Stylistka
DAMOSFERA: Justyna, skąd pomysł by zostać stylistką?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Modą interesuje się chyba od zawsze. Będąc małą dziewczynką przeglądałam pisma modowe mojej babci, wybierałam z nich co mi się podoba, a babcia szyła mi te rzeczy dla moich lalek. Tak powstawały moje pierwsze stylizacje. Myślę, że to zamiłowanie do mody właśnie odziedziczyłam po niej.
DAMOSFERA: … ale nie od zawsze jesteś stylistką?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Tak to prawda. Wybrałam inny zawód. I przez wiele lat czułam, że nie robię tego, co bym chciała. Przyszedł moment wypalenia. I wtedy Kasia i Edyta (założycielki Damosfery) zaproponowały mi współpracę w Damosferze. Nie zastanawiałam się zbyt długo. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Zainwestowałam w siebie. Zrobiłam certyfikat stylistki. Planuję także ukończyć studia podyplomowe z promocji mody i prognozowania trendów.
DAMOSFERA: Ostatnio w związku z tym mieliśmy okazję podziwiać Twoją stylizację dyplomową, skąd pomysł na takie połączenia?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Uwielbiam buduarowe sukienki. Niektórym ze względu na to, że przypominają koszule nocne i są ozdobione koronką, kojarzą się wyłącznie z wieczorowym wyjściem lub sypialnią. Chciałam pokazać jej miejski, dzienny look.
Inspiracje
DAMOSFERA: Co najczęściej Cię inspiruje?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Kobiety, które spotykam. Każda z nich jest inna. Jedne mają w sobie delikatność, inne siłę, subtelność bądź zmysłowość i tajemniczość, ciepło albo chłód, luz czy elegancję. To staje się moim kluczem do tworzenia stylizacji dla nich.
DAMOSFERA: Czy masz takie elementy garderoby które stanowią Twój „must have” ?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Jestem miłośniczką klasycznej elegancji, ale w bardziej nowoczesnym wydaniu. Dlatego w mojej garderobie nie może zabraknąć koszuli niekoniecznie w sztampowej prostej formie czy szerokich spodni. Mój „must have” to także sukienki. Ubieram się odpowiednio do okazji. Więc w mojej szafie są również ubrania na mniej formalny look. Obowiązkowo wtedy jeansy i trampki.
Polscy projektanci
DAMOSFERA: W swojej pracy stawiasz głównie na polskich projektantów, dlaczego?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Zdecydowanie tak. Przede wszystkim na tych twórczych, a nie odtwórczych. Cenię ich nieszablonowe podejście do mody i stylu oraz kreatywność.
DAMOSFERA: Czy łączenie różnych elementów garderoby może być trudne? Czy trzeba znać jakieś podstawowe abecadło zasad by nie zatracić proporcji sylwetki ?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Dla nas stylistów nie stanowi to dużego problemu. Oczywiście są zasady przy tych zestawieniach. Jedna z nich brzmi – to nie kolory nam dodają lub odejmują, ale fasony i kroje ubrań. Warto to wiedzieć, aby odpowiednio skorygować sylwetkę i podkreślić jej atuty.
DAMOSFERA: Co daje Ci największą radość w byciu stylistką ?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Nie ma nic milszego niż uśmiech, euforia, miłe słowo podziękowania, czasem uścisk od klientki. Wtedy czuję, że to co robię ma sens i to dodaje mi skrzydeł.
Styl
DAMOSFERA: A czy Twój osobisty styl jakoś się wyróżnia, możesz go scharakteryzować?
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Jak mawiała Coco Chanel „A girl should be two things: classy & fabulous”. Najważniejsze by moda mnie uzupełniała, bym czuła się z nią dobrze, prawdziwie.
DAMOSFERA: Na koniec chciałabym Cię prosić o „złotą radę” stylistki dla czytelniczek portalu Damosfera.
JUSTYNA ŁYSOWSKA: Nie podążajmy ślepo za modą. To co widzimy na wybiegach to zazwyczaj już sztuka. Nie bierzmy jej dosłownie, bo to nie ma nic wspólnego z tym, co się nosi na co dzień. Pamiętajmy o tym, że nie mamy być przebrane, ale dobrze ubrane.
Rozmawiała: Karolina Frączkowska
Foto Łukasz Halczak
Stylizacja Justyna Łysowska Buty YOU by TokarskaBeret LA DAME
Zdjęcia są własnością fotografa oraz Justyny Łysowskiej i zabrania się ich kopiowania i używania bez ich zgody.



