Kobieco
DAMOSFERA: Można wyglądać kobieco i nie być w pracy obiektem uśmieszków kolegów?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Uważam, że w pracy lepiej wyglądać profesjonalnie, niż seksownie. Co oczywiście nie wymaga od nas abyśmy w ogóle zrezygnowały z kobiecości. Jednak róbmy to w dobrym, gustownym tonie.
DAMOSFERA: Jakie elementy stylizacji podkreślają kobiecość?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Wszystkie. Od fasonów i krojów, poprzez kolory, długości, wycięcia i dekolty, po biżuterię i buty.
DAMOSFERA: Czym innym dla kobiety jest sexy wygląd, a inaczej widzą to panowie, prawda? Z Twoich różnorodnych stylizacji – zapamiętałam, jako najbardziej w tym klimacie – sukienkę w groszki i białe tenisówki. Czułaś się w tym seksownie?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Czułam się po prostu dobrze.
Wygląd
DAMOSFERA: Czym jest dla Ciebie sexi wygląd. Podasz jakieś przykłady stylizacji? Pamiętasz, w czym byłaś ubrana, że ktoś aż powiedział – wyglądasz właśnie tak?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Miałam na sobie granatową sukienkę w białe groszki, upięte włosy i miętowe szpilki …
Jestem przekonana, że czym mniej pokazujemy tym bardziej jesteśmy seksi. Oczywiście nie chodzi o to abyśmy chodziły w golfach i długich spodniach. Delikatny dekolt w bluzce czy ołówkowa spódnica lekko przed kolano są bardziej kobiece niż opinająca sukienka ledwo zakrywająca pośladki.
Błędy
DAMOSFERA: Jakie błędy popełniamy, gdy staramy się wyglądać seksownie?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Do modowych wpadek to ja zaliczam kuse spódniczki i szorty, zbyt wydekoltowane bluzki oraz przesadnie obcisłe sukienki. Czasami zbyt dużo koronek lub printów kolorowych, jak np. wzór panterka może spowodować, że będziemy wyglądać karykaturalnie, a nie kobieco i tym bardziej sexi.
Klasyczne szpilki są atrybutem kobiecości tak, jak i czerwona szminka. Szpilki są bardzo kobiece i sexi, ale kompletnie nieprzydatne w pracy. Trudno jest bowiem wytrzymać cały dzień na wysokich obcasach.
DAMOSFERA: Czyli jak być sexy i zachować klasę?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Seksapil to nie tylko ubranie, ale także wdzięk i urok osobisty.
DAMOSFERA: Jaka modelka, aktorka jest dla Ciebie ideałem w kwestiach seksapilu takiego miejskiego. Zapomnij o Marylin Monroe.
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Absolutnie i bezapelacyjnie Audrey Hepburn.
Justyna Łysowska jest stylistką w Salonie Damosfery.
pytała: Kate Ka



