Młodsza, Halina, tancerka:
Halina studiowała romanistykę.
– Kiedy jednak po raz pierwszy wystąpiłam na scenie wiedziałam, że chcę tylko tańczyć – mówiła. Uprawiała taniec indywidualny, wyzwolony. Z występami rozstała się w latach 70. Wtedy, prawie sama, urządziła sobie 30-lecie pracy estradowej w Teatrze Komedia.
Prowadziła też zajęcia dla emerytów w Domu Kultury przy ulicy Próchnika w Warszawie.
– Chciałam im przekazać piękno ruchu, radość życia i zdrowie – opowiadała pani Hala.
Po zakończeniu kariery miała też czas na swoją drugą pasję – naukę języków, których uczyła się na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Do końca życia – dożyła ponad 100 lat – jeździła jeszcze na łyżwach na warszawskim Torwarze.
– Trzeba ćwiczyć, bo po ćwiczeniach fizycznych napływa energia i chęć do życia. Pani Hala wiedziała co mówi, w końcu przeszła pieszo Kaukaz wysoki i północny oraz góry Riła i Piryn w Bułgarii.
Danuta, głos który wychował miliony w PRL-u:
Danusia, mając 18 lat, wstąpiła do Związku Walki Zbrojnej, służyła w Baszcie, gdzie była łączniczką i kolporterką. Po konspiracyjnym kursie sanitarnym została łączniczką i sanitariuszką w plutonie por. „Stasinka” – dr. med. Stanisława Janusza Sosabowskiego (syna generała). W Armii Krajowej od Janusza Sosabowskiego (syna generała).
W Armii Krajowej (od marca 1943 r.) należała do plutonu żoliborskiego kompanii „Kolegium A” Kedywu Okręgu Warszawskiego AK, która wykonała wiele akcji sabotażowych i bojowych. Po wojnie pani Danusia skończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Łodzi prowadzony przez Aleksandra Zelwerowicza. Na drugim roku wygrała konkurs na spikerkę polskiego radia i z tego powodu chciała rezygnować ze szkoły. Po radę udała się do Zelwerowicza. Pogłaskał ją po głowie i powiedział: dziecko Ty lepiej skończ ten instytut. I miał rację, skończyła szkołę, a radio o niej nie zapomniało.
Współpracowała z nim przez 75 lat. Największą popularność przyniosła jej audycja Kazimierza Rudzkiego „wesoły kramik”. Grała też na scenie Teatru Wojska Polskiego pod dyrekcją samego Leona Schillera w Warszawie. Grała też w Teatrze Syrena pod dyrekcją Kazimierza Rudzkiego ze znakomitościami takimi, jak: Stefcia Górska, Ludwik Sempoliński, Adolf Dymsza. Natomiast swoje ulubione role: Bianki w „Poskromieniu złośnicy” Szekspira zagrała w Teatrze Studio. Znana była milionom dzięki swojemu głosowi: była Lolkiem w bajkach o Bolku i Lolku, „Gąską Balbinką” oraz jednym z bliźniaków w filmie „O dwóch takich co ukradli księżyc”.
Kadr z Gąski Balbinki
Jako emerytka pani Danusia oddawała się pracy pedagogicznej, wystąpiła też razem z Barbarą Kraftówną w teatrze dla dzieci pt. „Babcia na jabłoni” w reżyserii Wojciecha Nowaka oraz gościnnie można było ją zobaczyć w serialu „M jak miłość”.
Tekst: Katarzyna Kamińska, blog oludziach.pl



