłe ukłucie pod mostkiem. Tylko tym razem, zanim napisze do hodowcy, Ola otwiera Rasometr i przez sześć minut opowiada o swoim życiu: o kawalerce na czwartym piętrze, o dziewięciu godzinach w biurze, o weekendach w górach.

Wynik trochę ją rozczarowuje, bo owczarka australijskiego w nim nie ma. Ale ciekawość wygrywa. Czyta, dlaczego pasują jej inne rasy. Czyta, czego potrzebuje owczarek, i pierwszy raz rozumie, że to pies, który potrzebuje zadania na cały dzień. Zapisuje wynik na koncie. Przez kolejne tygodnie rozmawia z dwiema hodowczyniami, idzie na spacer z właścicielką jednej z ras z wyniku, zagląda też do sekcji adopcji. Ustala z bratem, kto weźmie psa, kiedy ona wyjedzie.

Rok później Ola wraca z pracy i już na klatce schodowej słyszy ciche, radośnie popiskujące „wreszcie jesteś”. W przedpokoju nie ma strzępków butów. Jest pies, który spokojnie przespał jej nieobecność i teraz merda całym ciałem. Wieczorem, na kanapie, Ola znowu przewija zdjęcia. Tym razem to jej zdjęcia. Jej pies, w jej życiu, dopasowany do niego jak klucz do zamka.

Taki koniec jest możliwy dla każdego, kto myśli o psie. Wystarczy, że zanim pokochasz oczami, dasz sobie sześć minut na pytanie, czy wasze życia do siebie pasują.

Jeśli właśnie teraz gdzieś z tyłu głowy kołacze ci się myśl o psie, sprawdź, jakie rasy pasują do twojego życia, w bezpłatnym teście Rasometr na piesdlaciebie.pl. A jeśli serce podpowiada ci psa ze schroniska, zajrzyj do sekcji Psy do adopcji. Któryś z nich może właśnie czekać na kogoś dokładnie takiego jak ty.

Więcej o domu znajdziecie tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Inne w kategorii

PARTNERZY