Dlaczego planowanie nie działa, czyli top 5 błędów

Dlaczego planowanie nie działa, czyli top 5 błędów

Planowanie zdecydowanie jest według mnie narzędziem do osiągnięcia równowagi. Dobry system planowania pomaga dbać o różne obszary życia oraz godzić priorytety. Ale czasami słyszę o tym, że planowanie to bzdura i że nie działa.

Dziś chcę się z Tobą podzielić, dlaczego planowanie czasem nie działa, czyli zapraszam do moich TOP 5 błędów planowania.

1.     Nie bierzesz pod uwagę własnej osobowości

To jest pierwszy i jeden z najbardziej poważnych błędów planowania – kiedy nie dostosowujemy systemu planowania do siebie, lecz siebie próbujemy dostosować do systemu.

Zanim urodziłam synka, bardzo lubiłam wcześniej wstawać, aby mieć chwilę na medytację, ciszę i spokojny poranek.

Kiedy synek przyszedł na świat, mimo nieprzespanych nocek nadal próbowałam wstawać wcześniej, aby zadbać o swój rytuał. Oczywiście w ciągu dnia byłam zmęczona i niewyspana. Kiedy w końcu nadchodziła wyczekiwana drzemka synka, padałam razem z nim. Chociaż tak naprawdę mogłabym dłużej pospać, a sobie poświęcić chwilę podczas jego drzemki. Wtedy lepiej bym się czuła w ciągu dnia, byłabym mniej zmęczona i rozdrażniona.

Jeszcze jeden przykład. Od lat równolegle z pracą na etacie realizowałam dodatkowe projekty. Na ich realizację często znajdowałam czas dopiero późno wieczorem. Wtedy siadałam i próbowałam pracować. Ciężko mi szło. Rano wstawałam na ostatnią chwilę, zmęczona i niewyspana.

Najbardziej produktywny czas mam w pierwszej połowie dnia. I te wcześniejsze poranki zrobiły prawdziwą rewolucję. Zaczęłam odpoczywać wieczorem i wcześniej chodzić spać, a pracować wtedy, kiedy byłam produktywna i miałam na to energię. I to, co wieczorami mi zajmowało godzinę, rano robiłam w 30 minut.

Zawsze swój plan trzeba dopasować do siebie, swojego poziomu energii oraz swoich biorytmów. Jeżeli masz spadek energii w południe, cóż, zrób dłuższą przerwę, urządź drzemkę lub zrób medytację.

Nie ma sensu robić coś na siłę. Po pierwsze, znacznie więcej czasu to zajmie. A po drugie, nie dając sobie odpocząć wtedy, kiedy potrzebujesz, zabierasz kolejny przypływ energii, kiedy mogłabyś zrobić swoje zadania dużo szybciej i z wielką przyjemnością.

Tak jak w ciągu dnia każda z nas ma swój biorytm, tak w ciągu tygodnia nie spodziewaj się, że równie efektywna będziesz codziennie. Są różne dni.

A nawet więcej – nie spodziewaj się, że każdego tygodnia będziesz w stanie wykonać tę samą ilość zadań. W szczególności my, kobiety, mamy słabsze tygodnie – wtedy warto odpuścić. Jeżeli to zrobisz i pozwolisz sobie na regenerację, wszystko nadrobisz w kolejnym tygodniu, mając energię i chęci.

Pamiętaj, planowanie służy Tobie, a nie Ty służysz planowaniu.

2.     Planowanie dla planowania

Kiedyś miałam bardzo długie listy rzeczy do zrobienia. Lubiłam mówić o tym, jak bardzo jestem zajęta. Czytając książkę, koniecznie musiałam zrobić notatki. A przygotowując się do organizowanego przeze mnie wydarzenia, musiałam mieć szczegółowo rozpisany cały scenariusz.

Prawda była taka, że chciałam być zajęta. Czułam się wtedy ważna. Była to też pewna forma ucieczki. Ile z tych rzeczy, które miałam na liście zadań, było esencjonalnych, czyli takich, które dają prawdziwą wartość i pozwalają zrobić krok w kierunku marzeń i celów?

Jeżeli to jest Twój problem, bardzo polecam książkę „Esencjonalista”, która opowiada o tym, jak robiąc mniej, osiągać więcej. Robiąc listę zadań, powinnaś mieć świadomość, dlaczego chcesz je zrealizować. Co Ci to powinno dać? W jakim kierunku pozwoli się posunąć? Jaką Twoją wartość dane zadanie powinno rozwinąć? Bardzo polecam wyznaczyć swoją hierarchię wartości. Bo cele powinny się opierać na wartości, a zadania, oczywiście, powinny się opierać na celach.

3.     Brak czasu na refleksję i analizę

Ciągle jesteś zajęta. Kalendarz masz wypełniony po brzegi. Nie masz czasu się zatrzymać, podsumować, co się udało zrobić, wyciągnąć wniosków i na spokojnie zaplanować kolejnych działań?

Jeżeli to jest Twój problem, to koniecznie trzeba wdrożyć przegląd tygodnia.

Dlaczego to jest tak ważne?

Jeżeli nie robisz regularnych przeglądów tygodnia, czyli nie robisz świadomego zatrzymania, by popatrzeć wstecz, przeanalizować, wyciągnąć wnioski i wdrożyć zmiany w przyszłości, bardzo łatwo popełnisz wyżej wymienione błędy. Aby dostosować swój system planowania do siebie, trzeba czasami się zatrzymać, popatrzeć, co nie działa i spróbować działać inaczej. Aby nie wpaść w kołowrotek bycia ciągle zajętą, trzeba znać swoje priorytety i nie gubić kierunku.

4. Nie chwalisz siebie

Otwierasz kalendarz i widzisz tylko to, czego nie zdążyłaś zrobić. Zaczynasz przenosić to na kolejne dni, gdzie już masz wpisane inne zadania. Cały czas czujesz presję?

Wypracuj w sobie nawyk codziennego chwalenia siebie. Na przykład zacznij prowadzić dziennik wdzięczności i na koniec dnia pisz, za co sama sobie jesteś wdzięczna.

Planując tydzień, możesz wyznaczać sobie nagrody za wykonanie najbardziej ważnych zadań. Na przykład wyjście na lody lub ciepła kąpiel z ulubioną książką.

Planując tydzień i dzień, wyznaczaj kilka najważniejszych zadań i skupiaj się na nich. Chwal się za to, co się udało i odpuszczaj to, czego dziś nie zrealizowałaś.

5. Nie planujesz odpoczynku

Planowanie odpoczynku jest takim hakiem na osoby, które (jak ja) mają skłonność do skupiania się na liście zadań.

Lubię odhaczać i realizować zadania. Kiedy zauważyłam, że nawet w weekend myślę o liście zadań, zaczęłam sobie tworzyć taką listę na weekend: wyspać się, pójść na późne śniadanie do kawiarni, itd. Wtedy naturalnie skupiałam się na odpoczynku.

Planowanie odpoczynku jest ważne, jeżeli masz tendencję do tego, żeby za dużo pracować i w naturalny sposób się nie zatrzymujesz. Robisz stop tylko wtedy, kiedy Twój organizm już o to woła lub jesteś mocno przemęczona. W takim razie również powinnaś rezerwować sobie czas na ładowanie baterii.

A jakie błędy planowania Ty popełniasz?