Piątek
W „Dzielnicy występku” spędziłam piątkowe popołudnie i wieczór. Był to intensywnie spędzony czas w mrocznych zaułkach Limy oraz pałacach burżuazji. „Dzielnica występku” to skondensowana i błyskotliwa opowieść łącząca to, co tylko Lliosa może wymieszać z taką elegancją i bez wulgarności: politykę, korupcję, media bulwarowe, zmysłowość i śmiałą erotykę.
Historia Quique, który wiedzie dostatnie życie, ma wszystko: kochającą żonę, dobrze prosperujący biznes i zaufane grono przyjaciół, prowadzi życie idealne do chwili, kiedy w jego gabinecie pojawia się człowiek w żółtych butach i z drwiącym wyrazem twarzy wręcza mu kopertę pełną zdjęć, to mistrzowski melanż niebezpiecznych związków, wyższych sfer i nędzarzy, morderstw, skandali, afer oraz bezkompromisowej walki o władzę i pieniądze.
Prosta historia
Ta pozornie prosta historia jest jak zwykle w powieściach Llosy gorzką refleksją nad światem, w którym żyjemy i mechanizmami, które nim rządzą, to rodzaj wstrząsu, którym razi nas autor. Książka jest pełna kontrastów i zwrotów akcji. Wciąga od pierwszej strony i sprawia, że po jej zamknięciu – mimo, iż banalnie to brzmi – nadal o niej myślimy, zwłaszcza że po lekturze jasne jest, jak niewiele trzeba, aby zniszczyć komuś życie i wciągnąć w machinę manipulacji.
O autorze:
Mario Vargas Llosa jest jednym z najwybitniejszych współczesnych pisarzy, autorem wielu powieści i opowiadań, sztuk teatralnych, publicystą i … politykiem. W 1990 roku wystartował w wyborach prezydenckich. Przegrał jednak z tajemniczym kontrkandydatem, Alberto Fujimorim, którego prezydentura miała się okazać jednym z mroczniejszych okresów w najnowszej historii Peru. Jest autorem m.in. Rozmowy w Katedrze, Wojny Końca Świata, Święta kozła, Pantaleona i wizytentek, Zielonego Domu.
„Dzielnica występku”, Mario Vargas Llosa, Wydawnictwo Znak
Olga



