Więcej...

    Wybaczam, ale nie zapominam

    Zastanawiam się czy pamiętliwość jest cechą wyjątkowo przypisaną do kobiet czy zależy od charakteru człowieka. Jestem osobą pamiętliwą. Nie wiem czy to dobrze, ale taki jest fakt.

    Pamiętam

    Podczas, gdy mój mąż, mama, koleżanka, przyjaciółka zapominają, kiedy ktoś wobec nich popełnił duże faux pas lub ich zranił, ja niestety pamiętam. Dlaczego niestety? A dlatego, że drugi raz nie umiem komuś zaufać. Taka relacja dla mnie ma już skazę i nie będzie już nigdy taka sama. Oczywiście nie przekreślam nikogo bez powodu, ale Ci co mnie dobrze znają wiedzą, że mam swój dekalog i niektóre rzeczy po prostu nie wpisują się w moje postepowanie a co za tym idzie, nie akceptuje takiego postępowania wobec mnie. Miniony czas świąteczny i noworoczny sprzyja wybaczaniu i zapominaniu różnych zadr i leczeniu ran, niektóre wybaczam, ale niestety zostają one w mojej pamięci.

    Sprawia to, że niejedne znajomości skończyły się nagle lub nie mam ochoty ich kontynuować. Całkiem możliwe, że ludzie nawet nie wiedzą. dlaczego nagle urwał nam się kontakt. Może to wyraz ignorancji, a może to moja wina bo buduje idealny swój świat, w którym otaczam się uczciwymi i dobrymi ludźmi gdzie nie  ma miejsca na bezmyślność w postepowaniu wobec innych.

    Jednak nawet jakbym chciała zapomnieć to i tak mi się nie udaje. Czasem ktoś mnie pyta – ej. a czemu już się z nią nie kontaktujesz? Tak wyszło – odpowiadam, a w głowie mam to jak 5 lat temu zrobiła coś co dla mnie było nie do zaakceptowania…

    Też tak macie?

    autor: Aleksanda Możejko

    2 KOMENTARZE

    1. Tak mam. Nie zapomniałam facetowi, który przez dwa lata wykorzystywał mnie finansowo.

      Nie zapomniałam również kuzynce, która w 2020 roku tuż przed Świętami Bożego Narodzenia napisała mi na messengerze, że z uwagi na covid w tym roku odwołuje Wigilię, że uważa że powinniśmy spędzić ją oddzielnie, że nigdzie również nie pójdą ani ona ani mąż. Zrozumiałam wtedy. Zapraszali mnie na Wigilię wtedy przyzjaciele, ale im odmówiłam chcąc być w porządku wobec rodziny. Tymczasem w dzień Wigilii kiedy siadałam samotnie do stołu nakrytego dla siebie samej – zadzwoniła właśnie ta kuzynka z życzeniami. Kiedy zapytałam ją jak oni spędzają Wigilię – powiedziała że właśnie jadą do rodziców (moich kuzynów). Po rozłączeniu rozmowy rozpłakałam się. Napisałam jej smsa „Wiesz, jest mi bardzo smutno”. Otrzymałam odpowiedź „Jeszcze będzie pięknie”. Na drugi dzień ponownie napisała do mnie na messengerze że chce do mnie przyjść na drugi dzień świąt. Zapytałam czemu na drugi a nie na pierwszy. Odpowiedziała, że są bardzo zmęczeni po Wigilii. Odmówiłam przyjęcia. Teraz się do mnie w ogóle nie odzywa, a kuzynostwo zapraszają na Wigilię wtedy, kiedy są sami i w dodatku na tydzień przed, czyli w ostatniej chwili. Odmawiam, a na Wigilię i na Wielkanoc jestem zapraszana przez przyjaciół i tam chodzę.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY