Zapytałyśmy znajome Damy, czego słuchają:
Edyta Ogłaza, przedsiębiorca:
Z moich głośników najczęściej można usłyszeć polskie przeboje lat 80. Dlaczego? Sama nie wiem skąd to zamiłowanie. Może dlatego, że to muzyka lat mojego dzieciństwa, że to historia Polski i okresu, w jakim przyszłam na świat. Nuta miła dla ucha, przemyślane słowa często dające wiele do myślenia o nas samych, o życiu i o przemijającej epoce spokoju. Takie zespoły i wykonawcy, jak Perfect, Oddział Zamknięty, Lady Pank czy Budka Suflera, nigdy nie wychodzą z „muzycznej mody”. To jest to, co często uprzyjemnia mój czas.
Marzena Sobczyńska, nauczycielka:
Słucham przede wszystkim muzyki klasycznej (Chopin, Greeg, Mozart, Vivaldi, Kurylewicz, Szostakowicz, Prokofiew, Czajkowski).
Na co dzień przebywam wśród rozkrzyczanego tłumu, zamętu i hałasu, w chwili wolnej potrzebuje ukojenia dla mojej duszy, wyciszenia. Ta właśnie muzyka daje mi wytchnienie. Jest ponadczasowa, zawsze z klasą, na wszystkie pory roku i różne nastroje…
Za każdym razem, gdy słucham muzyki poważnej dotykam geniuszu ludzkiego, bo jak można byłoby bez niego napisać utwór na tyle instrumentów, które mijają się, walczą ze sobą i łączą się w absolutnej harmonii. W samochodzie słucham RMFClassic, ta stacja jest cudowna. Przerażają mnie dziwni prowadzący, którzy zaśmiewają się ze swoich w ogóle niezabawnych komentarzy, dowcipów itp. ohyda. W tej stacji tego nie ma, muzyka klasyczna wzbogacona o filmową (Kilar, Kaczmarski, Moriconi, Możdżer) staje się lekarstwem na całe zło. Polecam wszystkim zmęczonym nachalnością, przemijaniem, wszechobecną galopką i jesienią.
Katarzyna Nowakowska, Modystka Zuwika Design:
Fanką muzyki nie jestem, słucham wszystkiego co w puszczają w radiu. Lubię szybkie kawałki, najlepiej do tańczenia – takie, gdzie nogi same rwą się do tańca. Disco Polo też lubię, nawet uwielbiam, no i cały folk jest fajny. Nie mam nic przeciwko Country, balladom rockowym i piosenkom śpiewanym przy ognisku.
Katarzyna Krauss, Radca Prawny, Członek Zarządu Damosfera Sp. z o.o:
Wszelki chillout jazz, jazz, blues to na co dzień moja ukochana muzyka. Słucham Saint Garmain i wszelkich składanek typu pincode. Natomiast moja muza do tańczenia to bez wątpienia muzyka lat 80. i 90. – niezwykle ponadczasowa, rytmiczna.
Lubię również szeroko rozumiany pop. A kogo lubię słychać? Moloko, Pincode – składanki, chillout jazz – składanki, Róisín Murphy, Yann Tiersen, Mela Koteluk, Gabi Kulka, Moby, Zakopower i wiele innych :).
Klaudia, mama Romy i przyszła prawniczka:
To, co slucham zależy jak u większości osób od nastroju. W najlepszym momencie mojego życia słuchałam hiszpańskich wokalistów, zespołów (Daddy Yankee, Ricky Martin). Później doceniłam polskich wykonawców: Kortez, Mela Koteluk.
Aktualnie slucham Coldplay, nadal Korteza, a jak wchodzę pod prysznic wracam do Jennifer Lopez i jej Viva Espana!
Jestem mamą, dlatego przy dziecku staram się słuchać też Czajkowskiego i Mozarta pomiędzy melodyjkami z „zabawiaczy” typu bujawka czy karuzela nad łóżeczkiem.



