Co się stało ze złotem ostatnich Jagiellonów?

Co się stało ze złotem ostatnich Jagiellonów?
Jadwiga Jagiellonka, wikipedia

Diamenty, rubiny, szmaragdy, szafiry, kamienie półszlachetne, złoto, srebro… Kosztowności godne królów miały swoją cenę, ale i olśniewały bogactwem. Były swoistym symbolem potęgi monarchii. Dziś niewiele, poza historią, pozostało po potędze Jagiellonów. Podobny, a nawet bardziej okrutny los, spotkał ich klejnoty. Kiedy myślimy o drogich klejnotach królewskich, nasze skojarzenia raczej nie biegną w stronę Wawelu. Prędzej przywołujemy obrazy kosztowności choćby z pałacu Buckhingham. Tymczasem ogrom bogactwa, jakim mogli się poszczycić członkowie dynastii Jagiellonów, był imponujący. Szczególnie członkowie rodziny Zygmunta I Starego i Bony Sforzy zgromadzili ogromny majątek, również pod postacią złota, srebra i kamieni szlachetnych.

Po tych wszystkich kosztownościach pozostała bolesna pustka, którą historycy próbują zapełnić strzępami opisów, które ocalały. Dlatego próżno szukać spektakularnych ekspozycji z klejnotami władców Polski. Warto wspomnieć, że wbrew obiegowym opiniom jednak, nie wszystkie utracone skarby zostały zniszczone podczas II wojny światowej. Wiele z nich zostało przetopionych, a w przypadku niektórych nie udało się dotąd ustalić ich losów. Są też takie, które trafiły do światowych kolekcji. Jedne leżą dziś w skarbcach dynastii Europy, inne w sejfach prywatnych kolekcjonerów, jeszcze inne w gablotach muzealnych.

Bogactwa koronowanych głów

Majątek Jagiellonów był imponujący, choć przecież władcy z tej dynastii nie mieli swojego udziału w podbojach dalekich krajów, obitych w złoto i kosztowności. Jednak królewskość zawsze musi mieć odpowiednią oprawę. Na krakowskim dworze był przepych godny najbogatszych siedzib królewskich tamtych czasów. Niewiele po tym pozostało, a u fundamentów utracenia wielu skarbów było między innymi otwarcie krypt królewskich jeszcze w XVIII wieku. Jak odbiło się to na zachowaniu jagiellońskich artefaktów? Wówczas to, a dokładnie w 1791 roku, Tadeusz Czacki wydobył znaczącą ilość kosztowności z grobów królewskich na Wawelu. Zbiór obejmował eksponaty, które weszły w skład tak zwanej „Szkatuły królewskiej”, a ta trafiła w ręce Izabeli Czartoryskiej. Kolekcja była przechowywana w Świątyni Sybilli w Puławach. Niezwykle cenny depozyt został zrabowany w czasie II wojny światowej i ślad po nim przepadł. Zapewne, gdyby grobów nie ograbiono z kosztowności i nie umieszczono ich w depozycie, przetrwałyby wojnę.

Najważniejszym spośród insygniów włazy Jagiellonów zachowanych artefaktów jest miecz ceremonialny Zygmunta I Starego, czyli tzw. Miecz sprawiedliwości (gladius iustitae), znany także pod nazwą Sigismuntus Iustus. Jest to miecz o cechach gotycko-renesansowych, mający rękojeść i pochwę wykonaną ze złoconego srebra, pokryty grawerowanymi ornamentami.

Inne spośród klejnotów pozostawionych przez członków tej zasłużonej dynastii spotkały bardzo różne dzieje. Współcześnie o znaczącej część jagiellońskich skarbów wiemy jedynie dzięki zachowanym dokumentom, relacjom, ilustracjom i zdjęciom. Ocalały tylko nieliczne przedmioty, a losy artefaktów są zawiłe. Dlatego nie da się omówić szczegółowo tego tematu nie pisząc opasłej księgi. Można jednak spróbować zilustrować to zagadnienie posiłkując się kilkoma przykładami.

Z panowaniem Zygmunta Starego powiązana może być też historia korony, którą Jan Matejko dostał od anonimowego darczyńcy w 1874 roku. Badacze są zgodni, że wiele wskazuje na jej bezpośredni związek z królem. Korona ta wykonana została ze srebra. Stworzono ją w formie obręczy o obwodzie 65 cm, która została wycięta w kształcie ośmiu lilii heraldycznych, które zostały porozdzielane trzema zębami. Posłużyła ona jako model przy pracy nad obrazem Hołd Pruski. Istnieje teoria, że była to korona z grobu króla. Świadczyć o tym może list królowej Bony do córki Izabeli, w którym opisany został ubiór, w jakim wyprawiono króla na wieczny sen.

Włoski gust królowej Bony

Mówiąc o biżuterii, warto ująć całość jej wyprawy ślubnej, której obfitość przekroczyła wszelkie wyobrażenia dworzan na temat takiej królewskiej wyprawki. Z zapisów, które przetrwały do dziś, wynika, że była ona szokująco bogata. Wśród przedmiotów wchodzących w jej skład wymieniano nadzwyczajnie luksusowe ubrania, bielizny, ale też obicia pokojowe, kotary i ogromną kolekcję klejnotów oprawionych w złoto i srebro.

Autorem wielu cennych jagiellońskich precjozów był Giovanni Giacopo Caraglio, który pracował dla rodziny królewskiej z Krakowa od roku 1539. Stworzył on między innymi niezwykle piękną kameę z wizerunkiem królowej, która aktualnie znajduje się w zbiorach Metropolitan Museum w Nowym Jorku. Sam opis tego dzieła sztuki daje jednak pewną możliwość wyobrażenia sobie, jakie skarby znajdowały się w kolekcji Bony Sforzy. Kamea obejmowała podobiznę królowej wyrytą w chalcedonie i oprawioną w emaliowane złoto. Dodatkowo kamień został również inkrustowany złotem w części, gdzie zaznaczono naszyjnik na szyi królowej i ozdobę we włosach. U dołu kunsztownej oprawy wisiała sporych rozmiarów perła. Na rewersie umieszczono herb królowej, a także datę 1554.

Ze zbioru należącego do Zygmunta Starego pozostała między innymi znacząca ilość medali. Niewiele osób wie, że od jego kolekcji rozpoczęła się swoista moda na medale w Polsce. Kolekcja z czasów króla Zygmunta obejmuje pokaźny zbiór pamiątek, a przedmioty te zyskały niespotykaną popularność i stały się inspiracją do wielowiekowej tradycji tworzenia tego typu form upamiętnienia istotnych wydarzeń.

Polskie skarby w kolekcjach świata

Wiele spośród cennych zabytków należących niegdyś do skarbców królewskich Korony trafiło do zbiorów zagranicznych. Przykładowo, w muzeum w niemieckim Pforzheim znajduje się pierścień, który może być zaginionym klejnotem ostatnich Jagiellonów. W kolekcji muzeum Schmuckmuseum znalazł się w 1963 roku, kiedy trafił tam wraz z 179 innymi zabytkowymi pierścieniami należącymi wcześniej do kolekcjonera Heinza Battke. Według Ewy Letkiewicz, autorki książki „Klejnoty w Polsce. Czasy ostatnich Jagiellonów i Wazów”, pierścień ten jest opisany jedynie jako „masywny złoty pierścień z tablicowym diamentem z około 1500”, a jego wcześniejsze losy nie są znane. Wydaje się jednak, że pierścień ma swoje korzenie w Italii, a jedynym tropem, jaki naprowadza nas na zaginiony pierścień króla Zygmunta jest archiwalne zdjęcie ze zbiorów Fundacji XX Czartoryskich przy Muzeum Narodowym w Krakowie. Wydaje się, że pierścień ze zdjęcia, i ten z Pforzheim mogą być tym samym eksponatem. Oznaczałoby to, że badacze wpadli na trop zaginionego depozytu, o którym była mowa powyżej.

W zbiorach muzeum Ermitażu w Sankt Petersburgu znajduje się skrzyneczka na klejnoty, dar króla Zygmunta Starego dla córki Jadwigi. Szkatułka ta ostała ofiarowana elektorowi brandenburskiemu Joachimowi II Hektorowi, który pojął za żonę Jadwigę. Podarowane piękne, bogato zdobione dzieło sztuki jest dekorowane rubinami, diamentami, perłami, turkusami, ametystami, granatami, nefrytami i emaliowanymi zdobieniami. Do Ermitażu szkatułka trafiła nie w wyniku zawieruchy II wojny światowej, ale dużo wcześniej, jako łup wojenny w 1812 roku. Miało to związek z wyprawą Napoleona Bonaparte na Moskwę.

Jeszcze innymi godnymi nadmienienia artefaktami są znajdujące się w kolekcji Muzeum Narodowego w Budapeszcie. To zawieszka i łańcuch Izabelli Jagiellonki. Imponujące, jak na tamte czasy, rozmiary zawieszki niespełna 12 centymetrów, musiały sprawiać, że była w centrum uwagi. Jej subtelna ażurowa konstrukcja zdobiona była emaliowanymi elementami w kolorach czerwonym, białym, zielonym, niebieskim i białym, a także w opale i almandyny. Łańcuch zaś ma długość 154,6 cm i złożony jest z 36 ogniw. W tym przypadku emalia ma kolor biały, niebieski i czarny, a efekt wykończyły zdobne perły.

Złoto Zygmunta Augusta

Syn Bony i Zygmunta Starego wydaje się największym koneserem piękna spośród całej swojej dynastii. Na jego zamówienie tworzono niezwykłe projekty zarówno biżuterii, jak i bogato zdobione elementy zbroi paradnych lub uzbrojenia. Na szczególną uwagę zasługują jednak klejnoty, którymi obsypywał Barbarę Radziwiłłównę, swoją wielką miłość. To dla niej tworzono arcydzieła, które wzbudzały zazdrość najbogatszych kobiet ówczesnej Europy.

Kiedy Barbara przedwcześnie zmarła, król pochował ją w insygniach godnych królowej całego świata. Jego wielka miłość do niej została ukoronowana przez ogromną rozpacz i nadzwyczajną hojność – ostatni raz w życiu obsypał ją najcenniejszymi klejnotami.

Kolekcja Barbary musiała być niezwykła, ale nie da się już zrekonstruować w całości, co zawierała. Wiadomo jednak, że wszystkie klejnoty i kosztowności po Barbarze miały trafić w ręce Anny Jagiellonki. Zanim doszło do przejęcia majątku, drogocenne i pełne złotych zdobień suknie Barbary zostały zniszczone przez szczury na zamku w Tykocinie. Cudownie wyszywane stroje przepadły na zawsze z powodu ludzkiej bezmyślności i niedbałości. Taki los niestety podzieliło wiele innych cennych artefaktów należących przed wiekami zarówno do koronowanych głów, jak i innych postaci, które zapisały się w historii.

W skarbcach i zapomnieniu

Które spośród zaginionych skarbów Jagiellonów zostały zniszczone? Jak wiele z nich znajduje się w prywatnych kolekcjach lub leży zapomniane w ziemi, pod wodą lub w innym ukryciu? Trudno to stwierdzić z przekonaniem, jaki był los wszystkich utraconych przedmiotów. Prawdopodobnie w każdej z wyżej postawionych tez jest trochę prawdy. Niektóre zostały zniszczone, inne przepadły w rękach prywatnych zbieraczy. Na szczęście jakaś część wciąż pozostaje niemym świadectwem Złotego Wieku, czasów dobrobytu i potęgi monarchii Jagiellonów. Aby odnaleźć szczątki tego zaginionego świata, wystarczy pojechać do Krakowa, aby tam poczuć wciąż unoszącego się ducha dawnych królów i królowych, aby znaleźć ślady i przejść się zaułkami, którymi chadzali.