Klapki
Sprawiają, że bardzo często po całym dniu chodzenia w nich bolą nas nogi, bo palce układają się w nienaturalnej dla nich pozycji. Bardzo cienka powierzchnia wymusza wzmożoną pracę ścięgna Achillesa. Poza tym, klapki wykonane z delikatnego materiału bardzo szybko się rozciągają, co powoduje „uciekanie” stopy. Co za tym idzie, czujemy wszystkie nierówności podłoża.
Nasze stopy mają wpływ na pracę bioder, kolan i kręgosłupa, więc trzeba o nie dbać! Zbudowane są z 26 kości, 33 stawów oraz 25 mięśni i 107 wiązadeł. Dlatego mimo całej naszej miłości do klapek nośmy je krótko, a na spacery już nie. Powód? Palce podczas chodzenia w klapkach są podkurczone, starając się przytrzymać but, co powoduje zwiększone napięcie stopy i łydki.
Noszenie klapek
Noszenie klapek jest niebezpieczne w momencie potknięcia się, bo mózg – zamiast uruchomić odruch odzyskiwania równowagi – skupia się na kurczowym przytrzymaniu podeszwy. Chociaż potykająca się osoba ma wolne ręce i sporo możliwości przytrzymania się i zapobiegnięcia upadkowi, to jednak upada tak, jakby chciała się pochwalić, że klapki pozostały na swoim miejscu…
Jeśli nie jesteś przekonana na temat tego, co piszemy, przyjrzyj się osobom, które chodzą w klapkach – pochylają ciało lekko do przodu, ciągnąc za sobą stopy, do których przyczepione są klapki. Żeby ich nie zgubić, starają się przytrzymać obuwie palcami, które wykonują dodatkową pracę: ściskają się i podwijają, żeby przenieść podeszwę z miejsca na miejsce.
Japonek nie powinny szczególnie nosić osoby z tendencją do tzw. halluksów. Jeśli koniecznie chcemy je nosić wybierajmy na grubszej podeszwie, dobrze przylegające do stopy.
Tekst: Redakcja Damosfery



