Zaskórniki zimą. Dlaczego pojawiają się, choć skóra jest sucha, i jak sobie z nimi radzić?

Wydawałoby się, że zaskórniki to problem lata, kiedy skóra się poci i szybciej przetłuszcza. Tymczasem wiele osób zauważa, że zimą na nosie i brodzie pojawia się ich więcej, mimo że cera jest napięta i przesuszona. To nie przypadek. Zimowa pielęgnacja, ciepłe szaliki i suche powietrze w mieszkaniach tworzą warunki, w których pory zatykają się łatwiej, niż mogłoby się wydawać. Dobra wiadomość jest taka, że z zaskórnikami da się sobie poradzić bez drastycznych metod, które zimą mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Czym są zaskórniki?

Zaskórniki powstają, gdy ujście mieszka włosowego zatyka się mieszaniną sebum i martwych komórek naskórka. Jeśli por jest otwarty, zawartość utlenia się w kontakcie z powietrzem i ciemnieje. Tak powstają zaskórniki otwarte, czyli popularne czarne kropki. Gdy ujście pozostaje zamknięte, pod skórą tworzą się drobne, cieliste grudki, czyli zaskórniki zamknięte. Najczęściej pojawiają się w strefie T, czyli na czole, nosie i brodzie, gdzie gruczołów łojowych jest najwięcej.

Dlaczego zimą zaskórników bywa więcej?

  • Przesuszony naskórek złuszcza się nierównomiernie, a martwe komórki łatwiej mieszają się z sebum i blokują pory.
  • Odwodniona skóra często próbuje się bronić, wytwarzając więcej sebum, przez co strefa T może być jednocześnie sucha i błyszcząca.
  • Zimą sięgamy po bogatsze, tłustsze kremy, które przy skórze skłonnej do zaskórników nie zawsze są dobrym wyborem.
  • Szaliki, kominy i czapki ocierają skórę i zatrzymują przy niej ciepło, pot oraz resztki kosmetyków.
  • W okresie przedświątecznym i świątecznym wiele osób zauważa gorszą kondycję cery, bo rytm dnia, sen i nawyki pielęgnacyjne łatwo się wtedy rozregulowują.

Oczyszczanie bez przesuszania

Zimą największym błędem jest walka z zaskórnikami za pomocą mocnych środków myjących i ostrych peelingów. Skóra traci wtedy jeszcze więcej wody, a jej bariera ochronna słabnie. Wieczorem warto postawić na dwuetapowe oczyszczanie: najpierw olejek lub balsam, który rozpuści makijaż, filtr i nadmiar sebum, a potem łagodny żel lub pianka. Rano zwykle wystarczy samo przemycie twarzy letnią wodą lub delikatnym żelem. Gorąca woda, choć zimą kusząca, dodatkowo wysusza skórę.

Złuszczanie z głową

Zamiast peelingów z drobinkami, które mechanicznie podrażniają cerę, lepiej sięgnąć po złuszczanie chemiczne. Kwas salicylowy rozpuszcza się w tłuszczach, dzięki czemu przenika do wnętrza porów i pomaga je oczyścić od środka. Zimą wystarczy stosować go dwa lub trzy razy w tygodniu, wieczorem. Łagodniejszą alternatywą są kwasy PHA, takie jak glukonolakton, które działają powierzchownie i dobrze sprawdzają się przy skórze wrażliwej. Po złuszczaniu zawsze nałóż krem nawilżający, a rano nie zapominaj o filtrze, bo także zimą promieniowanie UV dociera do skóry.

Nawilżenie, które nie zapycha

Skóra skłonna do zaskórników też potrzebuje nawilżenia, szczególnie zimą. Szukaj kremów o lekkiej konsystencji z gliceryną, kwasem hialuronowym, niacynamidem i ceramidami. Niacynamid pomaga regulować wydzielanie sebum i wzmacnia barierę ochronną, a ceramidy uszczelniają naskórek. Na bardzo suche, szorstkie miejsca, takie jak policzki czy okolice nosa po katarze, możesz punktowo nałożyć bogatszy krem z mocznikiem, który nawilża i delikatnie wygładza naskórek. Przykładem jest Mixa Urea Cica Repair, który łączy mocznik z ekstraktem z wąkrotki azjatyckiej o działaniu łagodzącym. Ważne, by tłustsze formuły stosować tam, gdzie skóra ich potrzebuje, a nie na całą strefę T.

Czego nie robić?

  • Nie wyciskaj zaskórników palcami. Łatwo w ten sposób przenieść bakterie, wywołać stan zapalny i zostawić ślady, które goją się tygodniami.
  • Nie używaj codziennie plastrów oczyszczających na nos. Usuwają tylko wierzchnią część zaskórnika i mogą podrażniać skórę.
  • Nie łącz kilku silnych składników naraz, na przykład kwasów i retinoidów tego samego wieczoru, jeśli skóra jest przesuszona.
  • Nie rezygnuj z kremu tylko dlatego, że skóra się błyszczy. Odwodniona cera często produkuje jeszcze więcej sebum.

Kiedy warto pójść do kosmetologa?

Jeśli zaskórników jest dużo, a domowa pielęgnacja przez kilka tygodni nie przynosi poprawy, warto umówić się na profesjonalne oczyszczanie lub peeling chemiczny w gabinecie. Zima to dobry czas na takie zabiegi, bo słońce jest słabsze, a skóra łatwiej się regeneruje, a ryzyko przebarwień jest mniejsze. Gdy obok zaskórników pojawiają się bolesne zmiany zapalne, lepiej skonsultować się z dermatologiem. Więcej informacji o rodzajach zaskórników i składnikach, które pomagają je zwalczać, znajdziesz w poradniku, w którym zebrano sprawdzone sposoby na zaskórniki.

Podsumowanie

Zaskórniki zimą to efekt połączenia suchości, nierównomiernego złuszczania i zbyt ciężkiej pielęgnacji. Zamiast agresywnych metod postaw na łagodne oczyszczanie, regularne złuszczanie kwasem salicylowym i lekkie, ale skuteczne nawilżenie. Taka rutyna nie tylko ograniczy zaskórniki, ale też sprawi, że skóra lepiej zniesie mróz i ogrzewane pomieszczenia aż do wiosny.

Artykuł sponsorowany.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Inne w kategorii

PARTNERZY