1 – Klasyczna księżniczka
Niejedna panna młoda śni o o byciu księżniczką, dlatego w lookbooku prawie każdego projektanta pojawia się długa suknia z rozkloszowaną spódnica, warstwy tiulu, treny i gorsety. Różnica względem poprzednich sezonów to unikanie ciężkości, nadawanie sukniom w stylu princess jak największej zwiewności i lekkości. Tiule i koronki są niewykończone, ale idealnie przycięte, poza bielą i kremem pojawia się kolor delikatnego złota, pastelowych róży i pomarańczy. Suknie wykańczane są kryształkami lub perełkami, a głowę zwieńcza welon lub diadem. Pantofle to klasyczne czółenka, często w metalicznych kolorach.
2 – Boho-girl
Suknia dziewczyny, która marzy by iść do ślubu boso, ale jednak w pięknej sukience. Wyglądać oszałamiająco, ale czuć się swobodnie. Suknie boho to najczęściej sukienki o swobodnej linii, dopasowane tylko górą, by podkreślić dekolt, ramiona lub talię. Projektanci proponują tu tkaniny naturalne, lny, bawełniane koronki, hafty w stylu folkowym, falbany, a często wprowadzenie koloru, druków lub haftów w postaci wielkich kwiatów, malowany jedwab i dziewczęcą niepowagę! Panna młoda w tym stylu wplata we włosy kwiaty, zakłada wianek lub zaplata luźny warkocz, a jako buty wybiera sandały.
3 – Retro-Lady
To pewna siebie kobieta, ceniąca styl i elegancję. Często panna młoda, która zdecydowała się na powtórne zamążpójście. Wybiera suknie z najszlachetniejszych tkanin, jedwabiu, wełny czy hiszpańskiej koronki. Często stylizacje są w stylu retro, krótsze i z rękawkiem. Moda ślubna to także garnitur lub sukienki w typie szmizjerki. Długą suknię wybierze krojoną ze skosu, blisko ciała, w stylu gwiazd i najczęściej zdecyduje się na szycie kreacji na miarę. Lady wybiera buty klasyczne w szalonych kolorach, a na krótkie włosy nałoży fascynator, kapelusz lub wepnie diamentową spinkę.
4 – Rebell-queen
Suknia, kombinezon, koszula i jeansy, tiul łączony z bawełnianym T-shirtem? Proszę Państwa oto królowa, która łaskawie zgodziła się wyjść za mąż, i powiedzieć tak. Nieważne, co założy, ani gdzie odbędzie się ceremonia, nie będziecie mogli oderwać od niej oczu, nawet, jeśli same nie wybrałybyście tej kreacji. Tu z nie ma granic mody, stylu ślubnego, kolorystyki czy dress codu. Tu jest panna młoda, która wybierze z kolekcji projektantów to coś, wynajdzie w sieciówce to coś lub uszyje u krawca to coś. A w dekolt wepnie broszkę House of April – Girl Power!
Wszystkie zaprezentowane suknie od Justyna Ołtarzewska, która od 2004 roku prowadzi Atelier Mody, gdzie rękodzieło krawieckie łączy z nowoczesnym sposobem projektowania.
foto: jarczynska.com
bukiety: hibiskus.pl



