- Unikasz zapchanych autobusów i innych środków komunikacji.
- Oszczędzasz na biletach.
- Możesz jeździć własnymi ścieżkami, zmieniać trasę w zależności od nastroju. Byle do celu, ale że trochę trudniej i dłużej… ale zgodnie ze stanem ducha w danym dniu. 😉
- Nie martwisz się, że znów spóźnisz się na autobus i nie wkurzysz się, jak kierowca zamknie ci przed nosem drzwi.
- Szybkość przemieszczania się!
- Rozruch organizmu, bo przecież jazda na rowerze to doskonała aktywność fizyczna.
- Podczas jazdy masz idealny moment na przemyślenie różnych spraw – taka chwila tylko dla Ciebie.
- Rower kojarzy się z wakacjami, czyli… odlot na całego. Od razu włącza się automatyczny pilot, dzięki któremu wrzucasz na luz.
Zanim wskoczysz na rower:
– Zawsze warto sygnalizować swoje manewry ręką – także na ścieżce rowerowej. Zanim jednak wysuniesz rękę i zaczniesz skręcać, upewnij się, że inne pojazdy za tobą pozostają w bezpiecznej odległości.
– Kask to twoje bezpieczeństwo i w przypadku kolizji może cię ustrzec przed urazem głowy. Jak jeszcze go nie masz, kup, ale tylko przyzwoity z atestami (ceny od 100 pln).
– Musisz być widoczna na drodze – sprawdź stan oświetlenia rower (światła z przodu i z tyłu).
I w drogę!
Txt.: Katarzyna Kamińska
Na zdjęciu: Ewa Kołodziej – autorka książki „Pod górę”.



