Wzrost
Twórca przeboju „Purple rain, purple rain!” miał 157 cm wzrostu. Co ciekawe tę piosenkę śpiewa na imprezach już kolejne pokolenie jego fanów, a opowiada ona o nowym początku; fiolet, niebo o świcie i deszcz czynnik oczyszczający. Tego czynniku chyba bardzo brakowało w życiu artysty, bo jak głosił oficjalny komunikat zmarł z przedawkowania opioidów (najważniejsze substancje opioidowe to: kodeina, morfina, heroina). Nie jest to do końca pewna wersja, bo przypomnijmy, że Prince ze wzglądu na swój niski wzrost nosił buty na obcasie, przez co w efekcie cierpiał na bóle stawów biodrowych i często pojawiał się publicznie z laską. Może uzależnienie od środków przeciwbólowych to nie nałóg, ale walka z potwornym bólem….
Muzyka
Prince zostawił po sobie nie tylko piękną muzykę, ale i ubrania, stroje, którymi do dziś inspirują się muzycy (np. Beyoncé). Na licytacji jego ubrania osiągają gigantyczne kwoty. Koszula z kołnierzykiem z wysokim stanem, warstwowym przodem, perłowymi guzikami i plisowanymi mankietami sprzedała się za 96 tysięcy dolarów, czyli ponad 380 tysięcy złotych. Tyle samo zapłacono za sztruksową motocyklową kurtkę (czarna w biały wzór), która ma skórzane mankiety i perłowe guziki. Jej cena wywoławcza wyniosła 6 tysięcy dolarów (ok. 23 tysiące złotych).
Moda
Królewicz kochał modę. Nosił body, damskie dzwony z wysokim stanem i bandany. W 1985, gdy wydał wspomniany „Purple Rain” nosił garnitur wysadzany perłami, różowe boa, wiktoriańskie kołnierze i romantyczne loki. Kolejne jego wcielenia to ciuchy w groszki i krótkie topy, odsłaniające umięśniony brzuch. W latach 90. chętnie wskakiwał w koronki, cekinowe kombinezony, a ostatnich latach pokochał cyfrowe nadruki na ubraniach.
Dzisiejszy dzień okrzyknięto na całym świecie jego świętem, ze wzglądu na to, że to data jego urodzin. Zabawne, bo Prince powiedział kiedyś: Nie obchodzę urodzin, co sprawia, że nie liczę też dni, czasu i dzięki temu wyglądam dokładnie tak samo jak dziesięć lat temu.
zdjęcie: Wikipedia na licencji CC.



