Parki w Japonii
Japończycy w publicznych parkach, nie tylko oglądają te drzewa i robią im zdjęcia, ale całymi dniami biesiadują ze znajomymi. Przynoszą gotowe dania, trunki wszelakie i pod kwitnącymi wiśniami spędzają wolny czas, grając w karty, śpiąc lub rozmawiając.
Japonia bogata jest również w inne cuda natury. W tym okresie kwitło już wiele drzew, krzewów i kwiatów gruntowych, których nazw nawet nie znam. Zachwycały swoją soczystością magnolie, różnorakie trawy, czy mchy.
Wśród zaś tej całej flory, zachwycały zwierzęta, które u nas żyją trochę w innych warunkach niż tam, jak choćby jelonki. Na wyspie Mijajima czy w mieście Nara, która była pierwszą stolicą Japonii, na ulicach przechadzają się całe ich stada. Te oswojone zwierzęta stanowią nieodłączny widok i wielką atrakcję turystyczną. Wzdłuż ulic rozłożeni są ze swoimi niewielkimi straganami sprzedawcy wafelków dla jelonków. Za niewielką opłatą można je kupić i karmić zwierzęta. Lepiej być wyposażonym w paczkę wafli, gdyż jelonki są raczej wszystkożerne 😉 i niepostrzeżenie możemy zostać pozbawieni mapy, czy innej rzeczy trzymanej w ręku.
Czaple
W parkach i ogrodach podejrzeć można czaple, a nawet siedzące na gałęziach tuż nad taflą stawów żółwie wodne.
W Japonii rozróżnić można parki i ogrody. Te pierwsze dostępne dla wszystkich, bez żadnych opłat, gdzie na resztkach trawy biesiadować można bez żadnych ograniczeń.
Ogrody zaś, to ogrodzone enklawy pełne zieleni, kamieni i wody. Wejście do nich jest odpłatne, zaś poruszać się można po ścieżkach do tego wyznaczonych. W wielu takich ogrodach znajdują się herbaciarnie, w których parzą prawdziwą japońską herbatę i serwują japońskie desery. Siadając z filiżanką herbaty człowiek zatraca się w harmonijnym układzie każdego z ogrodów. Kamienie, woda i zieleń niosą niesamowity spokój, harmonię i ukojenie. Nie przypuszczałam wcześniej, że w widoku, wydawać by się mogło prozaicznym – kilka kamieni, woda i zieleń – tak można się zatracić, że upływ czasu przestaje mieć znaczenie.
Drzewka pomarańczowe
Blisko cmentarzy napotkać można drzewka pomarańczowe. Ten owoc to bardzo częsty podarunek kładziony na grobach bliskich. Pojedyncze owoce albo całe siatki zdobią nagrobki japońskich cmentarzy. Na grobach Japończycy poza pomarańczami kładą również wiązanki z gałązek cedrowych. Te majestatyczne drzewa są imponującej wielkości – wzrokiem trudno sięgnąć czubka, nawet mocno zadzierając głowę do góry.
Japońska przyroda wielokrotnie podobna do naszej, jak choćby przez panoszące się tu i ówdzie gołębie czy ptaki wróblowate, niejednokrotnie inna, zawsze jednak zachwycająca kolorami, harmonijnością i spokojem.
Jedno, co chętnie bym przeniosła tu, na nasze polskie podwórko to kamienie z wodą. Nie potrafię powiedzieć, co w tym obrazku jest tak magicznego, ale nawet patrząc na zdjęcia tych kamienno–wodnych ogrodów czuje się spokój i siłę.
Tekst i zdjęcia: Katarzyna Krauss



































































