Więcej...

    Eleonora – następczyni hiszpańskiego tronu i nadzieja Burbonów

    Księżniczka Asturii, Eleonora, plasuje się na samym szczycie rankingu najpopularniejszych członków hiszpańskiej rodziny królewskiej. Po latach skandali i kontrowersji za murami madryckiego Pałacu, córka Filipa VI to powiew świeżego powietrza i symbol nadziei dla monarchii.

    Córka „najbardziej znienawidzonej kobiety w Hiszpanii”

    Kiedy 31 października 2005 roku w Madrycie przyszła na świat mała Eleonora, Hiszpania miała dwa powody do ekscytacji – i żaden z nich nie dotyczył samego dziecka. Pierwszy był historyczny: oto po raz pierwszy od czasów królowej Izabeli II, panującej w latach 1833–1868, w bezpośredniej linii sukcjesji stanęła kobieta. Drugi powód? To już zupełnie co innego: matką przyszłej królowej była rozwódką z klasy średniej, w dodatku – dziennikarką.

    Letizia Ortiz Rocasolano, córka pielęgniarki i dziennikarza, urodzona w Oviedo, pracowała jako korespondentka wojenna relacjonująca wojnę w Iraku, a wcześniej zdążyła już wyjść za mąż za nauczyciela literatury i po roku małżeństwa rozwieść się. Kiedy jej związek z następcą tronu wyszedł na jaw, Hiszpanie byli zdumieni wyborem następcy tronu – przecież w żyłach przyszłej królowej nie płynęła błękitna krew. Ale nie tylko to uwierało społeczeństwo. Plotkarskie media rozpisywały się o wyniosłości Letizii, jej chłodzie i zbyt odważnym zabieraniu głosu. Podobno ludzie z otoczenia monarchy nazywali ją „pokojówką”. Sam król Juan Carlos I miał twierdzić, że „nic gorszego monarchii nie spotka” – ustąpił dopiero wtedy, gdy zakochany syn zagroził rezygnacją z korony. Zaręczyny ogłoszono w listopadzie 2003 roku, a Hiszpania zamarła.

    Członkowie rodziny królewskiej – szczególnie Filip i Letizia – mieli nadzieję, że narodziny Eleonory będą powodem dla radości dla całej Hiszpanii i że młoda matka zyska sympatię. Udało się połowicznie. Zatrzymajmy się chwilę przy matce – jej historia to nieodzowne tło do opowieści o córce.

    Ikona stylu z ostrymi pazurami

    Letizia Ortiz przez lata budowała swoją pozycję krok po kroku, z precyzją byłej dziennikarki doskonale rozumiejącej, czym jest narracja i jak ważny jest wizerunek. Przełom nastąpił w lutym 2007 roku, gdy odeszła jej ukochana siostra Erika – zmagająca się z depresją i zaburzeniami lękowymi kobieta, która świadomie przedawkowała leki. Letizia była wówczas w siódmym miesiącu ciąży. Na zdjęciach z pogrzebu Hiszpanie zobaczyli ją po raz pierwszy bez pałacowej maski – płaczącą, bezsilną. Zaczęli jej współczuć. Dla wielu to, co dotąd uznawano za chłód, stało się po prostu przejawem profesjonalizmu odpowiedniego do pozycji.

    Dziś królowa Letizia uchodzi za jedną z najlepiej ubranych kobiet w Europie. Łączy kreacje renomowanych projektantów ze zwykłą Zarą (bądź co bądź hiszpańską firmą), a jej wizerunek jest dopracowany niemal do perfekcji. I właśnie to słowo – „niemal” – otwiera szufladę pełną plotek. Według nieoficjalnych doniesień królowa jest wielką entuzjastką medycyny estetycznej. Kiedy w 2008 roku poddała się korekcie nosa, Pałac wydał oświadczenie tłumaczące zabieg koniecznością prostowania przegrody. Nie wszyscy uwierzyli. Mówi się o regularnym botoksie, kwasie hialuronowym – eksperci zwracają uwagę na zmieniający się owal twarzy. W mediach można znaleźć informacje o rygorystycznej diecie, nawet przepisy. Co mniej życzliwi mówią o próżności, narcyzmie, obsesji. Bardziej serdeczni – o perfekcjonizmie wynikającym z presji. Letizia nie komentuje. Jej siostra Telma bywała bardziej wojownicza w odpieraniu tych sugestii.

    Ale dbanie o wygląd to rzecz błaha. Znacznie poważniejszy wstrząs wywołała w 2023 roku książka autorstwa Jaime’a Peñafiela, 91-letniego dziennikarza specjalizującego się w tematyce królewskiej. Jednym z bohaterów publikacji zatytułowanej „Letizia i ja” jest Jaime del Burgo – biznesmen, który przez cztery lata był mężem siostry Letizii, wspomnianej już Telmy, a rozwiódł się z nią w 2016 roku. Według jego wersji znal Letizię jeszcze zanim ta poznała Filipa, omal się jej nie oświadczył, a gdy powiedziała mu, że spotyka się z kimś wysoko postawionym, nie dawał za wygraną. Wieczór przed ślubem z Filipem mieli się spotkać i Letizia rzekomo prosiła go, żeby „nigdy jej nie opuszczał”. Po urodzeniu Eleonory wyznała mu miłość. Około 2010 roku podobno razem szukali nieruchomości w Stanach Zjednoczonych i rozważali wspólną przyszłość. Rok później Letizia zakończyła ten rozdział telefonicznie.

    Pałac nie odniósł się do tych rewelacji ani jednym słowem. Para królewska pojawiła się publicznie niedługo po wybuchu skandalu – fotografowie uchwycili między małżonkami dystans, którego wcześniej na oficjalnych zdjęciach nie było.

    Trudno ocenić, ile w tej historii prawdy. Del Burgo ma oczywisty interes w budowaniu własnej legendy, a Peñafiel od dekad słynie z wyszukiwania sensacji. Ale zamiecenie sprawy pod dywan okazało się niemożliwe, bo trafiła na podatny grunt. Do świeżego skandalu dołączyło bowiem słynne nagranie z Niedzieli Wielkanocnej 2018 roku, które momentalnie obiegło internet. Widać na nim, jak w katedrze na Majorce Letizia odsuwa córki od królowej Zofii. Babcia chciała mieć zdjęcie z wnuczkami, matka jej na to nie pozwoliła. Komentatorzy i internauci byli oburzeni. „Żadna babcia nie zasługuje na takie traktowanie. Letizia pokazała swoją prawdziwą twarz” – pisały media. Napięcie między dwiema królowymi – starszą Zofią i młodszą Letizią – to tajemnica poliszynela.

    W tej pełnej napięć i medialnych burz rodzinie królewskiej rosła tymczasem dziewczynka, która zdawała się nie mieć z tym wszystkim nic wspólnego.

    Córka, która przerosła rodziców

    Leonor de Todos los Santos de Borbón y Ortiz – zwana Eleonorą – przyszła na świat na kilka tygodni przed terminem, a o jej narodzinach powiadomiono SMS-em. Chrzest odbył się w Pałacu Zarzuela; woda sprowadzona z Jordanu, rodzicami chrzestnymi zostali dziadkowie – król Juan Carlos I i królowa Zofia.

    Dzieciństwo Eleonory było, jak na standardy dynastyczne, zadziwiająco normalne. Rodzice zadbali o to, żeby obie córki – Eleonora i urodzona w 2007 roku Zofia – nosiły szkolne mundurki, jeździły do szkoły zwykłymi samochodami i spędzały czas z rówieśnikami. Gdy Eleonora miała niespełna dziewięć lat, jej dziadek Juan Carlos I abdykował, wstrząśnięty serią własnych skandali – korupcyjnych, obyczajowych i wizerunkowych (słynne zdjęcia z zabitym słoniem na polowaniu w Botswanie). Na tron wstąpił ojciec Eleonory jako Filip VI, a ona automatycznie otrzymała tytuł Księżniczki Asturii i stała się pierwszą kobietą z tym tytułem od ponad stu lat.

    W 2021 roku wyjechała do Walii, do prestiżowego UWC Atlantic College, gdzie kształci się wielu młodych przedstawicieli europejskich monarchii. Tam dojrzewała z dala od madryckiego pałacu i jego intryg, uczyła się angielskiego i mandaryńskiego, grała w koszykówkę, jeździła na rowerze oraz – jak twierdzą znajomi – pozostawała „absolutnie normalna”.

    Przełomowy moment nastąpił w dniu jej osiemnastych urodzin – 31 października 2023 roku. Ubrana w śnieżnobiały dwurzędowy garnitur i perłowe czółenka stanęła przed parlamentem Hiszpanii i złożyła przysięgę wierności konstytucji. Przez całą ceremonię zachowywała niezwykły spokój i powagę. To nie była zwyczajna młoda dziewczyna, ale młoda kobieta, świadoma, że jej przeznaczeniem jest objęcie tronu. Prasa była zachwycona. Społeczeństwo też.

    Eleonoromania

    Według hiszpańskiego portalu El Español Eleonora jest dziś najpopularniejszą członkinią rodziny królewskiej – wyprzedza w sondażach nawet ojca, króla Filipa VI. To nie jest mała rzecz w kraju, w którym jeszcze w 2020 roku prawie połowa obywateli kwestionowała sens istnienia monarchii. Dynastia Burbonów miała za sobą zbyt wiele ciężkich lat: korupcja dziadka, słonie, kochanki, afera finansowa cioci Cristiny, która jako księżniczka przelewała pieniądze z publicznej fundacji na prywatne konta. Eleonora pojawiła się w tym napiętym krajobrazie jak czyste powietrze po burzy.

    Prasa ochrzciła zjawisko fascynacji księżniczką mianem „eleonoromanii”. Gdy w styczniu 2025 roku weszła na pokład żaglowca Juan Sebastián de Elcano w porcie w Kadyksie, by odbyć pięciomiesięczny rejs szkoleniowy jako zwykła kadetka bez żadnych przywilejów – jedna z dziewięciu kobiet wśród 76 kadetów – Hiszpania patrzyła z dumą. Eleonora wspinała się na maszty, żeby zwijać żagle, obsługiwała sekstant, szlifowała pokład i uczestniczyła w codziennych wykładach. Żadnych wyjątków, żadnej taryfy ulgowej.

    Podobne rejsy odbyli przed nią ojciec – w 1987 roku – i dziadek – w 1958. Dynastyczna tradycja spleciona z osobistą dyscypliną, a wszystko to w mundurze, bez makijażu i bez żadnej ochrony. Trudno o lepszą strategię wizerunkową, choć w tym przypadku wszystko wskazuje na to, że to nie była to strategia – to po prostu charakter.

    „Spokój i mądrość w oczach”

    Jednym z powodów, dla których Eleonora odnosi taki sukces, jest jej podejście do mody – bardzo zbliżone do matczynego, choć realizowane z własną, nieco spokojniejszą nutą. Księżniczka sięga zarówno po kreacje znanych hiszpańskich projektantów, jak i po ubrania z popularnych sieciówek: Zary, Mango czy Massimo Dutti. Media regularnie zestawiają jej stylizacje z kreacjami Letizii, dostrzegając niemal bliźniacze zestawienia – ta sama tweedowa faktura, te same proporcje, podobne wyczucie w doborze kolorów. Makijaż Eleonory jest zawsze dyskretny: tusz, błyszczyk, krem koloryzujący zamiast ciężkiego podkładu. Żadnych ekstrawagancji.

    Co ciekawe, Eleonorę jeszcze częściej niż do matki, porównuje się do Kate Middleton. „Spokój i mądrość w oczach”, „bezpretensjonalny wdzięk”, „ciepło, skromność i autentyczność”, „klasa, której nie można się nauczyć, z tym się trzeba urodzić” – piszą media oraz internauci. Królewscy eksperci podkreślają typową dla Kate i Eleonory umiejętność bycia obecną publicznie w sposób, który nie przytłacza ani nie irytuje. Elegancja bez ostentacji, powaga bez wyniosłości.

    Królowa Letizia zrobiła przez dwie dekady wiele, żeby z „najbardziej znienawidzonej kobiety w Hiszpanii” stać się ikoną stylu i podziwianą żoną monarchy. Ale jej córka weszła na scenę bez balastu osobistej historii, bez plotek i bez kontrowersji. Hiszpanie patrzyli, jak dorastała i rozkwitała. Pokochali ją miłością, na jaką Letizia nie może liczyć. I nawet pojawiają się spekulacje, że królowa jest o popularność Eleonory zazdrosna. Na YouTube można znaleźć krótkie nagrania pokazujące chłodne czy nawet gniewne spojrzenia Letizii w momentach, w których większość matek patrzyłaby na dziecko z dumą – tak, jak patrzy na Eleonorę dumny ojciec. Zresztą więź Filipa ze starszą córką nie jest żadną tajemnicą.

    Od niedawna media interesują się także sprawami sercowymi księżniczki. Latem 2024 roku Eleonora uścisnęła dłoń piłkarza FC Barcelony, Pabla „Gaviego” Páeza. Wystarczyło, że w mediach pojawiła się informacja o plakatach z piłkarzem wiszących rzekomo w jej pokoju w Walii, żeby tabloidy natychmiast skonstruowały romans. Księżniczka nie zabrała głosu w tej sprawie. Żadnych komentarzy, żadnych dementowań, żadnego zdenerwowania. Przy czym wiadomo, że związku żadnego nie było – Eleonora skupiona jest na służbie i na szkoleniu wojskowym, nie na romansach.

    Nadzieja dynastii

    Przypomnijmy, że po wstąpieniu na tron Eleonora będzie pierwszą królową panującą Hiszpanii od czasów Izabeli II. Pałac i sympatycy monarchii nie tracą nadziei, że uwielbiana (i to słowo nie jest przesadą) Eleonora zapewni rodzinie królewskiej przychylność. Czy spokojna, doskonale przygotowana do swojej roli, unikająca skandali księżniczna spełni oczekiwania?

    Jej szkolenie wojskowe zakończy się w połowie 2026 roku. Dopiero wtedy będzie mogła wybrać kierunek studiów. Kiedy obejmie tron? Nikt tego nie wie. Ale Hiszpanie już teraz wiedzą jedno: księżniczka Asturii wyrasta na prawdziwą dumę swojej dynastii. I na kogoś, kto – a to dla Hiszpanów nie jest wcale bez znaczenia – potrafi wyglądać absolutnie królewsko w kurtce z Zary.

    Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY