Więcej...

    Savoir-vivre na co dzień: 5 zasad do stosowania, jeśli chcemy robić dobre wrażenie

    Savoir-vivre. Dobre wychowanie. Etykieta. Jakże zapominane, jakże niedoceniane! Pokutuj krzywdzący mit, że czasy się zmieniły, świat się zmienia i branie pod uwagę takowych zasad – jest staroświeckie. Nic bardziej mylnego!

    Savoir-vivre

    Savoir-vivre to coś ponadczasowego. Coś, co w pewnym stopniu – jakkolwiek niefortunnie zabrzmi to w tym ujęciu – wypada znać. Dlatego dzisiaj przypominamy 5 zasad, które każdy (naprawdę każdy!) powinien brać po uwagę.

    Po pierwsze: nie witamy się!

    Mamy tutaj na myśli zwrot Witaj, nagminnie używany w korespondencji e-mailowej. Używany błędnie! Dlaczego błędnie? Do zapamiętania: witać możemy gości w swoim domu. Witać możemy tam, gdzie jesteśmy gospodarzem i to do nas ktoś przybywa. Nie witamy w korespondencji kogoś – gdy zwracamy się do niego pierwsi, to my jesteśmy poniekąd takim (witanym) gościem. Zapamiętaj więc, że słowo Witaj zawsze rezerwujemy dla gospodarza.

    Po drugie: sandałki i rajstopy nie idą w parze!

    Tego chyba przypominać – nie trzeba. Ustalmy jednak to raz na zawsze, dla pewności: sandały wykluczają rajstopy i na odwrót. Nigdy nie wkładamy rajstop do butów z odkrytymi palcami. Podpowiedź? Jeśli mamy odkryte palce lub pięty – całość stopy nie może być okryta niczym dodatkowym.

    Po trzecie: goście nie zdejmują butów!

    Bardzo powszechna u nas praktyka to… zdejmowanie butów, gdy przychodzimy do kogoś w odwiedziny. Jeśli jednak chcielibyśmy być gospodarzami w zgodzie z etykietą – nie prośmy gości o zdejmowanie butów. Jeśli z kolei chcemy być gośćmi w zgodzie z etykietą – nie chodźmy po czyimś domu w brudnych butach. Rozwiązanie w tej sytuacji? Buty na zmianę, oczywiście! Idąc do kogoś i widząc kiepską pogodę, chociażby deszcz – po prostu zabieramy drugą parę „czystych”, na zmianę.

    Po czwarte: gdy idziesz w odwiedziny – nie musisz przynosić prezentu!

    Tak, tak – wiemy, że większość tak robi. Jednak jest to tylko i wyłącznie przejaw uprzejmości, nie konieczność wynikająca z dobrych manier. Kwiaty lub wino dla pani domu? Słodycze dla dzieci? Kto z nas – choć raz, tak się nie zachował?

    Nie musimy wybierać i przynosić prezentów. Wbrew pozorom – to bywa również kłopotliwe dla samych obdarowanych. Skąd wiemy, że trafimy z upominkiem? Skąd pewność, że np. dzieci otrzymują w tym domu słodycze i nie wmanewrujemy rodziców w niewygodną sytuację?

    Po piąte: nie wieszamy torebki na krzesło!

    Torebki wiszące na oparciu krzesła lub leżące obok krzesła – to bardzo częsty widok. Jak powinno to wyglądać, gdy przyjrzymy się zasadom savoir-vivre’u? Małą torebkę kładziemy między oparciem a plecami. Dużą torebkę kładziemy pod krzesłem.

    Czy savoir-vivre jest nam potrzebny?

    Absolutną nieprawdą jest, że to zasady przestarzałe! Oczywiście, część reguł można uznać za niepasujące do dzisiejszych realiów. Znakomitą większość jednak – można i trzeba znać, a na pewno już… warto brać pod uwagę. Nie warto przejmować się opinią innych, zasady obronią się same!

    Anna Pawlaczyk

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY