Córka greckich imigrantów
Olympia Dukakis urodziła się 20 czerwca 1931 roku w Lowell w stanie Massachusetts. Rodzice – Alexandra i Constantine Dukakis – przybyli do chłodnego zakątka Ameryki ze słonecznej Grecji. W Lowell osiedlała się wówczas spora greckojęzyczna diaspora; dom Dukakisów był grecki, jedzenie greckie, temperament grecki. Ich syn Apollo i córka Olympia dorastali jako Grecy w Ameryce – i przez całe życie czuli, że to wymagało ciągłego tłumaczenia.
Olympia już od dziecka chciała być aktorką. Rodzice mieli inne zdanie. Imigranci na ogół chcą dla dzieci zawodów, które dają pewność jutra – medycyna, prawo, coś konkretnego. Kompromis brzmiał: fizjoterapia. Olympia dostała stypendium National Foundation for Infantile Paralysis – organizacji walczącej z polio – i studiowała fizjoterapię na Boston University.
Nie zmarnowała stypendium. Pracowała jako fizjoterapeutka w czasie epidemii polio, kiedy tysiące dzieci potrzebowały rehabilitacji. A potem wróciła na Boston University – tym razem po tytuł magistra sztuk performatywnych.
Cóż to za zawód „aktorka”?
Dukakis zaczęła od teatru amatorskiego i kursów dla dorosłych. Kiedy przeniosła się do Nowego Jorku, grywała na małych scenach, a jej nazwisko (przynajmniej na początku) nie widniało ani na afiszach, ani w programach. Pracowała za marne pieniądze w środowisku, które było inspirujące, a jedncześnie bezwzględne.
W 1962 roku po raz pierwszy stanęła na scenie Broadwayu, grając w sztuce „The Aspern Papers”. Trzy role w ramach zastępstwa. Rok później była już nie tylko „zastępstwem” – dostała nagrodę Obie za rolę w spektaklu „Man Equals Man” według Bertolta Brechta, prezentowanym poza Broadwayem. Obie Award to w środowisku nowojorskim cenne wyróżnienie – dowód, że ktoś istnieje i gra dobrze. Z kolei dla twórców to sygnał, że zdobywcą nagrody warto się zainteresować.
W 1971 roku Olympia współzałożyła Whole Theater Company w Montclair w stanie New Jersey i przez lata była dyrektorką artystyczną. Uczyła też aktorstwa na Uniwersytecie Nowojorskim i Yale. Reżyserowała. Tworzyła.
I przez te wszystkie dekady rzadko kiedy pojawiała się w filmie. Debiutowała w 1964 roku w „Lilith” Roberta Rossena. Kilka epizodów w latach 70. i 80. Dukakis należała do Nowego Jorku, nie do Hollywood. Niektórzy uważają to za prestiż – wszak Nowy Jork to sztuka ambitna, alternatywna, środowisko ludzi szalenie utalentowanych, choć nie tak rozpoznawalnych i nie tak dobrze opłacanych jak hollywoodzkie gwiazdy. W każdym razie Olympia była aktorką teatralną, która od czasu do czasu pozwalała sobie na kino, a nie odwrotnie.
„Wpływ księżyca”
Trzydzieści lat pracy teatralnej. Ponad sto trzydzieści produkcji scenicznych. Dobre recenzje, pełne sale, szacunek środowiska. I kompletna anonimowość poza bańką teatralną Wschodniego Wybrzeża.
Mogłaby tak pracować do emerytury – nie miała nic przeciwko. Wielu znakomitych aktorów teatralnych żyło w dość zamkniętym ekosystemie sceny. Była już po pięćdziesiątce, kiedy do jej drzwi zapukał Norman Jewison z propozycją roli w romantycznej komedii o Włochach z Brooklynu. Przyjęła.
„Wpływ księżyca” z 1987 roku to film, który z zewnątrz wydaje się prostą komedią romantyczną. Cher zagra Lorettę Castorini – przesądną wdowę, która (raczej z rozsądku) przyjmuje oświadczyny swojego adoratora, po czym zakochuje się w młodszym bracie swojego narzeczonego. W owego brata wcielił się Nicolas Cage. Film ma przyjemny klimat, humor i to specyficzne poczucie rodzinnego chaosu, które kino potrafi uchwycić tylko wtedy, gdy obsada rozumie, o co chodzi.
Dukakis grała Rose Castorini – matkę Loretty. Kobietę, której mąż pozwala sobie na skoki w bok, która o tym wie, i która przyjmuje to z godnością zmęczonej wojowniczki. Rose nie jest ofiarą ani bohaterką. Jest kobietą w średnim wieku, z ogromnym doświadczeniem i filozofią życiową wypracowaną przez lata przy kuchennym stole.
Jedna ze scen – w której Rose w restauracji odpycha zaloty pewnego mężczyzny słowami „I know who I am” – była przez lata prezentowana studentom aktorstwa jako przykład tego, ile może zagrać aktor jednym zdaniem i jednym spojrzeniem. Podobno część kwestii Rose nie pochodziła ze scenariusza – Dukakis improwizowała, sięgając po słowa własnej matki.
11 kwietnia 1988 roku odebrała Oscara za najlepszą rolę drugoplanową. Rok po premierze, mając pięćdziesiąt sześć lat, stała się gwiazdą.
Mówisz „matka”, myślisz „Dukakis”
Oscar otworzył drzwi, ale już w progu Olympia Dukakis dostała konkretną etykietę – była odtąd aktorką pierwszego wyboru w jednej konkretnej kategorii: matki. Nieco sarkastyczne, mądre, chwilami cyniczne lub cyniczno-pragmatyczne, ale zawsze kochające – grała wszystkie warianty. Dyrektorzy castingów widząc w scenariuszu „matka”, myśleli „Dukakis”. Ale bywało też ciekawiej.
W 1989 roku pojawiła się w „Stalowych magnoliach” jako Clairee Belcher – zamożna wdowa po burmistrzu małego miasteczka w Luizjanie, pogodna i towarzyska. W filmie pojawiła się plejada gwiazd: Shirley MacLaine, Sally Field, Dolly Parton, Daryl Hannah, młodziutka Julia Roberts. No i Dukakis – z krótszą filmografią, ale na pewno nie z mniejszą charyzmą.
W tym samym roku zagrała matkę Kirstie Alley w komedii „I kto to mówi” – i powtórzyła tę rolę w sequelu rok później.
W 1989 roku zdarzyło się też coś nieprawdopodobnego i tym bardziej wartego odnotowania: włamywacz dostał się do kuchni Olympii Dukakis i ukradł Oscara. Zostawił tylko tabliczkę z nazwiskiem – na pamiątkę.
Anna Madrigal i inne życia
W 1993 roku Dukakis wcieliła się w postać, która okazała się jedną z ważniejszych w jej karierze – i jedną z odważniejszych dla ówczesnej telewizji. W adaptacji „Tales of the City”Armisteda Maupina dla brytyjskiej stacji Channel 4 zagrała Annę Madrigal: tajemniczą właścicielkę domu przy Barbary Lane w San Francisco, otoczoną lokatorami różnych płci, orientacji i historii. Anna Madrigal była postacią transeksualną – a to było tabu, do przełamywania którego telewizja się nie paliła.
Serial dotarł do Stanów w 1994 roku i wzbudził spore kontrowersje, głównie z powodu wątków gejowskich. Kilka stacji odmówiło emisji. W 1998 roku powstał jednak sequel – „More Tales of the City” – za który Dukakis dostała nominację do Emmy. Po raz kolejny została nominowana za rolę w miniserialu „Joan of Arc” w 1999 roku.
W 1999 roku wystąpiła w „Rose” w Narodowym Teatrze w Londynie – monodram o starszej żydowskiej kobiecie wspominającej życie. Dostała za tę kreację sceniczną nagrodę Outer Critics Circle i nominację do Drama Desk Award.
W 2011 roku wystąpiła u boku Brendy Fricker w kameralnym filmie „Cloudburst” – historii dwóch starszych kobiet uciekających z domu opieki do Kanady. Film zbierał nagrody na festiwalach.
W 2003 roku Olympia opublikowała autobiografię „Ask Me Again Tomorrow: A Life in Progress” — pełną jej charakterystycznej szczerości i suchego humoru.
W 2013 roku aktorka dostała gwiazdę na Hollywood Walk of Fame – za pracę w teatrze.
Pożegnanie
Louis Zorich, aktor, za którego wyszła za mąż w 1962 roku, zmarł w styczniu 2018. Mieli razem trójkę dzieci: Christinę, Petera i Stefana. Razem tworzyli Whole Theater Company. Byli zgodnym małżeństwem – łączyła ich miłość do siebie nawzajem i do teatru. Po śmierci Olympii jej brat Apollo ogłosił, że jego siostra „po wielu miesiącach podupadania na zdrowiu wreszcie jest ze swoim Louisem”.
Olympia Dukakis zmarła 1 maja 2021 roku w Nowym Jorku, w wieku osiemdziesięciu dziewięciu lat. Pracowała do ostatnich lat życia. Ponad sto trzydzieści produkcji teatralnych, sześćdziesiąt filmów, pięćdziesiąt seriali telewizyjnych. Oscar w kuchni – skradziony i odzyskany. Gwiazda na hollywoodzkim chodniku. Grecka krew, bostoński upór i nowojorskie tempo. Jej kuzyn wyborów nie wygrał i mało kto dziś o nim pamięta. O niej wielu będzie pamiętać jeszcze bardzo długo.
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.



