Balet
Puenty – to opowieść o miłości do baletu, której – jak mówi bohaterka monodramu – „nie zabiła szkoła baletowa”. Natalia Maria Wojciechowska pokazuje trudne ćwiczenia, jakie wykonują uczennice szkoły baletowej i mówi o cenie, jaką trzeba zapłacić za to, aby stać się najlepszą – ciężkie ćwiczenia, nieustanne odchudzanie się, psychiczne i fizyczne nękanie.
Spektakl powinni zobaczyć nie tylko kandydaci czy uczniowie szkół baletowych, ale i rodzice.
Na zdjęciu: Sylwester Biraga/Natalia Maria Wojciechowska, Fot. Piotr Leczkowski
– Warto sprawdzić, co oznacza zaprowadzenie małego dziecka na balet. Nie chodzi tylko o sferę przemocową, ale świadomość jak ciężka i intensywna jest to praca. Balet to nie jest bieganie w słodkich rajtuzkach z uśmiechem na twarzy, tam jest płacz i łzy. Balet klasyczny to ogromny wysiłek. To intensywna praca całego układu kostnego, mięśniowego – mówi reżyser spektaklu Sylwester Biraga.
Na zdjęciu: Sylwester Biraga, reżyser. Założyciel Teatru Druga Strefa, Fot. Piotr Leczkowski
Efekt
Kochamy balet za piękno, efekt. Są tacy, którzy zniosą cierpienie, by pokazać jego urodę na scenie. W szkole baletowej nie ma przyjaźni, tylko rywalizacja. W spektaklu padają słowa, które wypowiadała jedna z pedagożek baletu „Spuchłaś jak pączek”, „gruba krowa” czy „primabaleron”.
Puenty to opowieść o miłości do baletu. Miłości trudnej, wymagającej, której nikt i nic nie było w stanie zabić. Historia o długiej i trudnej drodze od pierwszych klas w szkole baletowej do momentu, w którym „brzydkie kaczątko” przemienia się w „majestatycznego łabędzia.”
PUENTY – Teatr Druga Strefa w Warszawie.
Autor tekstu: Sławomir Kowalski
Wykonanie: Natalia Maria Wojciechowska
Reżyseria, dramaturgia, scenografia i wizuale: Sylwester Biraga
Choreografia: Natalia Maria Wojciechowska i Sylwester Biraga
Plakat: Kamil Rekosz
Fot. Piotr Leczkowski



