Nisza
Piosenki dla dzieci to nisza, którą dobrze, że zagospodarowałaś, bo infantylizacja w niej była duża, a podczas koncertów dla maluchów odgrzewano wciąż Majkę Jeżowską. Skąd pomysł na płytędla najmłodszych?
ALA JANOSZ: Przyszło to do mnie naturalnie, bo jestem mamą 5-latka, która od 3 lat spotyka się z dziećmi w Wolnej Szkole, żeby „zarażać” je swoją pasją. Wspólnie śpiewamy, tańczymy, gramy na różnych instrumentach perkusyjnych. Poznajemy różne piosenki i świetnie się przy tym bawimy. Gdy dostałam zaproszenie do współpracy z tym miejscem, poczułam, że to przeznaczenie, bo myśl o graniu dla dzieci była ze mną od bardzo, bardzo dawna. Później pojawiły się warsztaty wokalne dla starszych dzieci, aż wreszcie płyta i koncerty na żywo ze świetnymi muzykami.
Podobno dzieci i tak najbardziej lubią piosenki dla dorosłych.
Myślę że tak, w takim sensie, że dzieci, tak samo jak dorośli, lubią to, co znają, więc to, czego słuchają ich bliscy i co, siłą rzeczy, im też jest bliskie. Lubią też być traktowane jak dorośli, w tym sensie, że czują, gdy ktoś ma do nich szacunek czy nie. Dzieci są najlepszymi odkrywcami na świecie. Nie mają uprzedzeń, nie znają ram, nie boją się eksperymentować. Jeśli więc pokażemy im w ciekawy sposób różnorodność świata muzyki, wyciągną z tego wartość dla siebie. A najlepiej uczą się przez zabawę.
Muzyka
Na muzyce jakich artystów się wychowałaś, szczególnie, że sama jesteś idolką od najmłodszych lat!
Fasolki, Natalia Kukulska, Majka Jeżowska, Dyskoteka Pana Jacka, Akademia Pana Kleksa oraz bardzo ważna dla mnie muzyka z musicalu Piotruś Pan, w którym grałam jako dziecko. Do przepięknych słów Jeremiego Przybory, muzykę skomponował Janusz Stokłosa. Genialną! Zresztą moja mama uwielbiała musicale, więc często oglądaliśmy je całą rodziną. Dziś wciąż doceniam ponadczasowość tamtych piosenek. Wzrastały na nich pokolenia. Myślę, że melodyjność i sens tekstów to coś, co warto zawrzeć w muzyce dla dzieci, abyśmy mieli dla kogo grać w przyszłości. Bo gusta kształtują się od początku.
No, właśnie. Ala… latka lecą, a Ty się nie zmieniasz. Zdradzisz swój sekret na młodzieńczy wygląd? Czyżby to działanie zdrowych mieszanek, dżemów z mniszka, które promujesz na swoim blogu?
H, ha, zmieniam się. Ale dziękuję.:) Ja widzę to bardzo. Staram się zagłaskiwać każdą zmarszczkę i kochać siebie taką jaką jestem. Jedyną stałą rzeczą na świecie jest zmienność, więc pozostaje nam porzucić oczekiwania i zacząć przyjmować to, co daje nam życie. Ale wracając do „zdrowych mieszanek”, od trzech lat nie jemy glutenu, nabiału (poza masłem) i jaj. Staramy się unikać wysoko przetworzonych produktów i gotować w domu od podstaw. Myślę, że samo odstawienie tzw. syfiastego jedzenia i tego, na które mamy nietolerancje pokarmowe, sprawia, że wspieramy swoje organizmy. To ważne.
Idol
Wystąpiłaś w 1 edycji IDOLA. Zdarza ci się oglądać programy dla marzących o śpiewaniu?
Staram się wcale nie oglądać telewizji. Bardzo sporadycznie zdarza mi się zobaczyć dziecięcego MasterChefa albo Mam Talent.
Jakiej muzyki słuchasz?
Ostatnio wróciłam do muzyki George’a Harrisona. Uwielbiam wspólny krążek Case, Lang, Veirs. Często słucham Joni Mitchel, The Staves, Raula Midona, Michaela Kiwanuki czy Boba Marleya. Codziennie muzyka jest w naszym domu. Rozmaita. Ciągnie mnie w stronę akustycznego tzw. american folku. Ale też odkrywam od 3 miesięcy moc mantr.
Planujesz wydać płytę dla dorosłych?
Tak. Napisałam 10 piosenek. Skomponowałam je na mojej ukochanej gitarze i bardzo chcę się nimi podzielić. To będzie intymna płyta, bardzo różniąca się od moich poprzednich, „dorosłych” krążków.
Blog
Stawiasz na swoim blogu na życie zgodne z naturą i niespożywanie suplementów. Co spowodowało taki skręt w stronę natury?
Witamina C w proszku jest na porządku dziennym, więc nie do końca.;) Myślę, że jak człowiek otwiera serce i pracuje nad swoim wnętrzem, to takie rzeczy przychodzą i stają się jasne. Ale nie jestem radykałem i nie mam poczucia misji przekonywania wszystkich wokół do słuszności mojej drogi. Daję sobie przestrzeń na bycie niedoskonałą. Po prostu się staram tak jak potrafię tu i teraz. Uczciwie wobec siebie.
Zdradzisz sposób na dobrą sylwetkę i zdrową skórę?
Nie mam, bo każdy jest inny i jednemu służą soki z surowych warzyw, a innym – tak jak mi – niekoniecznie. Ja potrzebuję zup i pokarmów, które rozgrzewają organizm. Ale zaczynam każdy dzień do szklanki ciepłej wody. samej, a czasem z octem jabłkowym i witaminą C. A mój mąż nauczył mnie celebrować śniadania i rozkoszować się nimi. I myślę, że to fajny start każdego dnia dla każdego.
Sesja
Masz niesamowitą sesję foto w złotej kreacji. Czy to twój projekt?
Tak, dziękuję! Zainspirowałam się milionem zdjęć na Pintereście, ale finalnie to mój projekt, uszyty przez cudowną krawcową, Panią Beatkę. Ale kreacja nadaje się do zdjęć i do zdjęcia, tak w niej gorąco.;)
Obecnie dużo się mówi o presji, pośpiechu. Myślisz, że pandemia coś naprawi w tym temacie?
To zależy od ludzi. Może i nie mamy wpływu na to co się dzieje, ale zawsze mamy wpływ na to, jak my na to zareagujemy. Czy wejdziemy w niskie wibracje, jakie serwują nam chociażby politycy i mass media, czy wybierzemy samorozwój i wysokie wibracje miłości, współodczuwania, wdzięczności czy wybaczenia. Wiem już, że to my tworzymy tak naprawdę swoją rzeczywistość. A podobne przyciąga podobne. Więc staram się każdego dnia wybierać świadomie to, na czym się koncentruję, co daję i czym się otaczam.
Dom
Jak spędzasz czas w domu?
Dziś akurat, jak co czwartek, o 12:00 prowadziłam darmowy warsztat wokalny dla dzieci na live streamingu na moim Facebooku. Jestem wyjątkowo zdekoncentrowana, bo to mój trzeci dzień detoksu, więc poza paroma mailami i rozmowami telefonicznymi związanymi z promocją krążka ALICJA JANOSZ DZIECIOM, który dopiero co się ukazał, niewiele zrobiłam. Mamy w domu 5-latka, więc generalnie jest co robić.:) Wspólne gry i zabawy, czytanie, gotowanie, pranie, sprzątanie, joga, youtube, party z mężem i sporo rozmów przez telefon z rodziną i przyjaciółmi.
Rozmawiała: Kasia Kamińska
Foto: Ala Janosz archiwum prywatne



