Legendarny Jimmy
Urodzony 20 maja 1908 roku James Stewart to jeden z największych aktorów w dziejach amerykańskiego kina. Był ideałem szlachetności – tak w życiu, jak na ekranie. Zapisał się charyzmatycznymi rolami idealistów („Pan Smith jedzie do Waszyngtonu”, 1939), bohaterów westernów („Winchester ‘73”, 1950), pełnych dystansu komediantów („Harvey”, 1950), skrytych romantyków („Sklep na rogu”, 1940), a także poczciwców stojących na straży sprawiedliwości („Anatomia morderstwa”, 1959).
Był jednym z ulubionych aktorów Alfreda Hitchcocka. W jego arcydziełach kreował błyskotliwych i spostrzegawczych mężczyzn. W „Sznurze” (1948) rozgryzł bluźnierczą intrygę dawnych studentów popełniających morderstwo dla samego doświadczenia zbrodni. Przy okazji „Okna na podwórze” (1954) zdemaskował podglądanego sąsiada winnego zabójstwa własnej żony. „Człowiek, który wiedział za dużo” (1956) dał mu okazję do stworzenia portretu oddanego ojca uwikłanego w spisek szpiegowski. Z kolei w „Zawrocie głowy” (1958) wcielił się w cierpiącego na lęk wysokości detektywa popadającego w obsesję na punkcie ideału eterycznej blondynki.
John Belton podsumowywał jego aktorski rozwój: „James Stewart ewoluował od naiwnego, małomiasteczkowego i populistycznego bohatera komedii Franka Capry z lat 30., poprzez gorzkiego, pełnego lęku, obsesyjnego na punkcie zemsty kowboja w westernach Anthony’ego Manna z lat 50., aż do niespokojnego podglądacza i fetyszysty seksualnego w dreszczowcach Alfreda Hitchcocka”. Najwięksi reżyserzy doceniali jego naturalny styl gry. Stewart podchodził do kreacji w sposób emocjonalny. Zatracał się w roli, a jego osobiste pokłady wrażliwości tworzyły niezapomniany efekt na ekranie, niejednokrotnie rozwijając postać pod względem psychologicznym. Był profesjonalistą, nie gwiazdorzył, słynął z oddania na planie.
W życiu prywatnym Jimmy podtrzymywał wzór męskości, stając się bohaterem narodowym z czasów II wojny światowej i przykładnym mężem. Z ukochaną Glorią przeżyli niemal pół wieku. Ich małżeństwo stanowiło ewenement w hollywoodzkiej „tradycji” krótkich związków. Skandaliczne romanse, gwałtowne śluby i równie szybkie rozwody w konfliktowej otoczce do dziś napędzają plotki z gwiazdorskiego półświatka. Im udało się odnaleźć szczęście i pozostać w nim do ostatniego tchnienia.
Miłość od drugiego wejrzenia
Do pierwszego spotkania Jamesa Stewarta z Glorią Hatrick McLean doszło na świątecznym przyjęciu u aktora Keenana Wynna w 1947 roku. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Gloria przechodziła wówczas rozwodową batalię z pierwszym mężem Edwardem McLeanem Jr. Uwadze Jimmy’ego nie umknęła jednak jej uroda, która pozostawała w jego typie brunetki o zielonym, kocim spojrzeniu. Nie był wcześniej żonaty, ale latami pracował na łatkę amanta. Podkochiwał się w koleżance z planu Margaret Sullavan, romansował z Marlene Dietrich, łączono go z Ginger Rogers i Laną Turner.
Przez długi czas nie mógł odnaleźć tej jedynej. Hedda Hopper okrzyknęła go nawet „wielkim amerykańskim kawalerem”. Na wspomnianej imprezie James nie wywarł dobrego wrażenia na Glorii, gdyż… przesadził z alkoholem i zrobił niemałe zamieszanie wokół swej osoby.
Musiał minąć rok od ich pierwszego spotkania, zanim zakochali się w sobie na dobre i na złe. Stało się to na przyjęciu u Gary’ego Coopera, bliskiego przyjaciela Jimmy’ego. Gloria była już rozwódką, James dojrzał do podjęcia decyzji o założeniu rodziny. Rękę, a właściwie łapę, do ich związku miał też przyłożyć pupil Glorii. Piesek od pierwszych chwil stał się sprzymierzeńcem Jimmy’ego, od którego uwielbiał przyjmować smakołyki i czułości. To sprawiło, że zaufanie jego opiekunki wzbierało na sile.
Gloria była młodsza od gwiazdora o dziesięć lat, ale różnica wieku nie stanęła na przeszkodzie ich miłości. Łączyły ich wspólne pasje – podróże, wędkowanie, miłość do psów, a także światopogląd. Oboje byli bardzo rodzinnymi osobami, stawiającymi na tradycyjne wartości oraz patriotyzm. Działali w show-biznesie. Gloria była modelką i aktorką, James Stewart już wtedy pozostawał żywą legendą po występach w „To wspaniałe życie” (1946) oraz „Filadelfijskiej opowieści” (1940), za którą otrzymał Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego.
Latem 1949 roku James i Gloria stanęli na ślubnym kobiercu. W dniu ślubu aktor miał skończone 41 lat. To dowodzi, że na miłość nigdy nie jest za późno. Podczas ceremonii w Brentwood Presbyterian Church towarzyszyli im Spencer Tracy, David Niven oraz Gary Cooper z żoną, którzy po części przyczynili się do zacieśnienia ich więzi. Przed kościołem zakochanych oklaskiwał natomiast niemal pół tysięczny tłum fanów.
James adoptował dwóch synów ukochanej z pierwszego małżeństwa, Ronalda i Michaela. Zamieszkali w Beverly Hills. Z czasem doczekali się jeszcze bliźniaczek, Judy i Kelly. Dzieci były ich oczkiem w głowie, a także największą radością i oparciem w podstępnym Hollywood. Rodzinne szczęście z czasem przerwała tragedia – Ronald zginął podczas wojny w Wietnamie w 1969 roku. Miał zaledwie 24 lata.
Przepis na miłość państwa Stewart
Nawet w najtrudniejszych momentach życia Gloria i James byli dla siebie wsparciem. Znajomi pary nie szczędzili słów uznania względem oddania aktora ukochanej rodzinie. On sam pytany o to, jak chciałby zostać zapamiętany, wyznał w jednym z wywiadów: „Jako ktoś, kto wierzył w ciężką pracę i miłość do kraju, miłość do rodziny i miłość do społeczeństwa”.
Gloria świadomie żyła w cieniu sławnego męża i czuła się spełniona w roli gospodyni. W tym czasie Jimmy wypełniał zawodowe obowiązki. Wybrali dla siebie układ, który nie wadził żadnej ze stron. Jednocześnie zawsze znajdowali czas, aby pobyć w gronie najbliższych, z dala od blasku fleszy. Te intymne chwile w otoczeniu dzieci i przyjaciół umacniały ich więź.
Pani Stewart poświęciła aktorską przygodę dla wychowania dzieci i dbania o dom, ale bynajmniej nie przesiadywała wyłącznie w przysłowiowej kuchni. Ogromną rolę w jej życiu odegrała dobroczynność. Organizowała przyjęcia i uczestniczyła w balach, podczas których zbierano fundusze na cele charytatywne. Wspierała szpitale, organizacje na rzecz ochrony dzikiej natury, muzea czy ośrodki kultywujące historię i amerykańską kulturę. James również był filantropem. Działał na rzecz Czerwonego Krzyża, zbiórek dla rannych żołnierzy w Wietnamie, nie zapomniał też o własnych korzeniach, wspierając finansowo Indianę w stanie Pensylwania, miasto swojego urodzenia.
Przeżyli ze sobą niemal 45 lat. Gloria odeszła 16 lutego 1994 roku. Znajomi Jimmy’ego twierdzili, że po jej utracie stał się cieniem człowieka. Wybitny aktor usunął się z życia publicznego, jego stan zdrowia uległ pogorszeniu. Przeżył żonę o trzy lata. Jego ostatnie słowa na łożu śmierci brzmiały: „Teraz będę z Glorią”.
Więcej o kulturze i sztuce znajdziecie tutaj.




