Kraina Otwartych Okiennic – kolorowe Podlasie

Kraina Otwartych Okiennic – kolorowe Podlasie

Podlasie to magiczny region na wschodzie Polski, w którym teraźniejszość przeplata się z przeszłością, a nowoczesność ustępuje miejsca tradycji. Znajdziemy w nim ciszę, spokój, pierwotną przyrodę, wielokulturowość, kolorowe cerkwie w sąsiedztwie kościołów i wsie z pięknie zdobionymi drewnianymi domami. Właśnie tu znajduje się niezwykła, barwna kraina – Kraina Otwartych Okiennic.

Jadąc trasą Białystok – Hajnówka, około 30 km od Białegostoku, przy drodze dostrzeżemy kolorowy znak informujący, że skręcając w prawo, wjedziemy do wyjątkowego rejonu, do Krainy Otwartych Okiennic. Krainę tworzą trzy wsie położone w dolinie Narwi: Trześcianka, Soce i Puchły z niezwykłą architekturą drewnianą, wywodzącą się ze wschodniego stylu budownictwa wiejskiego. Znajdziemy w nich kolorowe okiennice, sznycerskie zdobienia i ornamenty, domy wyglądające jak z bajki. Przed domami stoją ławeczki, na których lubią siadać miejscowi, ucinając pogawędki z sąsiadami lub po prostu obserwując otoczenie. Starsi mieszkańcy wsi posługują się na co dzień unikalną gwarą podlaską,  będącą jednym z najdalej wysuniętych na północ i zachód dialektem języka ukraińskiego. Gwara jednak nie jest pielęgnowana przez młode pokolenie, w związku z czym w najbliższej przyszłości przewiduje się jej całkowite wyginięcie. Kultura i obrzędowość mieszkańców nawiązuje zaś do tradycji białoruskiej. Czas zdecydowanie płynie tu wolniej…

Stworzenie Krainy Otwartych Okiennic zainicjowało w 2001 roku Północnopodlaskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Projekt wspierany ze środków Unii Europejskiej miał na celu ochronę charakterystycznego krajobrazu i zabudowań doliny Narwi. Do udziału w programie i stopniowego remontowania budynków i odrestaurowania zdobień snycerskich przekonali się mieszkańcy Trześcianka, Soce i Puchły. Nazwa Kraina Otwartych Okiennic ma podwójne znaczenie: architektoniczne oraz symboliczne – otwartość na ludzi, gościnność, z której tak słynie całe Podlasie.

Najbardziej znaną i największa wsią jest Trześcianka, przez którą do niedawna, bo do 3 marca tego roku, przebiegała trasa z Białegostoku do Białowieży. We wsi zachował się do dziś ukształtowany przed wiekami układ przestrzenny i sporo starych budynków, w tym cerkiew pw. św. Michała Archanioła z 1864 roku. Jak czytamy na tablicy informacyjnej, we wsi domy po jednej stronie ulicy ustawione są tyłem do drogi (komora, spiżarnia), a po drugiej stronie – przodem (kuchnią i pokojami). Taki układ wynikał z tego, że spiżarnie lokowane były po chłodniejszej, północnej stronie chaty, w celu ułatwienia przechowywania żywności. Trześcianka to malownicza wieś, której spokój zakłócają, zwłaszcza w sezonie letnim, turyści  jadący do Białowieży i odbijający z głównej trasy, by na własne oczy ujrzeć piękno trześniańskiej architektury.

Soce to niewielka wieś, położona na uboczu. Nie ma tu asfaltu, lecz główna droga przez wieś wyłożona jest kostka brukową, co nadaje wsi elegancji, estetyki i porządku, nie zakłócając przy tym jej charakteru. Decyzją podlaskiego konserwatora zabytków Soce w 2012 roku została wpisana do rejestru zabytków. Na każdym wjeździe stoją kamienne krzyże z datą 1895r., na których zachowały się ręcznie wykute intencje do świętych i do Matki Boskiej. Uwagę odwiedzających zwracają również gniazda bocianie umieszczone na słupach, jedne obok drugiego. Na Podlasiu bocianów nie brakuje, a sprzyjają temu rozległe łąki i brak wielkopowierzchniowych monokultur.

Najmniejszą wsią są Puchły, przez które przebiega wybrukowana kamieniami droga. Można by powiedzieć, że Puchły bledną przy poprzedniczkach, gdyby nie ich perełka: przepiękna, niebieska cerkiew z 1913 roku z cudowną ikoną Opieki Bogurodzicy. Obok cerkwi nie można przejechać czy przejść obojętnie. Wyrazistość kolorów i architektura wręcz zapraszają, by wstąpić na dziedziniec i zajrzeć do środka. Zwiedzanie jej wnętrza należy uzgodnić telefonicznie z miejscową parafią prawosławną. Takich perełek w okolicy jest więcej, gdyż przebiega tędy Szlak Świątyń Prawosławnych, na którym podziwiać można zabytkowe cerkwie, obiekty kultu religijnego prawosławia, takie jak kapliczki czy przydrożne krzyże wotywne.

Te trzy niepozorne na pierwszy rzut oka wsie powoli stają się wizytówką Podlasia. Znajdziemy w nich magię, spokój, nieskażoną naturę, zachwycimy się podlaską tradycyjną architekturą drewnianą i wyrazistymi kolorami. Choć czasem możemy poczuć się jak w skansenie, wciąż toczy się tu normalne życie.

W okolicy Krainy Otwartych Okiennic leżą inne wsie, które warto zwiedzić, by obejrzeć budowlane perełki z pięknymi zdobieniami. To Ciełuszki, Pawły, Dawidowicze, Płoski i Wojszki, które urodą wcale nie odbiegają od wsi oficjalnie wchodzących w skład krainy.