Czterech bohaterów
„Na karuzeli życia” to opowieść o czwórce bohaterów, których losy krzyżują się pełnym zgiełku parku rozrywki na Coney Island w latach 50. XX wieku. Woody Allen zawsze darzył szczególnym uczuciem ten nowojorski półwysep.
– Jego świetność wprawdzie minęła zanim się urodziłem, ale gdy odwiedzałem Coney Island za młodu, nadal było to wspaniałe miejsce – wspomina Allen – Spotykałem tam mnóstwo barwnych ludzi, działy się tam rzeczy tajemnicze i ekscytujące zarazem, a samo to miejsce tętniło życiem. Pomyślałem, że połączenie tej żywiołowej scenerii i osobistych historii ludzi, którzy tu mieszkają, będzie prowokacyjnym ruchem.
Jak w wielu innych swoich filmach, także i w tym Allen opowiada o miłości i zdradzie.
– Niezależnie od tego, czy czytamy antyczną grecką tragedię, Stendhala, Tołstoja czy Dickensa, znajdziemy tam wątek miłosny, bo związki to niezwykle angażujący i wielopoziomowy temat. Przysparzają one ludziom radości, cierpienia, prowokują konflikty – wyjaśnia.
Emocjonalne perypetie
To, co go od zawsze szczególnie interesowało to emocjonalne perypetie kobiet.
– Przez stulecia istniała niepisana zasada, że mężczyznom nie wolno okazywać cierpienia, kobiety zaś były bardziej skłonne do demonstrowania uczuć. Być może właśnie dlatego, kiedy realizowałem dramaty, często w ich centrum znajdowały się bohaterki przechodzące trudne chwile – dodaje Allen.
To właśnie te postacie niezwykłych, ekscentrycznych kobiet, takich jak wysuwająca się na pierwszy plan „Na karuzeli życia” Ginny, dają jednocześnie okazję do stworzenia pamiętnych kreacji aktorskich.
– Gdy zaczynam kompletowanie obsady, na castingi zapraszam aktorki posiadające możliwie największy diapazon emocji. Szukam artystek grających żarliwie i mocno, aby mogły one swoje umiejętności w moim filmie w pełni wykorzystać – wyjaśnia Allen.
Kate Winslet
Taką artystką bez wątpienia jest Kate Winslet. Była jednym z pierwszych pomysłów obsadowych w filmie.
– Z początku byłam przerażona, bo nie wiedziałam od czego zacząć – wspomina Winslet – I miałam świadomość, że jeśli źle zagram tę rolę, to nigdy sobie tego nie wybaczę. Czułam na sobie odpowiedzialność, ponieważ nie chciałam tak złożonej bohaterki zagrać w sposób uproszczony lub karykaturalny.
W allenowskim dramacie występuje też Justin Timberlake, przystojny ratownik strzegący plażowiczów wypoczywających na plażach Coney Island. Dawniej służył w marynarce, w przyszłości chce pisać sztuki teatralne.
– Uwielbia obserwować otaczających go ludzi. W pewnym sensie wierzy, że staną się oni bohaterami wybitnego dramatu, który kiedyś napisze – opowiada o swoim bohaterze Timberlake.
Tytuł
„Na karuzeli życia” to drugi po „Śmietance towarzyskiej” tytuł nakręcony wspólnie przez Woody’ego Allena i Vittorio Storaro. Włoski autor zdjęć wykorzystał tu swoje ulubione elementy filmowego obrazu: światło i kolor, także po to, aby opisać osobowość bohaterek.
– Uważam, że należy używać światła i koloru w takim sam sposób, w jaki kompozytor używa nut, a scenarzysta słów – mówi Storaro. Kolor ma wpływ także na nasze ciała – ciepłe barwy podnoszą ciśnienie i przyspieszają metabolizm, a chłodne wręcz przeciwnie.
W filmie świetna jest też, jak to u Allena muzyka. Warto zwrócić uwagę na piosenkę „Coney Island Washboard”, która przewija się przez cały film.
– Coney Island zwykle kojarzy się z lekkością i żywiołowością. Ale w życiu naszych bohaterów dzieje się coś zupełnie przeciwnego – wyjaśnia Woody Allen.
Co takiego? Zapraszamy do kina.
Materiały: Kino Świat.









