Okres okołomenopauzalny a współczesna fitoterapia

Okres okołomenopauzalny a współczesna fitoterapia

Z menopauzą każda kobieta wcześniej lub później będzie musiała się zmierzyć. Niestety wmawia nam się często, że złe samopoczucie kobiety, ciągłe zmęczenie, spadek energii i libido oraz utrata kobiecości to symptomy, z którymi powinniśmy się pogodzić, jeśli jesteśmy grubo po trzydziestym piątym roku życia.

Wcale nie musi tak być w Twoim przypadku, gdyż możesz czuć się nadal być pełna energii i prowadzić szczęśliwe życie, gdyż istnieją skuteczne protokoły i techniki zniwelowania tych symptomów, w szczególności wykorzystując nowoczesną fitoterapię, czyli wykorzystanie ziół i leków roślinnych.

Jestem zdania, że wahania nastrojów, niskiego libido i paskudnego nastroju  nie wyleczymy biorąc magiczne pigułki. Co więcej te dolegliwości, w większości przypadków, to wynik rozregulowania hormonalnego i zaburzenia komunikacji pomiędzy układem hormonalnym a układem nerwowym.

Pomogłam wielu kobietom pozbyć się problemów hormonalnych posługując się protokołami leczenia opierającymi się na zasadzie wspomagania pracy układu hormonalnego i nerwowego poprzez zmodyfikowanie diety o brakujące aminokwasy, witaminy, minerały oraz zindywidualizowane terapie roślinne w oparciu o zioła takie jak niepokalanek mnisi, żeń szeń azjatycki, pluskwica groniasta, chmiel, rabarbar itp.

Strategia przywracania równowagi, która przynosi rewelacyjne efekty skupia się na zasadzie optymalizacji wytwarzania hormonów poprzez uzupełnianiu prekursów niezbędnych do ich produkcji jak również  w oparciu o zmodyfikowanie diety i wprowadzenie odpowiedniej ilości witamin, aminokwasów i minerałów i innych substancji aktywnych pochodzących z roślin,  niezbędnych do optymalizacji ich prawidłowej pracy. Ogromne znaczenie ma również dobór aktywności fizycznej do problemu hormonalnego danej kobiety, jeśli np.: stwierdzono u Ciebie wysoki poziom kortyzolu to zdecydowanie powinnaś wybierać ćwiczenia relaksacyjne i spacery a nie marszobiegi. Co więcej często objawy np.: wypadanie włosów można zahamować poprzez stosowania oleju z wiesiołka (min. 1000 mg dziennie), który fenomenalnie hamuje przemianę testosteronu w dihydrotestoron.

Strategie leczenia często nie są zbyt skomplikowane, a jedynie wymagają samodyscypliny i współpracy z wykwalifikowanym fitoterapeutą lub lekarzem otwartym na naturalne terapie.

W swojej praktyce fitoterapeuty  najczęściej spotykam się z następującymi zaburzeniami:

•           Rozregulowany dobowy poziom kortyzolu i niedostateczna praca tarczycy, co zazwyczaj w samopoczuciu kobiety objawia się poczuciem „wypompowania”, utratą energii do dalszego działania, nadmiernym wypadaniem włosów i byciem zmarzluchem.

•           Niski poziom progesteronu i wysoki poziom androgenów (np.: testosteronu) powodujących bezsenność i nieregularne miesiączkowanie, niepożądane włoski na brodzie,  jak również bezpłodność w przypadku kobiet po trzydziestce.

•           Wysoki poziom estrogenu, powodujących częste bóle piersi i rozwój endometriozy, mięśniaków.

To geny w dużej mierze kontrolują ciało, natomiast dieta uzupełniona o substancje odżywcze i witaminy ( prekursory niezbędne do produkcji hormonów) powodują, że Twój organizm może zmobilizować do lepszego funkcjonowania.

W organizmie zachodzi szereg procesów biochemicznych zmierzających do wytworzenia hormonów, procesy produkcji hormonów są realizowane prawidłowo jeśli mają dostarczone odpowiednie ilości „ materiałów” oraz niezbędne warunki do ich realizacji. Hormony uwalniane są z gruczołów zgodnie z komendami wydawanymi przez centrum dowodzenia, czyli Twój mózg.

Na przykład estrogeny regulują menstruację oraz nawilżają stawy i pochwę, tarczyca odpowiada za poprawną termoregulację i energię organizmu. Warto wiedzieć, że większość hormonów płciowych wytwarza się z cholesterolu, który zmienia się w pregnenolon, a z niego dopiero produkuje się inne hormony. Jeśli jesteśmy spokojne pregnenolon w nadnerczach ulega przemianie w progesteron lub DHEA, który z kolei jest prekursorem do produkcji testosteronu. Jeśli żyjesz w chronicznym stresie wytwarzasz więcej kortyzolu, to do jego produkcji Twój organizm podkrada pregnenolon, w wyniku stresu produkcja innych hormonów może spaść istotnie. Warto wiedzieć, że witamina D, która jest zarówno witaminą jak i hormonem,  też jest syntetyzowana z cholesterolu pod wpływem działania promieni słonecznych. W skrajnych przypadkach, jeśli organizm jest w chronicznym stresie to może skupić się głównie na produkcji kortyzolu, kosztem produkcji innych hormonów.

Moim zdaniem, zanim wytoczymy ciężkie działa w postaci syntetycznych pigułek, warto wypróbować terapie naturalne, które będą nastawione na kierunkowe zmiany w stylu życia, odpowiednią suplementację minerałów i witamin poprzez rewizję protokołu żywieniowego oraz indywidualne terapie roślinne w oparciu o naturalne fitoestrogeny zawarte m.in. w soi.

Marzena Jasińska, fitoterapeutka, posiada wyższe wykształcenie chemiczne oraz uprawnienia zawodowe do wykonywania zawodu fitoterapeuty zdobyte podczas rocznej szkoły w Instytucie Zielarstwa Polskiego i Terapii Naturalnych. Z zamiłowania fitochemik i terapeuta, biochemik.