Rakiety
29 maja 2019 roku odbył się wieczór autorski Justyny Moraczewskiej – blogerki, stylistki, dziennikarki, która wydała swoją pierwszą książkę pt. „Kobiety rakiety. My z pokolenia X”.
Dla mnie, kobiety 40 plus to podróż do młodości i przypomnienia sobie jak to wszystko wyglądało, począwszy od urody i mody a skończywszy na relacjach, kulturze, społeczeństwie. To wreszcie to, jak tamte czasy ukształtowały nas i kim jesteśmy teraz.
To zbiór niezwykle ciekawych rozmów, które przeprowadziła Justyna nie tylko z kobietami. To rozmowy o kobiecości, seksualności, perfekcyjności czasami aż do bólu, karierze, relacjach z dziećmi, partnerami, przyjaciółmi. To również rozmowy o brakach tamtych czasów – kosmetycznych, ciuchowych, jedzeniowych. A jednak i nasze mamy i my radziłyśmy sobie jakoś, lepiej lub gorzej, bo chciałyśmy oryginalnie wyglądać, używać kremów (czasem jakichkolwiek, byleby był). Jak już podjęłyśmy pierwsze prace, to się okazało, że w sklepach jest znacznie więcej niż za czasów liceum, zaś nasze zarobki pozwalają nam poczuć się jakby luksusowo. Choć niejednokrotnie okupione to było ciężką pracą, niewielkim kredytem, czy innymi wyrzeczeniami.
Pokolenie
Nasze pokolenie to pokolenie tytanów pracy, pracoholików wręcz a dodatkowo my kobiety z pokolenia X ciągle chcemy udowadniać, że jesteśmy świetne, profesjonalne i perfekcyjne i że zasługujemy na awans, na podwyżkę, na pochwałę, co ciekawe, niejednokrotnie będąc lepszymi od mężczyzn.
Jesteśmy pokoleniem, które szybko musiało się nauczyć technicznych nowinek, by nie wypaść z obiegu – i tego zawodowego, i tego prywatnego. Sprawiają nam one przyjemność, choć nie przyswoiłyśmy ich z dnia na dzień.
Ukształtowane przez nasze mamy, chcemy dać naszym dzieciom nową jakość. Pokazać, że nie trzeba ciągle sobie udowadniać tej „najlepszości”, bo jesteśmy świetne!
To książka, którą polecam naszym mamom, moim koleżankom i przyjaciółkom, ale również dziewczynom lat 20 plus. To naprawdę ciekawa podróż do wcale nieodległych czasów, w których my, kobiety 40 plus, budowałyśmy teraźniejszość, nasze JA, nasze poczucie własnej wartości i godności.
„Myślę, że dopiero około czterdziestki wiele kobiet zaczyna się sama doceniać. To etap, kiedy masz jeszcze wszystkie atuty w ręku, ale wiesz, że za chwilę ich już nie będziesz mieć, definitywnie przekroczysz granicę tej niby-młodości, więc właśnie tu i teraz jest najlepszy etap twojego życia. I w tym kryje się chyba ów ideał piękna – w poczuciu własnej wartości i uświadomieniu sobie, że nie musisz ślepo podporządkowywać się żądnym wymyślonym kanonom piękna.”
Cytaty pochodzą z książki Justyny Moraczewskiej.
Książka wciąga, więc czytajcie, można się niejednokrotnie uśmiechnąć do wspomnień.
Justyna, dziękuję!
Katarzyna Krauss





