Marzyciel z pędzlem
Przyszły malarz oraz ilustrator zapatrzony w sztukę secesji przyszedł na świat 24 lipca 1860 roku w czeskich Iwanczycach. Od wczesnych lat wykazywał ponadprzeciętne zainteresowanie rysunkiem. Szkicował, gdzie popadło. Sztuka pochłaniała go do tego stopnia, że zaniedbywał naukę i został wyrzucony ze szkoły.
Alfons Mucha się tym nie przejmował, bardzo wcześnie ustalił bowiem życiowy cel: malować. Trzymał się go konsekwentnie, mimo kolejnych przeciwności losu, – nie został przyjęty do Akademii Sztuk Pięknych w Pradze, mierzył się z krytyką ojca, z zawodu urzędnika, marzącego o pewnym fachu dla syna.
W wieku 19 lat udało mu się związać z wiedeńskim teatrem, początkowo jako pomocnik kamieniarza, z czasem na stanowisku scenografa. Później dorabiał, ilustrując książki dla dzieci. Przez długi czas zasilał stereotyp głodującego artysty. Ciężka praca i determinacja w ziszczeniu marzeń wymagały czasu, ale w końcu przyniosły triumf. Z pomocą mecenasa Alfons Mucha dostał się na studia artystyczne w Monachium. Jego praca egzaminacyjna zrobiła na wykładowcach tak ogromne wrażenie, że natychmiast przyjęto go na trzeci rok.
Z czasem przeniósł się do Paryża, gdzie rozwijał warsztat w Académie Julian. W kraju nad Sekwaną poznał również wielu wpływowych artystów, m.in. Paula Gauguina czy Sarę Bernhard. Ta ostatnia odmieniła jego karierę na zawsze.
Muza: Sarah Bernhardt
Od 1894 roku Alfons Mucha regularnie współpracował z diwą ówczesnych teatrów, Sarą Bernhardt. Występująca na scenach Europy, obu Ameryk, Australii i Bliskiego Wschodu aktorka uchodzi za pierwszą gwiazdę w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Jej talent wybrzmiewał w portretach cierpiących heroin, ale nie tylko. Sarah nie bała się żadnej roli – przełamywała schematy i wcielała się w mężczyzn, zagrała nawet Judasza. Prywatnie budziła wiele kontrowersji jako miłośniczka… ekscentryzmu. Jednym z jej zwyczajów był odpoczynek w trumnie, dzięki któremu miała czerpać inspirację i lepiej wczuwać się w role tragiczne, a że Bernhardt często „umierała” na scenie, to regularnie drzemała w trumnie, wybitej atłasem lub powtarzała w niej kwestie dramatów.
Alfons Mucha projektował afisze do spektakli Sary Bernhardt. Przełomem był plakat do sztuki „Gismonda”, który łączył styl secesji z romantyzmem i siłą wzniosłej diwy. Artysta stworzył też grafiki reklamujące „Hamleta” w interpretacji Bernhardt, która była przełomowa dla historii teatru przez wzgląd na obsadzenie w tytułowej roli kobiety. Współpraca z Bernhardt rozsławiła Muchę, przyniosła mu bogactwo i międzynarodowe zainteresowanie. Dla aktorki projektował jeszcze biżuterię, był też konsultantem jej kostiumów i scenografii.
Z czasem twórczość Alfonsa Muchy jako grafika rozrosła się do projektów okładek czasopism, kalendarzy czy kart dań. Dodatkowe angaże w postaci reklam stanowiły zabezpieczenie finansowe w niestabilnej branży artystycznej. W 1900 roku Mucha został również wyróżniony za rzeźbę „Natura” na wystawie światowej w Paryżu. Nieustannie przekraczał zatem własny styl i poszukiwał innowacyjnych form wyrazu.
Styl Alfonsa Muchy
Alfons Mucha to czołowy przedstawiciel secesji, łączący motywy bizantyńskie ze współczesnymi. Korzystał z charakterystycznej palety jasnych, ciepłych barw z przewagą beżu, brązu czy rudego złota. Jego dzieła cechowała ponadto miękka linia. Zwykle w ich centrum znajdowała się otoczona bogatą ornamentyką (zwłaszcza roślinną) kobieta, z której portretu biła mieszanka romantyzmu i niewinności z dumną i pewną siebie postawą.
Z drugiej strony prace czeskiego mistrza odznaczały się znamienną dla fin de siècle’u dekadencją. Ta skupiała się na kontemplacji piękna przybierającego formę zatrzymanej chwili. Bohaterki obrazów Alfonsa Muchy wyróżnia rozmarzone spojrzenie, przy innej okazji malujące się na twarzy skupienie uchwycone jak gdyby w ruchu.
Czeski mistrz secesji
Wraz z początkiem XX wieku artysta zdobył sławę po obu stronach Atlantyku. Sukcesy odnosił zwłaszcza w Nowym Jorku i Chicago, w którym otrzymał posadę w miejscowym Instytucie Sztuki.
Alfons Mucha nigdy nie zapomniał jednak o własnych korzeniach i powtarzał, że dorobek kulturowy jego ojczyzny nieustannie oddziaływał na jego sztukę. Stworzył cykl dwudziestu obrazów zatytułowany „Epopeja słowiańska”, w którym oddał mitologię Czech, a także pozostałych ludów słowiańskich. Jego zasługi dla rodaków obejmują ponadto projekt czechosłowackiego godła państwowego, a także wizerunki na banknotach i pierwszych znaczkach.
Od 1913 roku Alfons Mucha pozostawał w Czechach w towarzystwie ukochanej żony Marie Chytilovej i dzieci. Dramatyczne wydarzenia na czele z I wojną światową przez długi czas nie złamały jego kreatywnej wizji i pracy twórczej.
Tragiczny koniec
Niestety, wszystko zmienił hitlerowski obłęd. Gdy w marcu 1939 roku rozpoczęła się nazistowska okupacja Pragi, Alfons Mucha nie mógł przeboleć katastrofy ciążącej nad jego ojczyzną. Ostatecznie trafił na przesłuchanie przez gestapo, na skutek którego zmarł 14 lipca 1939 roku na dziesięć dni przed swoimi osiemdziesiątymi urodzinami. Tym samym mistrzowi secesji nie udało się ukończyć tryptyku, któremu poświęcił ostatnie lata życia „Wiek rozumu, Wiek mądrości i Wiek miłości”.
Dziś pamięć o artyście trwa nie tylko za sprawą jego ponadczasowych arcydzieł, ale też niezwykłej postawy, którą sobą reprezentował. Jak mawiał: „Celem mojej pracy było: nigdy nie niszczyć, ale zawsze tworzyć, budować mosty, ponieważ musimy żyć w nadziei, że ludzkość zbierze się i że im lepiej się zrozumiemy, tym łatwiej się to stanie”.
Więcej o kulturze i sztuce znajdziecie tutaj.









