Fotograf
Peter Lindbergh jest jednym z najlepszych fotografów mody. Na swoim koncie ma niezliczone sesje dla różnych edycji „Vogue’a”, wystawy fotograficzne na całym świecie i współpracę ze wszystkimi topmodelkami ostatnich 30 lat. To właśnie dzięki niemu pojęcie „supermodelka” wyszło poza salony mody i stało się elementem współczesnej kultury. Typ urody, sposób czesania i malowania jego modelek, na przykład Lindy Evangelisty czy Naomi Campbell inspirował dziewczyny na całym świecie.
Fotograf kocha kobiety z wzajemnością. Patrząc na jego zdjęcia widzi się nie tylko modelki i ciuchy, ale dostrzega przed wszystkim siłę i moc człowieka. Lindbergh fotografuje modeli głównie na tle ponurej, fabrycznej maszynerii. Co można odebrać, jako komentarz do współczesnej rzeczywistości.
Nie retuszuje swoich zdjęć, wierząc, że osoba fotografowana jest interesująca bez wzglądu na wiek. Dlatego nie lubi pracować dla firm kosmetycznych, które jego zdaniem robią ludziom wodę z mózgu, pokazując ludzi takim, jacy nie są. Wydawcy patrzą na zdjęcia, a kiedy ich zdaniem modelka jest zmęczona, od razu robią retusz. A dla mnie osoba zmęczona jest piękna – mówił w wywiadzie dla The Telegraph. Fotograf dodał też, że nie miał pojęcia, że to, co robił zrewolucjonizuje historię mody. Wszystkie jego zdjęcia nadal powstają bez wysiłku, intuicyjne, a swoją uwagę fotograf zwraca przede wszystkim na światło.
Red.
Zdjęcia publikujemy za zgodą Kunsthal Rotterdam Museumpark
www.kunsthal.nl







