Ramoneska
– Mój ulubiony fason skórzanej kurtki to ramoneska, która ma podwójne klapy i przesunięty nieco w bok, asymetryczny zamek błyskawiczny. Jest dopasowana, ale mogę pod nią swobodnie włożyć cienki sweter lub bluzę – mówi Edyta Gawarska z Damosfery.
Warto wspomnieć, że ojcem skórzanej ramoneski jest Irving Schott, który w roku 1928 zaprojektował kurtkę z końskiej skóry dla amerykańskich motocyklistów, ale matką, która zaprowadziła modę na ramoneski i inne skórzane jej odmiany w stylu motocyklowym jest Vivienne Westwood. Sprzedawała je w swoim sklepie o wdzięcznej nazwie Seks przy King’s Road w Londynie. To było w latach 70., kiedy o trendach w modzie zaczynała decydować ulica, punk, przemoc i chaos. Westwood mówiła, że skórzane kurtki są symbolem zniewolenia, ale kiedy się je zakłada, zyskuje się poczucie wolności.
Luz i niezależność
Tak jest do dziś. Skóra równa się luz i niezależność i do wszystkiego pasuje. Jest też wygodnym ubraniem, które świetnie wygląda zarówno do sukienek, spódnic, dżinsów, ale też cygaretek, jak i szortów. Nosimy ją także do długich spódnic, dżinsów i sukienek, również tych zwiewnych, kobiecych.
– Do ramoneski i spodni, najczęściej wkładam topy i bluzki w jednolitym kolorze, najchętniej białym. Buty natomiast pasują praktycznie każde, od trampek, poprzez baleriny, botki aż po szpilki, wszystko zależy od całości stylizacji i zamierzonego efektu. W mojej szafie znajduje się klasyczna czarna ramoneska, ale również w kolorze chabrowym. Pierwsza jest z prawdziwej skóry, a druga z ekoskóry, ale obie wyglądają fantastycznie – dodaje Edyta.
Ramoneska jest ponadczasowym modelem, który pasuje do każdej z nas.
red.



