Point Lobos w Kalifornii – tu gdzie ziemia spotyka się z wodą…

Point Lobos w Kalifornii – tu gdzie ziemia spotyka się z wodą…
Fot. Aleksandra Karkowska

Jeśli mowa o wybrzeżu Pacyfiku w Kalifornii, to dla mnie jest ono właśnie takie… klify, skały, wysokie fale, a na brzegu fragmenty gigantycznych wodorostów zamiast muszli. Zapraszam do rezerwatu Point Lobos.

Uwielbiam wybrzeże Kalifornii. I wcale nie to południowe z delikatnym piaskiem i szerokimi plażami, a to bardziej na północ, w okolicach zatoki Monterey. Tu woda jest znacznie chłodniejsza, można odczuć zimny prąd. Plaże piaszczyste również występują, ale ja najbardziej lubię klify i postrzępione skały, o które roztrzaskują się fale oceanu.

Niedaleko przepięknej miejscowości Carmel, gdzie często jest sporo turystów, polecam jeden z moich ulubionych rezerwatów przyrody – Point Lobos State Natural Reserve. Park znajduje się na skalistym półwyspie, niecałe 4 mile od Carmelu. Nie jest to wielki obszar, ale znajdziemy tu wiele szlaków pieszych. Śmiało można spędzić tu kilka godzin, maszerując i zatrzymując się na fotografowanie lub obserwowanie oceanu. Przyroda jest tu niesamowita.

Na terenie rezerwatu znajduje się małe muzeum z informacją turystyczną. To chata wielorybników, zbudowana przez rybaków chińskich w połowie XIX wieku. Później używana była przez Japończyków i Portugalczyków. Zajmowali się oni połowem wielorybów. Obok chaty stoją naczynia, w których był wytapiany tłuszcz z tych zwierząt.

Po spacerze w parku polecam wizytę na plaży Monastery Beach, która znajduje się tuż obok, po drodze do Carmelu. Na plaży możemy na przykład urządzić sobie piknik.

Oba miejsca – Point Lobos i Monastery Beach to świetne miejsca do nurkowania, najlepsze w tym rejonie Kalifornii. To tu pod wodą znajdziemy się w lesie, w lesie wodorostów… Nurkowanie w Point Lobos to jedno z moich najwspanialszych doświadczeń. Przeciskamy się wręcz pomiędzy gęstymi i mocnymi łodygami wodorostów spotykając wiele stworzeń. Te wodorosty mają często po kilkadziesiąt metrów długości!

W Point Lobos jest wyznaczony parking i baza ze specjalnym zejściem do wody, natomiast plaża Monastery to miejsce dla doświadczonych osób. Przy samej plaży fale są bardzo silne. Specjalne tablice informują o tym i podają wskazówki jak się zachować, wybierając to miejsce na nurkowanie. Piękna turkusowa woda kusi, szczególnie latem. Niestety, co roku jest kilka śmiertelnych wypadków, wśród śmiałków, którzy chcieli się schłodzić latem…

Kalifornia ma wiele twarzy, ja lubię właśnie to jej oblicze. Przyroda jest tu niesamowita. Skały, ocean, słońce, wiatr… to jedno z najpiękniejszych spotkań ziemi i wody!

Aleksandra Karkowska – autorka międzypokoleniowych książek "Banany z cukru Pudru", "Na Giewont się patrzy", „Marsz, marsz BATORY", „FOTO z misiem”. Od 2015 roku prowadzi Oficynę Wydawniczą Oryginały. Działa społecznie na warszawskiej Sadybie. Kocha fotografie i podróże.