Tkaniny dekoracyjne – mała zmiana, która potrafi odmienić wnętrze

Nie trzeba przemalowywać ścian ani wymieniać mebli, żeby wnętrze nabrało nowego charakteru. Czasem wystarczy kilka metrów tkaniny. Nowa roleta, zasłona, poduszka czy zagłówek potrafią zmienić nastrój pomieszczenia niewielkim kosztem, a przy okazji są dobrym sposobem na wprowadzenie do domu koloru i wzoru bez wielkich zobowiązań.

Tkaniny dekoracyjne dają pod tym względem ogromną swobodę. Można potraktować je jak dyskretny dodatek albo pozwolić im grać pierwszą rolę. Szczególnie ciekawe są wzory czerpiące z natury i sztuki – pełne kwiatów, liści, ptaków i ornamentów, ale też nawiązujące do dawnych kierunków artystycznych. Dzięki nim nawet prosty przedmiot może stać się czymś wyjątkowym.

Roleta jak karta starego zielnika

Botaniczne wzory mają tę zaletę, że właściwie nigdy nie wychodzą z mody. Paprocie, drobne gałązki i liście dobrze odnajdują się zarówno w klasycznych, jak i całkiem współczesnych wnętrzach.

Tkanina pokryta delikatnymi roślinami świetnie sprawdzi się na rolecie rzymskiej. Po opuszczeniu wygląda trochę jak duża karta wyjęta ze starego zielnika. Kiedy roletę podnosimy, materiał układa się w miękkie fałdy, a botaniczny rysunek staje się bardziej abstrakcyjny.

Taki akcent pasuje do kuchni, sypialni czy spokojnego salonu. Szczególnie dobrze wygląda w otoczeniu drewna, jasnych ścian, ceramiki i żywych roślin. Niewiele trzeba więcej.

William Morris na jednej poduszce

Nie każdy wzór potrzebuje dużej powierzchni. Czasem wystarczy jedna dobrze dobrana poduszka.

William Morris był XIX-wiecznym brytyjskim projektantem, artystą i jednym z najważniejszych przedstawicieli ruchu Arts and Crafts. Projektował między innymi tapety i tkaniny, a inspiracji szukał przede wszystkim w naturze. Charakterystyczne dla jego prac są wijące się łodygi, liście, kwiaty i ptaki tworzące rytmiczne, niezwykle dopracowane kompozycje.

Mimo że wiele z tych projektów powstało ponad sto lat temu, nadal wyglądają zaskakująco świeżo. Wzór tkaniny inspirowany Williamem Morrisem może pojawić się na pojedynczej poduszce położonej na prostej sofie czy fotelu. To nieduży detal, ale wystarczy, żeby spokojne wnętrze nabrało głębi i odrobiny angielskiego charakteru.

Tkanina na poduszki william morris

Lekka zasłona i ptaki buszujące w trawach

Zupełnie inny efekt daje tkanina na zasłony. Tutaj wzór dostaje dużo więcej przestrzeni.

Wyobraźmy sobie lekką zasłonę, która miękko układa się od karnisza aż do podłogi. Wśród traw i gałązek ukrywają się niewielkie ptaki. Materiał delikatnie przepuszcza światło, więc wraz z porą dnia zmienia się również sam wzór. Rano jest jasny i subtelny, wieczorem staje się bardziej nastrojowy.

Taka zasłona nie musi być dodatkiem do aranżacji. Sama może być jej najważniejszą dekoracją. Przy wyrazistym materiale dobrze pozostawić resztę wnętrza stosunkowo spokojną – wtedy ptaki i roślinność mają miejsce, żeby naprawdę zaistnieć.

Orchidee zamiast obrazu nad łóżkiem

Tkanina może też zastąpić dekorację ściany. Dobrym przykładem jest tapicerowany zagłówek wykonany z materiału w duże orchidee.

Na szerokiej powierzchni łóżka kwiatowy wzór wygląda niemal jak dawna ilustracja botaniczna. Orchidee, liście i subtelnie postarzone kolory wprowadzają do sypialni klimat vintage, ale bez konieczności urządzania całego pomieszczenia w jednym stylu.

Co więcej, taki zagłówek można zrobić samodzielnie. Wystarczy płyta, pianka tapicerska, owata i wybrana tkanina. Zamiast kupować nowe łóżko, zmieniamy tylko jeden jego element, a efekt jest widoczny od razu.

Nie tylko kwiaty – retro, Bauhaus i geometria

Świat wzorzystych tkanin nie kończy się oczywiście na botanice. Jeśli kwiaty nie są naszą bajką, można pójść w zupełnie inną stronę.

We wnętrzach inspirowanych latami 60. i 70. dobrze odnajdują się wzory retro – geometryczne formy, charakterystyczne zestawienia kolorów i rytmicznie powtarzające się motywy. Z kolei inspiracje Bauhausem wprowadzają prostszą geometrię, koła, linie i zdecydowane kompozycje. Taka tkanina może świetnie wyglądać na fotelu, niewielkiej pufie czy pojedynczym abażurze.

Nie trzeba przy tym urządzać całego mieszkania „w stylu Bauhaus”. Jeden geometryczny akcent zestawiony ze współczesnymi meblami często wygląda ciekawiej niż konsekwentne odtwarzanie konkretnej epoki.

Trochę po francusku, trochę po angielsku

Miłośnicy bardziej klasycznych wnętrz mogą sięgnąć po wzory kojarzące się z francuskimi i angielskimi domami. Drobne kwiaty, ornamenty, motywy pastoralne czy dekoracyjne kompozycje dobrze wyglądają na zasłonach, roletach, poduszkach i poduszkach na krzesła.

Nie wymagają przy tym antyków ani sztukaterii. Francuski wzór może pojawić się w nowoczesnej kuchni, a angielska tkanina kwiatowa na prostym fotelu. Takie nieoczywiste połączenia często sprawiają, że wnętrze staje się bardziej osobiste i mniej katalogowe.

Chinoiserie – ogród przeniesiony na tkaninę

Jeszcze inny świat otwierają wzory chinoiserie. Fantazyjne kwiaty, gałęzie, egzotyczne ptaki i orientalizujące pejzaże od wieków pojawiają się w europejskich wnętrzach.

Są dekoracyjne, dlatego nie potrzebują wielu dodatków. Tkanina chinoiserie może wystarczyć na jedną roletę, kilka poduszek albo tapicerowane siedzisko. W spokojnym wnętrzu taki wzór wygląda trochę jak fragment ręcznie malowanej tapety.

Funky – tkaniny, które nie muszą być poważne

Tkaniny mogą też po prostu bawić. Kolorowe, trochę zwariowane wzory funky dobrze nadają się do szycia mniejszych rzeczy, szczególnie akcesoriów dla dzieci.

Worek na zabawki, poduszka, organizer, girlanda, kosmetyczka czy mały plecak nie wymagają dużej ilości materiału. To dobry sposób, żeby wykorzystać mocny wzór, który na całej zasłonie byłby zbyt intensywny. W dziecięcym pokoju nie wszystko musi przecież do siebie idealnie pasować.

Kilka metrów tkaniny zamiast wielkiej metamorfozy

W dekorowaniu tkaninami najprzyjemniejsze jest chyba to, że można zacząć od naprawdę niewielkiej rzeczy. Nie trzeba od razu planować całego salonu.

W Artesso lubimy właśnie takie tkaniny – inspirowane naturą, sztuką, dawnym wzornictwem i czasem zupełnie nieoczywistymi pomysłami. Takie, z których można uszyć coś własnego.

Bo wnętrze nie zawsze potrzebuje wielkiej zmiany. Czasami wystarczy jeden dobry wzór.

Artykuł sponsorowany.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Inne w kategorii

PARTNERZY