Więcej...

    Najszybsza kobieta świata. Maria Teresa De Filippis

    Kobieta rakieta, zdobyła to, o czym marzyli mężczyźni. Maria Teresa De Filippis założyła się z braćmi o wygraną w wyścigach Formuły 1 i dotrzymała słowa. Hrabianka. Najszybsza kobieta świata. Miłośniczka szybkiej jazdy i brania brawurowych zakrętów, która zrezygnowała z dalszej kariery tuż po śmierci przyjaciela. Kim była Maria de Filippis, zapomniana dziś ikona Formuły 1?

    Marzycielka

    Mówi się, że osoby takie jak ona były stworzone do życia w luksusie. Inna sprawa, że od ekstrawaganckich strojów, wystawnych kolacji i coraz młodszych kochanków, Maria De Filippis wolała ścigać się ze sporo starszymi i bardziej doświadczonymi kolegami po fachu.

    Urodziła się 11 listopada 1926 roku w Neapolu w arystokratycznej i zamożnej rodzinie. W domu De Filippis sporo czasu poświęcano motoryzacji – ojciec i 4 braci rzadko kiedy dopuszczali do głosu Marię. Być może dlatego świetnie wykształcona, mówiąca biegle po francusku i potrafiąca grać na pianinie Maria szybko nauczyła się jeździć samochodem. Rodzice nie podzielali jej pasji, uważali, że zadaniem De Filippis jest wyjść za mąż i rodzić dzieci. Nie sądzili, że Maria zdecyduje inaczej, a gdy dwaj starsi bracia Antonio i Giovanni zaproponowali jej udział w wyścigu, nie sądzili, że 22-letnia Włoszka zgodzi się na to wyzwanie. Na rajd Salerno Cava dei Terreni przyjechała małym fiatem 500 topolino, prześcignęła starszych od siebie mężczyzn i zajęła 2. miejsce. To wówczas Maria pokochała jazdę samochodem, do której przekonała rodziców. Matka dziewczyny zgodziła się na udział w nich pod warunkiem, że De Filipis nie będzie się spieszyć, a ilość wygranych będzie nieproporcjonalnie wyższa od przegranych.

    Sukcesy gonią porażki

    W latach 40. i 50. XX wieku rodaczki De Filippis nie były zbyt szczęśliwe. Zamiast spełniać marzenia ciężko pracowały, a na fanaberie w postaci udziału w wyścigach zwyczajnie nie mogły sobie pozwolić. Kobiety, które straciły na wojnie mężów musiały zadbać o byt i utrzymanie rodziny, a te, które miały partnerów często doświadczały przemocy. De Filippis była więc w uprzywilejowanej sytuacji.

    „Robiłam to, na co miałam ochotę. Byłam niezależna dzięki mojemu charakterowi, wykształceniu i pochodzeniu. Pieniądze dawały mi wolność” – przyznała w wywiadach.

    Mimo filigranowej budowy ciała Maria De Filippis uwielbiała kręte, wymagające refleksu i uwagi drogi, czego najlepszym przykładem był jej start w wyścigu Stella Alpina. W 1950 roku kierowczyni miała jednak mniej szczęścia – w trakcie Giro di Sicilia z powodu falstartu została zdyskwalifikowana. Na nic zdały się uwagi jej protektorów, głos w sprawie dopuszczenia De Filippis do rajdu zabrał Tanzio Nuolari, legenda włoskich wyścigów, ale jury nie zmieniło zdania. Maria De Filippis zrozumiała, że nie wszystkim podoba się to, co robiła. Dla wielu mężczyzn, którzy zasiadali w jury jej decyzje należały do zbyt feministycznych.

    Dopóki De Filippis wygrywała kolejne rajdy mogła spać spokojnie. Brawurowo pokonywała zakręty, lubiła wyzwania, w czym nie ustępowała kolegom, którzy nadali jej przydomek Diablica.

    Ale w 1954 roku Maria uległa poważnemu wypadkowi, przez co o mały włos nie została zdyskwalifikowana. Utrata słuchu w lewym uchu była niczym w porównaniu do zajęcia drugiego miejsca w Mistrzostwach Aut Sportowych. Maria De Filippis była niepokonana, o czym doskonale wiedzieli sponsorzy.

    Mistrzyni

    Udział w turnieju Formuły 1 zaproponowało Diablicy Ferrari, ale De Filippis ostatecznie zasiadła za kierownicą przystosowanego dla niej maseratti 250F. Dziesiątki osób opuszczało pedały, tak, by mierząca 160 cm kobieta mogła dosięgnąć ich palcami. Zgodziła się na wystartowanie w Grand Prix Syrakuz, rajdzie w Monte Carlo i na Grand Prix Belgii, gdzie zajęła 10. miejsce. Była pierwszą kobietą, która wygrywała turnieje i mogła się pochwalić dużo lepszymi wynikami od przyjaciół. Znajomymi Diablicy zostali Juan Manuel Fangio, Jean Behra, Gigi Villoresi i Luigi Musso, w którym z wzajemnością się zakochała. Musso nauczył Marię płynnie wchodzić w zakręty, umówili się też, że jeśli jedno z nich nie czuje się na siłach, by wygrać, druga strona rezygnowała z udziału w rajdzie. Ich związek nie trwał jednak długo; po rozstaniu Musso chciał wygrać Grand Prix Francji, ale w wyniku doznanych urazów podczas jazdy zmarł w szpitalu. Maria De Filippis usiłowała dostać się na rajd, lecz na przeszkodzie stanął jej Toto Roche, dyrektor wyścigu.

    Kolejne konkursy w Portugalii, Monzie, czy Monako kończyły się dla niej niepowodzeniem – usterki techniczne i awarie silnika nie pozwoliły Marii cieszyć się ze zwycięstwa.

    A potem świat De Filippis dosłownie stanął na głowie.

    Wypadek

    Mimo niezbyt dobrej passy, Diablica zamierzała wystartrować na torze Avus w Berlinie. Jedyną przeszkodę stanowił brak auta, bo dawni partnerzy wycofali się, ale i tutaj z pomocą Marii przyszli przyjaciele. Juan Behra obiecał udostępnić jej zmodyfikowany bolid hybrydy, ale krótko przed startem w wyścigu śmiertelnie pokłócił się i pobił menażera Ferrari Romolo Tovoliniem, w wyniku czego został zwolniony. Maria poradziła mu jazdę porsche, co okazało się tragiczną w skutkach decyzją. Behra zginął w wyniku obrażeń po rajdzie, a De Filippis ostatecznie zakończyła karierę. Miała 33 lata, mogła zdobyć niejedną nagrodę i wyróżnienie, ale uznała, że nie będzie więcej kusić losu. Bardziej od niebezpiecznej jazdy zajmowały ją konie, zimą jeździła na nartach. Podczas jednej z takich podróży do Sankt Anton Maria De Filippis poznała Theodora Huschecka, chemika tekstylnego, na którym przeszłość Diablicy nie wywarła wrażenia. Razem wiedli spokojne i  uporządkowane życie w Szwajcarii, lecz Formuła 1 o niej nie zapomniała. Nowi szefowie konkursów zaproponowali Marii uczestnictwo w klubie kierowców rajdowych, a gdy w wieku 85 lat De Filippis została prezeską stowarzyszenia wielu kierowców nie mogło uwierzyć, ze wciąż żyła, doskonale pamiętała najlepsze wyścigi i nie przestawała mówić o swojej największej pasji, jaką była motoryzacja. Maria De Filippis zmarła 8 stycznia 2016 roku w Scanzoroscieate, na północy Włoch w wieku 89 lat.

    Maria Teresa de Filippis nie była jedyną kobietą, która wystartowała w wyścigu Formuły 1. W 1974

    roku jej rodaczka Maria Grazia “Lella” Lombardi wystartowała w słynnym wyścigu samochodowym i jako jedyna kobieta zdobyła w nim punkty. Lombardi uczestniczyła łącznie w 12 konkursach, a gdy dwa lata później, w 1976 roku, zrezygnowała z kariery sportowej, wielu nie mogło w to uwierzyć.

     

    Źródła:

    https://www.adrianflux.co.uk/influx/people/maria-teresa-de-filippis/

    https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-maria-teresa-de-filippis-nie-zyje-wiesz-kim-byla,nId,1953344

    https://www.telegraph.co.uk/news/obituaries/12152459/Maria-Teresa-de-Filippis-racing-driver-obituary.html

    https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177343,24142082,bogata-uparta-i-szalenczo-odwazna-maria-teresa-de-filippis.html

     

     

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY