Książka-poradnik
Dwie damy w wieku 40 paru lat postanowiły przyjrzeć się sprawie i swoje doświadczenia oraz rady przedstawić w książce-poradniku. Caroline de Maigret, modelka, ambasadorka Chanel i Sophie Mas, producentka filmowa z totalną szczerością i dużą dozą autoironii mówią prawdę o starzeniu się z łobuzerskim puszczeniem oczka. Rozprawiają się nie tylko z oczywistymi kwestiami typu: kiedy po przebudzeniu czujesz się wspaniale, choć wszyscy wokół mówić ci, że wyglądasz na zmęczoną lub poczuciem, że częściej miewasz kaca, niż balujesz. Ale piszą też o medycynie estetycznej i alternatywnych metodach dla goniących za wieczną młodością (joga twarzy, dieta, kuracja tlenowa). Szczególnie ciekawa wydaje się być akupunktura estetyczna. To chińska terapia, która działa zarówno na ciało, jak i na umysł. Dzięki niej można spowolnić procesy starzenia się skóry.
Igła to nasza broń kobieca?
Sprawiedliwości na świecie ze świeczką szukać… szczególnie w naturze. Autorki książki piszą nawet, że matka natura jest suką i najprawdopodobniej nienawidzi kobiet. Dlaczego? Wraz z upływem lat w organizmach mężczyzn spada poziom męskich hormonów, choć ich organizmy nigdy całkowicie nie zaprzestają produkcji. Tymczasem u kobiet żeńskie hormony w pewnym momencie znikają na dobre… Dokłada się do tego walka o równość płci i kobiety pędzą na botoks, bo igła, zdaniem niektórych, może być orężem politycznym… nie tylko wygładza zmarszczki, ale wyrównuje podstawową niesprawiedliwość wynikającą z biologii.
Marzysz, by znów mieć 20 lat?
We Francji dużą popularnością cieszy się zdanie filozofa Paula Nizan „Miałem kiedyś dwadzieścia lat i nie dam sobie wmówić, że to najlepsze lata życia”. Faktycznie. Były to czasy, jak można sobie przypomnieć, gdy ciągle czekało się na coś niesamowicie ekscytującego i romantycznego, a wcale tak nie było.
Jako 20-latka byłam bardzo poważna… Paraliżowały mnie możliwości, z których nie korzystałam, ale czy mogłam narażać się na ryzyko w świecie, który również wydawał się zagmatwany? Bałam się, że umrę, nim zdążę na dobre rozwinąć skrzydła, równocześnie byłam zbyt ostrożna, aby chwytać wiatr w żagle. Nękały mnie objawy, że nic w życiu nie osiągnę, lecz nie wiedziałam, kim chcę zostać.
Zamiast robić swoje, młode osoby często wikłają się w pułapki złudnych tożsamości, które same wymyślają. No i to poczucie, że każda decyzja musi być doniosła i monumentalna. Kiedy osiągasz wiek dojrzały… masz w sobie więcej luzu. Wiesz dobrze, że jeśli po coś sama nie sięgniesz, to tego nie dostaniesz. Wspaniałe jest też, że wiesz już, że:
– Trzeba być wdzięcznym za to, co się ma.
– Nie warto opłakiwać minionych miłości, bo czeka nas ich więcej i jeszcze więcej.
– Czasem trzeba trochę namieszać, żeby uniknąć popełniania tych samych błędów.
– W życiu nie warto za wszelką cenę się mocować, lepiej wybrać inną ścieżkę.
Pamiętaj, że jesteś teraz szczęśliwsza, niż gdy miałaś 20 lat, choć nikt cię o tym nie uprzedzał!
Wiek jest kostiumem, który zakładamy
Warto sobie przypomnieć, że istnieją różne rodzaje wieku. Urodzenia, emocjonalny, biologiczny i ten, które same określamy. Wiek jest kostiumem, w który się przebieramy, nastrojem, który bywa zmienny i nieprzewidywalny. Autorki książki są pewne, że wiek określają nasze pragnienia, pasja i zainteresowania. No i warto kochać! Wtedy zawsze człowiek czuje się młodo.
Nowa definicja miłości
Do historii należy już definicja „dopóki śmierć ich nie rozłączy”. Kto by się teraz tym przejmował, ale też czasy się zmieniły i nie ma szans na bycie z tą samą osobę przy boku przez całe życie. Nie każdy ewaluuje i zmienia się w tym samym tempie, więc o zrozumieniu czasem nie ma mowy. Mając 40 parę lat mamy za sobą różne związki – mniej lub bardziej namiętne. Zdarza się, że wychowałaś nawet nie swoje dziecko, by wreszcie po latach spotkać ojca własnego potomka. Bywało, że szaleńczo zakochałaś się w kobiecie. To normalne. Życiowe doświadczenia pokazują, że jesteś pełna sprzeczności i ciągle się zmieniasz. Na każdym etapie życie pojawią się nowe znajomości, ale dobrze już wiesz, że nie szukasz już tego, co dawniej: dreszczyku miłości czy łączenia miłości z cierpieniem. Nie zmienia to faktu, że twoje serce wciąż bije jak oszalałe, gdy coś lub ktoś cię poruszy! Ale nauczyłaś się akceptować ludzi takimi, jacy są, choć wcześniej zdarzało ci się zniechęcać ich wadami albo skreślać ich definitywnie.
Teraz już nie wymagasz od innych, by byli idealni, bo wiesz, że jest to niemożliwe. Ty też nie jesteś doskonała… i to jest piękne!
Jak się ubiera dojrzała kobieta?
Nie tylko duchowością człowiek żyje po czterdziestce. Warto też być dobrze ubranym zachowując wyrafinowany kunszt. Pomoże w tym kilka porad:
– Wybieraj dopasowane ubrania (koszule, marynarki) i podkreślające sylwetkę materiały, zamiast luźnych krojów (T-shirty, bluzy). Albo łącz je ze sobą: na luźny podkoszulek włóż dopasowaną marynarkę.
– Biała lniana lub bawełniana koszula – lekki męski akcent zawsze będzie dobrą decyzją.
– Noś prosty i gładki T-shirt, który odkryje szyję i linię obojczyków, ale nie przesadzaj z głębokością dekoltu.
Txt: Kasia Krauss
Foto: Unplash
Opracowanie na podstawie książki „Druga młodość, cóż z tego, że druga” Caroline de Maigret i Sophie Mas, Wyd. Muza, 2021 rok



