Pasja – odrodzenie poprzez cierpienie

Pasja – odrodzenie poprzez cierpienie
Giotto di Bondone, Pocałunek Judasza

Pasja, czyli męka Chrystusa, będąca nieodłączną częścią Świąt Wielkanocnych, ma za zadanie przekazać  każdemu z nas blask prawdziwej, bezwarunkowej miłości okupionej cierpieniem i śmiercią, której celem jest odkupienie i odrodzenie oraz zwycięstwo nad złem i śmiercią. Męka Pańska stała się symbolem, która przejawia się nie tylko w opisach, ale też w malarstwie i filmie.

Poeta i pisarz niemieckiego pochodzenia Klemens Brentano był świadkiem mistycznej męki pańskiej opowiedzianej przez Annę  Katarzynę Emmerich, która została wyniesiona na ołtarze przez papieża Jana Pawła II. Opowieść Katarzyny była na tyle fascynująca i przejmująca, że Brentano skrzętnie spisywał każde słowo, by później zredagować tekst i napisać książkę „Pasja”, która jest przesycona mistycyzmem i ogromną empatią. Doskonały obraz męki Chrystusa pobudza wyobraźnię na tyle, że ma się wrażenie jakbyśmy byli tam obecni. Przeczytałam tą książkę z pasją i została na tyle w mej pamięci, że chętnie w okresie Świąt do niej wracam.

Kilka słów o samej Annie Katarzynie. Urodziła się 8 września 1774 roku we Flamschen, Coesfeld w Niemczech. Była piątym dzieckiem z dziewięciorga dzieci ubogich rolników Bernarda i Anne Emmmerichów.  Zamknięta w sobie dziewczynka, sprawy wiary traktowała bardzo poważnie. Miała wesołe usposobienie i cechowała ją wysoka inteligencja. Podczas pierwszej spowiedzi świętej wzbudziła w sobie tak wielki żal za grzechy, że zemdlała. Będąc nastolatką podjęła decyzję o wstąpieniu do klasztoru augustianek. W 1811 roku klasztor został zamknięty. W tym czasie Katarzyna ciężko zachorowała. Pojawiły się u niej stygmaty. W czasie choroby miała wizję. Maryja mówiła do niej: „Jeszcze nie umrzesz, jeszcze wiele o Tobie mówić będą, ale nie bój się! Jakkolwiek Ci powodzić się będzie, zawsze doznasz pomocy”. Katarzyna nosiła na swej głowie żywe stygmaty, takie jak Jezus po koronie cierniowej. Były dokładnie badane i uznano je za autentyczne.

Mistyczka miała wiele objawień.  Widziała stworzenie świata, narodziny człowieka, lecz najbardziej przejmująca  była wizja Męki Pańskiej. Opis wizji cechuje żar i obfitość szczegółów.  Anna Katarzyna jest niezwykłym świadkiem miłości do Chrystusa, którego umęczono i ukrzyżowano, aby nas odkupić. „Pasja” jest na tyle ciekawa, że wykracza poza opis, który znamy od Ewangelistów, choć w swej istocie się z nimi zgadza. Męki i cierpienia począwszy od wyszydzenia, ubiczowania i ukrzyżowania, aż po Zmartwychwstanie są obecne w jej przeżyciach, lecz obraz nakreślony jej wizją jest tak ostry, a przebieg męki tak szczegółowo wyrażony, że nigdzie indziej nie znajdziemy tak wnikliwego opisu, będącego niejako jej osobistą torturą. „Pasja” wciąga od pierwszych stronnic. Czyta się ją w taki sposób, jakbyśmy sami byli obecni na procesie Jezusa. Realizm cierpień Chrystusa objawia się w opisach poszczególnych tortur i to z taką empatią, że czytelnik sam ją odczuwa.

Badacze Całunu Turyńskiego stwierdzili, że dwóch oprawców biczowało Chrystusa przy słupie. W opisie Anny Katarzyny czynili to po dwóch, ale w trzech zmianach, stosując coraz okrutniejsze narzędzia do wymierzania chłosty (wiemy, że Jezus był biczowany biczami o krótkiej rękojeści z kilkoma rzemieniami, zakończonymi żelaznymi kulkami lub ostrymi kośćmi zwierzęcymi, które podczas uderzeń wyrywały ciało ofiary, rozrywały naczynia, odsłaniały nerwy i penetrowały kości).

W drodze na Golgotę wg znanych nam opisów Jezus upada trzykrotnie, a wg Anny Katarzyny siedmiokrotnie.  Dziewczyna nakreśla psychologiczny portret Jezusa cierpiącego duchowo w ogrodzie Getsemani, jest maltretowany w drodze z Ogrójca, prowadzony przez potok Cedron do pałaców Annasza i Kajfasza. Sam obraz Jezusa przebywającego w domu Annasza, później Kajfasza, w więzieniu i na sali znajdującej się obok sali obrad Sanhedrynu zawiera obok relacji czysto ewangelicznych również bogaty pakiet emocji. Męka trwa nie tylko w czasie drogi z ciężkim krzyżem na Golgotę, ale w czasie wszystkich dróg sądowych, włącznie z pobytem Jezusa u Heroda. Via crucis przedstawiona jest jako odbywająca się przy nieustannym okrucieństwie wykonawców wyroku Piłata, a także reakcji osób zgromadzonych i towarzyszących Chrystusowi na Golgotę. Największy dreszcz emocji współodczuwany przez czytelnika budzi sam opis ukrzyżowania., w którym zawarty jest cały realizm tych strasznych chwil.

Rodzi się pytanie odnośnie celowości mistycznego orędzia Anny Katarzyny. Myślę, że celem jest uzmysłowienie sobie przez każdego człowieka  o roli wielkiej miłości, pragnieniu wyzwolenia  gatunku ludzkiego z rąk szatana, który przez cały czas bierze czynny udział w męce Chrystusa, kusząc Jezusa w Ogrójcu do odejścia  od planów ojca. Tortury zadawane są przez nasze grzechy, a nie przez postacie historyczne. Oni są tylko wykonawcami rozkazów.

Błogosławiona zwraca szczególną uwagę na Maryję – matkę Jezusa. Towarzyszy ona na każdym kroku synowi. Jest w miejscu biczowania, zbiera przelaną krew, jest z nim do końca, obmywa jego obumarłe ciało po zdjęciu z krzyża. Daje mu ostatni pocałunek, zamyka Mu oczy, a potem towarzyszy w odprowadzeniu do grobu. Zbiera całuny i zabiera je ze sobą. „W Pasji” możemy przeczytać , że cierpiąca matka zaraz po pojmaniu kroczy tymi samymi drogami, którymi przeszedł jej umiłowany syn, by uczcić miłość Syna, którą on objawił na tych drogach. Miłość matczyna nie zna granic.

Emmerich wspomina również osoby, które współczują Jezusowi. Ceni żonę Piłata, za postawę i upór wobec męża.  Darzy sympatią niewiasty galilejskie i jerozolimskie, które wyrażają empatię wobec Jezusa. Opisuje Longinusa, Józefa z Arymatei, Nikodema, Szymona z Cyreny, a nawet nawróconego żołnierza Abenadara. Z wielką sympatią opisuje skruchę nawracającego się łotra na krzyżu – Dyzmy.

Przez osobę mistyczki widzimy Jezusa, Syna Bożego, Słowo Przedwieczne, który dał się unieruchomić gwoździami na krzyżu, aby objawić miłość, która jest od wieków w Trójcy Świętej.

„Pasja” wg wizji Emmerich stałą się inspiracją dla „Pasji” – filmu, którego reżyserem był Mel Gibson. Film ten poruszał i porusza nadal do głębi. Gibson nie hamował , nie kadrował obrazu męki Jezusa. On przedstawił ją w taki sposób, w jaki widziała to Anna Katarzyna. Wstrząsa widzami realnością obrazu. Film zyskuje również na wartości, bo jest nie tylko świadectwem i to głębokim świadectwem tej okrutnej śmierci, ale też trzeba przyznać, że reżyser zadbał o każdy szczegół. Aby stworzyć autentyczne rany, codzienne „tatuowano” na plecach Jamesa Caviezela (aktora odgrywającego rolę Jezusa) na plecach pręgi i rozcięcia, aż cały był nimi pokryty. Aktor miał też autentyczne rany związane z przypadkami na planie – aktor grający rolę oprawcy rzymskiego rozciął mu plecy na długość 36 cm. Wszystkie postaci w filmie posługują się językami, jakimi porozumiewano się w tamtych czasach: Żydzi, w tym Jezus i apostołowie mówią po aramejsku. Rzymianie – „uliczną łaciną”.

Przy nagrywaniu scen głównego aktora spotkało wiele nieprzewidzianych okoliczności. Infekcja płuc, przemarznięcie będące wynikiem odgrywania sceny tylko w przepasce na biodrach w samym środku włoskiej zimy, a także zwichnięte ramię i rażenie piorunem. Podczas odgrywania sceny „Kazania na Górze” James powiedział, że czuł, że porazi go piorun.  Pomyślał o tym chwilę przed wydarzeniem. „Wszyscy widzieli, to był ogień otaczający moją głowę i oświetlenie wokół całego mojego ciała. Zanim to się stało Mel powiedział: ”akcja” i kamery zostały skierowane na mnie i właśnie wtedy piorun strzelił. I po tym jak uchwyciły mnie kamery, usłyszałem krzyczącego Mela. Co do cholery się stało z jego włosami? – wspominał aktor.

Film nakręcano głównie w miejscowości Matera we Włoszech. Caviezel przeszedł również trening mięśni grzbietu i szyi, aby przygotować się do dźwigania krzyża, który co prawda ważył połowę wagi tego autentycznego, lecz i tak był ciężki. Sceny zawieszenia na krzyżu, były odgrywane przy pomocy stworzonego, gumowego manekina, wyposażonego w szkielet i stawy. Odegrał on kluczową rolę przy dalekich ujęciach.

Film zyskuje również na pięknych ujęciach. Mel zaproponował operatorowi Calebowi Deschanelowi, aby wzorował się na malarstwie włoskiego mistrza baroku – Caravaggio, którego obrazy słyną z niezwykle realistycznych światłocieni i spektakularnego kontrastu między światłem a mrokiem. 40 procent zdjęć kręcono w nocy lub we wnętrzach, w których przesłonięte zostały źródła światła, aby stworzyć wrażenie światła z trudem przedzierającego się z ciemności.

„Pasja” Gibsona i książka Beneto przyczyniły się do wielu nawróceń i refleksji. Film został uznany za najbardziej kontrowersyjny w rankingu zorganizowanym w sierpniu 2008 roku przez serwis Entertainment Weekly.

Pasja Chrystusa to ważny świat w świecie obrazów chrześcijaństwa zachodniego. Wielu wspaniałych malarzy próbowało oddać ten moment tragedii. Na uwagę zasługują „Pocałunek Judasza” – Giotto di Bondone, „Biczowanie Chrystusa” (albo sen Św. Hieronima) Pierra della Francesca, „Zdjęcie z krzyża” Rogiera van der Weyden.

Klemens Brentano, pisząc „Pasję”, nie zdawał sobie sprawy, że jest to dzieło szczególnego przeżycia mistycznego. Książka ta jest zapisem Drogi Krzyżowej, ale też kontaktem z misterium doskonałej miłości.

Przeżyjmy w te Święta prawdziwą Pasję, celebrujmy Słowo i Święta, bowiem jest to czas na uprządkowanie naszych myśli, na zrozumienie tego świata i zrozumienie poświęcenia się Jezusa za nas, jako wyraz bezgranicznej miłości i odkupienia. Niech te Święta okaleczone dziś przez tragiczne wydarzenia na świecie, będą zapamiętane, bo w dzisiejszym wymiarze wojennej zawieruchy nabierają autentyczności.